Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mężatka**

Co się ze mną stało?

Polecane posty

Gość mężatka**

jestem praczką sprzątaczka i niańką 3 w 1 ... Zamknięta w domu mąż pracuje rzadko gdzieś wychodzę W dodatku mąż mimo że sprzątam i gotuje zawsze się mnie czepia że to nie tak zrobione że do niczego się nie nadaje że nic nie robię dzieli wszystkie rzeczy"na moje i twoje" a wszystko kupuje on więc generalnie wszystko jest jego sprzęty itp. ciągle mi to wypomina nawet gdy wezmę jego samochód to mówi żebym sobie kupiła swój a jak jedzie ze mną to komentuje i mówi że żaden ze mnie kierowca że dla mnie odpowiednie auto to maluch komplementuje w moim towarzystwie inne kobiety zero wyjść z domu zero czułości w kłótni się wyzywamy po nim to spływa ale ja jestem bardzo wrażliwa wszystko biorę do siebie.. teraz płaczę z każdego powodu po kątach czuje się jak zero nie wiem jak odbudować poczucie własnej wartości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do w sumie romantyczka
znajdz sobie przystojnego i bogatego sponsora, ktory Cie dowartosciuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eleeene
pracujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ameliaaaa
jakim cudem wyszłas za mąż za takiego typa hmm ??? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ameliaaaa
jakim cudem wyszłaś za mąż za takiego typa hmm ??? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pomysl czy nie warto odejsc!!!! Lub odejdz na jakis czas do swoich rodzicow czy kolezanki , zostaw go samego ze wszystkim, zobaczysz co zrobi jesli zrozumie przeprosi byc moze uda sie odbudowac zwiazek, jesli nic nie zrobi nie zareaguje, poprostu odejdz, zebys nie cierpiala pomysl mozesz na nowo ulozyc sobie zycie lub tkwic w tym do konca nie bedac szczesliwa:) zycze ci powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pomysl o tym aby odejsc by nie cierpiec albo odejdz na jakis czas wyprowadz sie do rodzicow czy znajomych zostaw go ze wszystkim samego byc moze zrozumie jesli nie nie warto tego ciagnac, jesli tak przeprosi poprawi sie bedzie sie staral byc moze jest szansa pomysl czy chcesz tkwic taka nieszczesliwa do konca czy dac sobie szanse na udane zycie i czczescie Powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia...
dalas sie zapedzic w kozi rog jego samochod mowi a dziecko - z ktorym siedzisz w domu - to czyje? Zapytaj go o to i zacznij wymagac, bo inaczej to powiedz, ze odejdziesz, poszukasz pracy, dziecko pojdzie do zlobka, przedszkola a on bedzie na nie placicl. laski nie robi postaw sie w koncu, moze facet sie budzi traktuja nas tak, jak na to pozwalamy...nie pozwol!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój pomysł to: - rozwój intelektualny - książki, krzyżówki, kursy - rozwój fizyczny - rower, bieganie, spacery - rozwój społeczny - zawieranie nowych znajomości, podtrzymywanie i odnawianie starych - restrukturyzacja zasad panujących w domu - wyzbycie się perfekcjonalizmu w związku z prowadzeniem domu - jeśli jest to możliwe rozejrzenie się za pracą - wymiana części garderoby, lub przynajmniej dobór innych niż do tej pory kompozycji - przeczytanie kilku poradników o relacjach (nie jestem fanką, ale zawsze można choć ułamek wyciągnąć dla siebie i spróbować wykorzystać) - organizacja wypadu we dwoje, czy to na weekend, czy chocicaż na pizze i kino, aby odbudować relację (wydaje się, że za bardzo się już obsadziliście w rolach małżeńskich i brakuje tzw. randkowania) wydaje mi się, że to może wprowadzić powiew świeżości do Twojego życia, być może pomoże Ci się zdystansować do pewnych spraw, poprawi jakość życia, bo będziesz w końcu dbała o siebie. okazywanie słabości wobec faceta (płacz) tylko pogłębia problem. Spróbuj zupełnie odwrócić swój schemat zachowania: w sytuacjach, kiedy będziesz czuła, że "znów TO robi" unieś się dumą i w ogóle nie zwracaj na niego uwagi. Sprawdź jak zareaguje. Co Ty na taką wizję? Byłabyś w stanie spróbować wprowadzić w życie choć kilka punktów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×