Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Maryna.w

jak przekonać ojca

Polecane posty

Gość minolda
Ja znam taki przypadek mojej sasiadki ,ktora też zabrania ojcu widywania wnuka , bo przyjezdzał ze swoja zoną , a ona nie lubi tej kobiety .Uwazam , ze robi głupio , a poza tym też jest wyrachowana strasznie , obydwoje ze swoim męzem nie robia nic , czasem wyciagna coś z opieki ,a do ojca i jego zony mają pretensje, ze im za mało dają .Chociaz ojciec kupił im działkę ,postawił na niej dom -wspolnie z ta drugą zoną zrewstą .Tyle tylko ,ze nie wykończył ,bo się wkurzył gdy dyskryminowali jego zonę .Teraz córka zabrania mu przychodzenia i robi ciagle na złośc ojcu .Jej matka zmarła dawno temu i ta kobieta napewno nie była kochanką .Ja nigdy ojca nie miałam , zmarł gdy miałam 2 latka , a ojca tej sasiadki bardzo lubie i powazam , jego druga żonę tez .Nie potrafię zrozumieć takiego zachowania i takich podłych ludzi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ... ...f
Ojciec Maryny.w nie ma kochanki, tylko żonę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojciec maryny ma
niestety kochanke, którą nazywa żoną. A żona lepży w grobie, bo ją oboje wykonczyli. tez jestes kochanką jak tamta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość widzę ,ze znów
wariatki się odzywają , chciwe , wredne bachory ,które widzą tylko siebie , a ojca chętnie pochowalyby zywcem . Ale poczekajcie - nie wiecie co wam los jeszcze przyniesie i co wasze dzieci robic bedą jesli taki przyklad mają .Nawet czytać ze zrozumieniem nie potraficie -gdzie pisze ze to kochanka, pisze ze to zona .Do szkoły i do pracy lenie i nieuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziwie się,że autorka tak podchodzi do sprawy.po śmierci mojej mamy tata był w strasznym dołku,mieszkał sam a ja się strasznie o niego bałam-nie chodzi o domowe obowiązki bo tego można się nauczyć tylko o samotność,serce mi się ściskało jak myślałam że on tak siedzi sam w pustym domu i nie ma się do kogo odezwać i powoli zdziwaczeje albo w depresję wpadnie.poza tym czułam się w obowiązku być u niego często ,nie zostawiać go samego w ważne dni-np siora chciała spędzić sylwestra w górach to ja już nigdzie nie szłam bo tata będzie sam.i kiedy poznał panią Helenkę to jakby drugie życie dostał-pojechali sobie na wczasy,w weekendy na tańce,nawet na prawo jazdy poszedł (60 lat!!) i bardzo się z tego cieszę.bo raz mój tata którego kocham jest szczęśliwy.bo dwa- mam kłopot z głowy że tata będzie sam.i jeszcze raz powtarzam po śmierci mamy dziedziczą dzieci i ojciec w równych częściach.po śmierci ojca-dzieci i druga żona w równych częściach.wiem bo to mam za sobą-tata sprzedał dom bo za duży na 1 osobę i kosztowny w utrzymaniu,dostałam swoją część po mamie.jeśli autorka tak będzie się zachowywać to ojciec faktycznie ją wydziedziczy i po tacie nie dostanie zbyt wiele.znam przypadek kiedy ojciec po rozwodzie drugi raz się ożenił a córka zerwała kontakty i oczerniała jego zonę wśród rodziny.nie jadł jej z rączki i nie robił co ona chce tylko cofnął jej darowiznę!zabrał jej dom który zapisał jej po swoim rozwodzie i została z niczym.ojciec też człowiek a nie tresowany pies który wypełnia polecenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maryna.w
No coz , widzę ,ze jednak mam jakieś poparcie tutaj tez .Ojciec musi wiedzieć , ze rodzinę się szanuje ,a nie leci do obcej baby i zaraz slub i ona najwazniejsza .Jak nas nie szanował to musi za to zapłacic .Mysle ,ze zmięknie jednak i z rączki jeść zacznie , jeszcze troszkę stanowczości .Nie odbieramy od niego telefonów , wnuka sobie może tylko wyobrazić albo na starych zdjeciach obejrzeć .ALBO ONA ALBO INNEJ OPCJI NIE MA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maryna.w
