Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Opooolonkaaa

przeprosić,czy nie?

Polecane posty

Gość Opooolonkaaa

wczoraj wyszłam z domu o godz. 17 i powiedzialam rodzicom ,ze wroce coś koło 19 ... powiedziałam gdzie ide z kim i ze się długo nie widzieliśmy ... wróciłam o 1:00 :O gadaliśmy jeszcze długo przed wejściem do mojego domu.. ojciec do mnie wykrzyczał,ze mam go przeprosić bo jak nie to zobacze,ze już w ogole zaufania do mnie mieć nie będzie..ja stwierdziłam,ze nie bede go przepraszać bo po 1. wiem,ze 18lat to jeszcze nic,ale zrobił mine na sam fakt jak powiedziałam,ze ide z kolegą:O po 2. on do mnie jeszcze 2dni temu bez powodu praktycznie powiedział,zem i zaraz przypierdoli i żebym zamknęła morde i takie teksty i jakos nigdy mnie nie przeprosił..kiedyś powiedział na mnie "ty kurwo" za to,ze obroniłam moją siostre przed nim.. :O nie nauczył mnie przepraszać,więc jest mi teraz ciężko w szczególności jego przepraszać:O nie wiem co mam zrobić ,bo sytuacja nie jest zbyt ciekawa,moja mama co chwile mówi,zebym go przeprosiła ,a jakos ona ,ze jest alkoholiczką i mi rozpieprzyła całe dziecinstwo nigdy nie powiedziała słowa "przepraszam" jeszcze mnie obrażała i wstyd robiła przy sąsiadach,znajomych,a nawet obcych ludziach ..co ja mam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W takiej sytuacji nie przepraszaj. Współczuję Ci dziewczyno:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Opooolonkaaa
kurcze dużo mi osob tak mówi i nie wiem czemu.. bo ja siebie jeszcze rozumiem,ale myslalam,ze bede postrzegana jako gówniara ,która sobie za dużo pozwala..bo jednak się pewnie coś martwił ,ze wyszłam o 17 ,a wróciłam o 1:00 ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Opooolonkaaa
no straciłam kontrolę nad czasem..ja sie nigdy nie spóźniałam nawet o głupie 5min,pierwszy raz mi sie tak zdarzyło bo to było dla mnie poważne spotkanie i bardzo się denerwowałam przed nim,nie myślalam o tym,zeby wracać specjalnie do domu i oświadczyć mu,ze bede dłużej.. nie mialam nic na koncie,a komorka z reszta jest lekko zepsuta,wiec nawet on do mnie dodzwonić sie nie mógł.. jest chamem strasznym i chyba to mi nie pozwala go przeprosić:O leży jak ten pan i władca i do mnie gada :O no co jest kurde.. skruche pokazałam,ale nie widze sensu go przepraszać bo ja nie zrobie tego ze szczerości tylko z musu .. a on bedzie miał satysfkacje cholerny dyktator ;O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×