znaczy albo MY I NAS WYBRAĆ MUSI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powracająca fala
A wnuk patrzy, i uczy się. No i kiedyś będzie wiedział jak dokopać mamuśce:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i pewno tak będzie
ze kiedyś dokopie mamusce , w koncu solidnie kobita na to pracuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zniecierpliwiony
" Maryna.w Co o tym myslicie - poradzcie coś-oto moj problem. Ojciec ozenił sie rok po śmierci Mamy - myslimy ,ze znał tą kobietę wczesniej , być moze ich coś łaczyło .Mnie i siostrze nie przypadła ona do gustu wcale - zresztą myslimy ,ze ojciec mogł z nią zdradzać Mamę .Nie byłysmy na ich slubie , chociaz prosili.Czasem odwiedzamy ojca -mieszka w jej domu - więc musimy ją tez widzieć .Ale ojciec przyjezdzając do nas przywozi tez ją , co wcale mnie podoba się ani mnie , ani mojemu męzowi , ani siostrze. rozmawiałysmy o tym z ojcem ,ale on twierdzi , ze wszedzie jezdzi z zoną i nie zamierza robic wyjątków .Wkurzyło nas to i powiedziałam ojcu ze w takim razie niech wcale nie przyjezdza ,przestałysmy tez go odwiedzac .Ojciec się obraził , powiedział ,ze mamy to przemysleć bo mu krzywdę robimy .Ale jaką krzywdę to on nas zostawił .Mamy tez problem inny - siostra jezdzi autem ,ktore jest ojca , mieszka w domu ,ktory jest na niego .Kiedys wspomiałysmy zeby to zapisał na nas , ale zdecydowanie odmowił .przeciez kiedys ta obca baba moze zabrac po nim wszystko .jak przekonać ojca ? jakich argumentów uzyc - on zgłupiał dla niej zupełnie .Jak zadziałac zeby sobie przypomniał ,ze ma jeszcze corki i powinien się liczyc z naszym zdaniem a nie jakies obcej baby .POMOCY" Ojciec ma prawo do własnego życia i szczęścia oraz własnego majątku i może z nim zrobić co chce. Wy zastanówcie się nad własną postawą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale rok żałoby to mało ! dłużej się kota opłakuje ! dzieci mają miec prawo by byc złe na jakieś babsko jakie weszło w ich życie tak nagle, to normalne że kochały matke a tej baby nie lubią ! Ojciec zle postąpił ślub po roku - to romans musiał trwac dłuzej ! ledwo życie odebrało im mame a tata nie myśląc od razu wsadził na to miejsce zastępstwo i narzuca je swoim córkom ! Mają prawo odmówic jej pobytu w ich domu i wymagac od ojca by przepisał na nie to co im się nalezy a nei w imie "zakochania" sprzemiewierzyc wszystko na jakies babsko ! gdyby przepisał córki by go przeciez nie przestały kochac ale miały by bezpieczenstwo że jedna jego decyzja nie zrujnuje im przyszłosci... mieszkają w tym domu on jest ich ojcem jakiego zawsze będą kochac jednak musza tez myslec o swoich rodzinach skoro ojciec "oszalał" Nikt nie może im mówic ze mają udawac czy ją tolerowac, to ich decyzja, nie chcą ufac temu babsku i dobrze bo nei miała skrupułów rzucajac się na "nowego wdowca". Gdy moja babcia umarła po jakimś czasie mój dziadek się ożenił znowu, byłam mała z 6 lat? ale tej baby do dzis nie lubie... choc ona juz tez umarła, ale nigdy nei chciałam się do niej odzywac nie chciałam brac od niej czekoladek, chciałam by znikła i do dzis mam ogromny zal do dziadka o to ! Bo nienawidziłam jej obecności w moim domu! W pełni rozumiem córki... i bardzo im współczuje, bo najpierw straciły mame a później ich ojciec odwrócił się od tego w co wierzyły , od nich i nie uszanował nawet tego by zwyczajnie jej nie przypropwadzac ze sobą i uszczesliwiac ich na sile ! podobno kocha się dzieci najbardziej na swiecie, i nie wazne ile ma się lat takie obnizenie ich rangi boli... gdyby nie kochały ojca nie przejełyby się tak tą nowością, ale one miały rodzine i nagle to prysło ! kurwa tak trudno to zrozumiec ! przecież jakby zostawił tą babe i wrócił do osób jakie go kochają od dziecka zaopiekowałyby się nim , a nie musiały się dodatkowo troszczyc czy nie stracą domu jesli tacie cos się stanie bo miał fanaberie małżeńską ! Wiadomo że kochały najbardziej na swiecie swoją mamę ai trudno jest się pogodzic z tym ze tak szybko osobą przy jakiej spedziła zycie juz po jej smierci szybklo leczy rany i odkrywa swoją wolnosc ! depcząc to co znały przez całe życie ! nie mowie ze ojciec nie ma prawa do własnego zycia ale niech ono będzie bardziej dorosłe a nie przepełnione fanaberią !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alejo Róż
O jakich dzieciach piszesz? Biednych dzieciach, co to im jakaś wredna baba tatusia zabrała, weszła w ich życie z buciorami? Toz to dorośli ludzie a nie małe dzieciaczki. Chcoicaż myslenie mają jak rozkapryszone bachory. A druga sprawa: rok - czy to mało, czy duzo? To sprawa indywidualna. Nie wiemy jak wyglądało małżeństwo przed smiercią małżonki. Moze oni się już dawno nie kochali? A moze kochali bardzo mocno, i może on obiecał żonie, ze nie bedzie się zamartwiał i umartwiał? Nie nam oceniać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość exacum
Tak Cię czytam Aleja i zastanwiam się co trzeba mieć z psychiką, zeby odmawiac komuś zycia tak jak chce. To nie fanaberia Ojca a raczej bardzo mądre podejście do życia. Nie chce byc sam i ma kobietę, ktora zajmuje sie Nim a On stoi murem za Nią. Jak dzieci czegoś chcą w życiu to maja rączki i mogą zarobić na dom, dobre zycie. Łatwo bierze się czyjeś dobra ale gorzej na nie samemu zarobić. Aleja.... a zastanów się tak naprawdę kto zrobił Ci krzywdę w tym, że ta "baba" działała na Ciebie źle? Może własnie rodzice nakrecali dziecko i doprowadzili do tego, ze to dziecko zyje nienawiścią? Kto tak naprawdę doprowadził do takiej nienawiści???? Zacietrzewienie ogromne widzę w tym a nawet zwichnięcie w tym zakresie psychiki... no ale cóż... ktoś Cię wychował i ktoś bierze za to odpowiedzialność (akurat tu nie bierze a powinien). Takie zachowanie Ojca nt.przepisania czegokoliwek, jest spowodowane Waszą postawą, bo zwyczajnie widzi, że nie ma racji na starosć u własnych dzieci i w moim przekonaniu zabezpiczenia się przed Nimi.... Miałby ciezką starośc przy Was, drogie "dzieci", bardzo ciezką. Z opowieści Maryny widzę tylko, że Ojciec troszczy się o swoją żoną a Ona o Niego, więc widać ogromny wzajemny szacunek. Może tego nie wiesz ale czesto zdarza sie tak, że problemy czesto jeszcze bardziej zbliżają ludzi. Ojciec ma problemy (ogromne problemy) z dziećmi, żona Go w tym wspiera a takm zachowuej się zakochana kobieta i chwała Jej za to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janka bg
Alez aleja pisze , ze nienawidzi sie za sam fakt , ze owdowiały dziadek smiał się ozenić , ze ojciec maryny tez .Reszta nie ma znaczenia , no moze majatek ,ktory ojciec jeszcze formalnie posiada , ale z ktorego przeciez korzysta - jak doczytałam corka- I moze to jest bład? moze ojciec powinien zabrac co swoje , corkom dac co ich , w koncu to jego jest , moze nie byloby wtedy pretensji tyle .,Jak widze dzieci zachłanne bywaja , samolubne , egoistyczne .Jak mozna szantazować ojca wnukiem? przeciez na pewno kocha on swego wnuka i corki tez i jest mu przykro ,ze tak został potraktowany , pomimo ,ze zostawił corkom swoj majątek , i poszedł do zony - czyli - jak się tu pisze obcej baby .chron mnie Boze od takich dzieci ....i myslę ze racje mają ci ktorzy piszą ,ze corki kiedyś kara spotka , uczą swoje dzieci nienawisci .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie zauwazyliscie ze ojciec
juz swoje zycie przezył u boku zony, która zmarła. Teraz niech się zajmie wnukami, to jest jego zakichany obowiązek. A jak chce sobie pouzywać, nie musi zaraz sie zenić, dziwek nie brakuje, wszystkie broniące ojca są tego dowodem. Bronicie go - to mu dawajcie d..., ale wara od rodziny. Jasne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i po cholerę
prowokujesz? by ten tłum świętych tu obecnych zlinczował te córki? przecież widać, że to nie jest wpis osoby zainteresowanej tematem tylko szczekającej i judzącej prowokatorki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janka bg
A skad wiesz co przezył u boku zony? On swoje dzieci wychował , a wnukami niech zajmują sie ich rodzice .Ma prawo do szczęscia i swoich decyzji a corkom nic do tego .Nie sądzę aby im jadł z reki kiedykolwiek -jak sobie tego zyczą .A na dziwki to niech chodzą wasi męzowie -skoro to preferujecie .Popieram ojcow ,ktorzy sie zenią i mają SWOJE zycie a nie są popychadłem u dzieci .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
E...Exacum o moje wychowanie nie powinieneś się martwic jest jak najbardziej dobre i mało powinno cię to interesować, nie wiem skąd skojarzenie z wychowaniem możliwe, że to jakiś kompleksie na tym tle się u Ciebie jawi. Moi rodzice byli tamtej babie przychylni, ot ja miałam taki kaprys muahahah jestem zła z natury .ALE CZY TO ZNACZY ZE MAM KOCHAC KAZDEGO CZŁOWIEKA NA ZIEMI? CZY JUŻ NIE PRZESADZACIE Z NARZUCANIEM TOLERANCJInie mam prawa mieć własnego zdania? jednych się lubi innych nie wybacz ja hipisem być nie mam zamiarumożesz mówic ze mam zwichniętą psychikę paranoję depresje, obsesje, wrodzoną agresje jednak to Ty bawiąc się w psychiatrę leczysz własne kompleksy? Od dziecka myślałam że miłość to coś więcej i jest ważna ale miłość w rodzinie jest najważniejsza. Osobiście wątpię by każde z was co tak szczeka życzyłoby sobie, że jak już poświęcicie życie jednej osobie, oddanie miłośc itp gdy was zabraknie szybko na wasze miejsce wskoczyła inna/inny. Dla mnie miłośc to coś więcej i o niej się od tak nie zapomina gdy jedno z nich umrze może jestem chora bo w dzisiejszym świecie nadal chce Wierzyc w miłośc jedną prawdziwą z osobą w jaką wstępuje się w związek małżeński, cos przekraczającego granice nawet śmierci - ukamieniujcie mnie! Z waszym podejściem to Karusia z Romantyczności Mickiewicza dawno tarzałaby się już w łóżku z Karolkiem Ok. powiecie miłość po latach mogła wygasnąć jednak i tak nie sądzę by zmuszanie dzieci do tolerancji było ok on żyje dobrze ale niech pozwoli też żyć innym a nie wybierać miedzy ojcem i kimś tam a brakiem ojca. Ale nikt mu tam niczego nie chce odmówić, dzieciom przeszkadza jedynie obecność tej pani w domu. To tak jakby córka miała męża jakiego ojciec nie chce znac, musiała by to uszanować i odwiedzać go sama, czy sztucznie wywoływać konflikty by „stac murem za mężem. Ojciec sam wybrał sobie żoneczkę, córki jej nie wybierały i nie można im narzucać „tolerancji. Gdybym miała partnera jaki nie podoba się mojej rodzinie nie terroryzowałabym ich jego obecnością rodzina najważniejsza, tak mogę mieć partnera jednak wolałabym ich nie zmuszać do niego jak to miałoby wyglądaćwigiliamiły ? świąteczny nastrój zasiadają do stołu normalnie się nie trawią tego dnia robią sztuczne uśmiechy i udają życzliwość denerwując się w duchu i nie mogąc cieszyć atmosferą? Ja bym moim rodzicom tego starała się oszczędzać ojciec by mógł też się postarać nie koniecznie w święta bo one jakoś by przeżyli ale w zwykłe dni od tak wpaść sam z wizytą na kawe. Ojciec przecież nie musi być stroną konfliktu, mógłby być neutralny i zamiast podburzać powoli starać się załagodzić Wam tylko pieniądze i pieniądze w głowie ale ojciec by był mało ok. gdyby oświadczył że córki z domu mają się wyprowadzić bo nie upadły na kolana przed nową żoną. Tak należy mu się to ale jej z jakiej racji ? a jeśli nie przepisze majątku na nie to ona dostanie to wszystko na co on i ich matka pracowali całe życie. Bo ICH MAMA TEŻ MIAŁA W TO SWÓJ WKŁAD i na pewno nie byłaby zadowolona gdyby ktoś chciał odebrac go jej dzieciom na rzecz jakiejś kobiety Teraz to własność ojca ale czy faktycznie tylko on jeden jedyny powinien byc wyrocznią? i janeczko nie wiem czy mnie dobrze zrozumiałas ani czy ja ciebie ale ja mojego dziadziusia kocham bardzo... i nigdy w życiu bym mu złego słowa nie powiedziała...zresztą nawet dobrego już nie mogę bo go już nie ma... jednak ta "kobieta" była już dla mnie problemem... bo trudno dziecku zrozumiec ze miejsce najkochańszej babci na świecie zajmuje jakaś baba... tłumaczenia itp mało czasem dają dziecko ma umysł i tez pojmuje na swój sposób a gdy ta nowa pani jest mało sympatyczna to najzwyczajniej tłumaczenia nie pomogą a i tęskni za swoją babcią. zabijcie mnie ale tak jest.... a z wiekiem widzi się że ta kobieta nie jest najlepsza, tak jak się przeczuwało... a dziadkowi wcale nie jest tak najlepiej to po prostu serce pęka... wiem zasługuje na ukamieniowanie... a ulżyjcie sobie .... każdy ma prawo do szczęscia, ojciec jako osoba jaka kocha swoje dzieci i wybrankę powinien potrafic znalezc złoty srodek jak widze nie potrafi... to nie wina tylko dzieci ze odmawiają ojcu szczescia a wina lezy po srodku ! w poprzednim poscie głownie chodziło mi o to ze mają prawo czuc się rozżalone ! i nie można je za to potępiac! Uszykujcie duży stos i spalcie każde dorosłe dziecko jakie kiedyś sprzeciwiło się rodzicu ! może i broniąc córek jestem "jednokierunkowa" w mym myśleniu jednak wy drodzy ludzie broniący taty też...ah...zero empatii w nas... oczywiście skupiło się to teraz na moim poście jaki nie był do was dedykowany, ale najlepiej usiąść i umoralnic mnie... najlepiej to poproszę byscie mi napisali poradnik "wychowawczy" i "zdrowia psychicznego jeśli to wam poprawi humor i samoocene ;D i wysłali mi pocztą ;) po 2 wyrazach wniknijcie w moją psychikę i pobawcie się w psychologa na wariackich papierach, to zrekompensuje brak dyplomu z tej dziedziny jednak każdy może być znawcą w internecie ;P Jednak zamiast szukać problemów u innych radziłabym skupić się na swoich, autorka napisała to jej odpisałam, nie kierowałam tego do was by wam połechtać ego, czy zasmucić jakie to dzieci sa okropne może nie chcielibyście takich „wrednych córek jednak nigdy się nie dowiecie co wasze dzieci robią / będą robic za waszymi plecami Ja cenie rodziców ponad wszystko i są dla mnie najważniejsi mogłabym im nerke oddać, ba nerke życie za nich wiec takim wrednym zwyrodnialcem nie jestem ale co ja mogę wiedzieć nie kończyłam internetowego kursu psychologii na forum ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janka bg
Jasne , majatek po rodzicach nalezy się dzieciom , tyle tylko ze MAJATEK PO MATCE PEWNIE DOSTAŁY JUZ A OJCIEC ICH ZYJE.WIĘC MA PRAWO DECYDOWAĆ O SWOJEJ CZESCI MAJATKU WSPOLNEGO , nie sadzisz? niby cie sprawy materialne nie interesują a chciałabys aby ojciec pozbył sie wszystkiego na rzecz dzieci.niby dlaczego? ON JESZCZE ZYJE a po jego smierci pewnie jego majatek ZGODNIE Z PRAWEM zostanie podzielony , lub zgodnie z testamentem -jesli go napisze .I tak myslę ,ze wykazał duzo miłosci pozwalając corkom korzystac z tego co do niego nalezy , a np nie sprzedal tego .Kochasz rodzicow powiadasz? Ciekawe jaka byloby to miłosc w sytuacji owej maryny czy martyny , pewnie podobna....nie sądzę tez aby tak wielu ojcow kazało corkom przychodzić bez zięcia -bo go nie lubią .Raczej chyba staraliby się owego zięcia polubić , ale coz nie kazdy mysli jak ja....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość janka bg
Jasne , majatek po rodzicach nalezy się dzieciom , tyle tylko ze MAJATEK PO MATCE PEWNIE DOSTAŁY JUZ A OJCIEC ICH ZYJE.WIĘC MA PRAWO DECYDOWAĆ O SWOJEJ CZESCI MAJATKU WSPOLNEGO , nie sadzisz? niby cie sprawy materialne nie interesują a chciałabys aby ojciec pozbył sie wszystkiego na rzecz dzieci.niby dlaczego? ON JESZCZE ZYJE a po jego smierci pewnie jego majatek ZGODNIE Z PRAWEM zostanie podzielony , lub zgodnie z testamentem -jesli go napisze .I tak myslę ,ze wykazał duzo miłosci pozwalając corkom korzystac z tego co do niego nalezy , a np nie sprzedal tego .Kochasz rodzicow powiadasz? Ciekawe jaka byloby to miłosc w sytuacji owej maryny czy martyny , pewnie podobna....nie sądzę tez aby tak wielu ojcow kazało corkom przychodzić bez zięcia -bo go nie lubią .Raczej chyba staraliby się owego zięcia polubić , ale coz nie kazdy mysli jak ja....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PRECZ Z OJCAMI
wrednymi zostawiajacymi swoje dzieci dla dziwek zerujacych na sierotach ojciec powinien znac swoje miejsce a jest ono przy dzieciach a nie przy jakiejs k......czyhajacej na majatek nalezny dzieciom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość exacum
Precz z pazernymi dziećmi, które czyhają na majatego Ojca zamiast brać się do roboty. Precz z nierobami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem corką
I popieram corki piszace wyzej .Ojciec przezył juzswoje i powinien cieszyc się wnukami a nie biegac za dziwkami .To ponizające miec takiego ojca - niestety mój jest taki sam podły I egoista mysli tylko o swojej żonie , a nas w ogole nie slucha .Więć tez staramy się tak robić aby zrozumiał ,że rodzinę nalezy szanować .Do czasu jak się z ta k....nie rozwiedzie z nim nie rozmawiamy .Mieszkania nam nie zabierze , bo mieszka u niej więc zaden sąd mu nie przydzieli , a wymeldowalismy go juz z pół roku temu bez jego wiedzy .U niej jest czasowo zameldowany więc niech tam siedzi , mieszkanie jest prawie nasze .Wspolczuję wszystkim o podobnych problemach jak ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luizzza3098
Do jestem córką- nie mogłyście same go wymeldować, przestań bzdury pisać. Na szczęście każdy ojciec czy matka maja swój rozum i nie muszą słuchać dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem corką
alez mogłyśmy - jesli nie mieszkasz gdzies przez 6 mies i potwierdzi to 3 osoby wymeldują , bo wymeldowali , zadzwon sobie do meldunkowego i zapytaj jak nie wierzysz,teraz sa takie przepisy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HOLA HOLA MOJA
DROGA - wymeldowanie a prawa do mieszkania to 2 rozne sprawy - ojciec i tak ma do mieszkania prawo nawet jesli byłas taka podla -SPRAWDZ SOBIE U PRAWNIKA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zniecierpliwiony
Ludzie co ciągła ingerencja państwa w tym prawa wyprawia z ludźmi???? Dlaczego prawo jest coraz bardziej skomplikowane , kto na tym zarabia???? Jest prawo naturalne i żadne sztuczne przepisy tego nie zmienią. Prawo naturalne mówi ,że każdy ma prawo do własnego życia i własnego szczęścia. Ze swoim majątkiem może robić co chce. Nawet wyrzucić na śmietnik. Zdziwiłbym się gdyby w tych okolicznościach jakie zostały tu przedstawione,w tym jazgocie i roszczeniu ,,,,,tego nie zrobił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czereśniowa słodka
Nie wiem o co cały ten galimatjas. Każde z małżonków po ślubie zachowuje prawo do swojego, odrębnego majątku,nie ma więc problemu, aby autorka ubiegała się o spadek zmarłej matki. Jeżeli jej ojciec kiedyś również oczy zamknie na wieki, spadek jej nie ominie [ chyba, że ojciec ją wydziedziczy] Kobieto, pozwól ojcu układać sobie życie tak jak chce. To nie smarkacz, którego trzeba pilnować,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×