Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ggggggggggggr

zostałam sama

Polecane posty

Gość ggggggggggggr

właśnie zakończyłam dwuletni związek. facet mnie oszukiwał, nie zdradzał może, ale kłamał. Ja przez te jego kłamstwa wariowałam, non stop go sprawdzałam, byłam okropna i podejrzliwa. Wiem że może on by taki nie był jeśli byłaby m trochę mniej zaborczą osobą, a trochę bardziej ciepłą, dobrą. Ale ja to wszystko robiłam bo tak strasznie go kochałam (kocham) i chciałam wszystko wiedzieć, wszędzie być. Gdy nie było go przy mnie wariowałam. A gdy byliśmy razem nie potrafiłam się cieszyć tym czasem tylko wszędzie węszyłam podstęp. Ja wiem, że on chce być mimo to ze mną, że mnie kocha skoro zniosł tyle moich wariactw i był ciągle przy mnie. Ja go kocham, ale nie mogę. Bo za dużo mnie ten związek kosztuje. Czuję, że wariuję, że bardzo zdruzgotała ta miłość moją psychikę. Czuję się winna, ale on też jest winny. Boję się jedynie, że jak on się pojawi i będzie próbował wszystko naprawić to ulegnę. A chcę odpocząć, bo jestem zmęczona. Czuję się nic nie warta i bez szans na to że ktos mogłby mnie kochać, czuję się wariatką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggggggggggggr
przeczytajcie proszę, bardzo potrzebuję żeby ktoś przeczytał, wsparł jakoś, ja nie mam z kim o tym pogadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz ,,,... ..
zazdrosc tylko burzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz ,,,... ..
kota mozna zagłaskac na smierc , kot też musi chciec byc głaskany , jak nie ma ochoty ucieka , albo drapie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggggggggggggr
wiem, czuję się po części winna rozpadowi tego związku, gdybym mogła cofnąć czas do dnia gdy sie poznaliśmy byłabym zupełnie inna, ale już za późno, za dużo rzeczy się wydarzyło. Boję się momentu kiedy będziemy musieli się spotkać, bo to nieuniknione, mam dużo jego rzeczy, on moich. Zresztą nie jestem pewna czy on w ogóle jest świadomy że to koniec. Tak mi strasznie wstyd że jestem taką wariatką....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz ,,,... ..
ludzie sie zmieniają - uczą na wlasnych błedach - wiec glowa do góry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggggggggggggr
najgorsze jest to ze ja czuje że gdzieś tam głęboko mam nadzieję że on przyjdzie przeprosi mnie i przytuli i będzie pięknie. I możliwe że się tak stanie bo łatwo ulec chwili, a potem znowu zacznie się to samo. I boję się że będę sama, boże jak banalnie brzmi to co piszę, wstyd mi po raz kolejny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sama wariatkaa
Jakbym czytała o sobie ! Tez jestem chorobliwie zazdrosna i zaborcza, najchetniej zamknelabym swojego faceta w zlotej klatce, zeby nie mial kontaktu z innymi ludźmi. Po kryjomu sprawdzam jego pocztę. Mam schizy, ze jak tylko pogada dłużej z jakąś inną panienką, jak pójdzie do nowej pracy na przykład, to się zakocha i zostawi mnie :( Bo teraz pracuje z samymi facetami, ale chce zmienić pracę. Ja staram się wybić mu ten pomysł z glowy.,wlasnie dlatego ze boję się, że bedą tam jakieś dziewczyny:( I on się w jakiejś zakocha. Mam schizy do tego stopnia, ze też myślę nieraz o zerwaniu, bo wolę go zostawić pierwsza, niż czekać az on to kiedyś zrobi ! Co najśmieszniejsze, mój facet jest bardzo w porządku i nie daje mi powodów do zazdrości, więc autentycznie jestem chyba wariatką mając takie myśli. Z czego to wynika ? Z tego ze ktos mnie w przeszlosci oszukal i zostawił ? Czy z kompleksów ? A Twoj facet dawal Ci jakies realne powody do zazdrości ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz ,,,... ..
takie po prostu jestescie ! potrzebujecie opieki psychologicznej ! inaczej zrobicie piekło jak swoim facetom , tak sobie - juz zyjecie w piekle praktycznie , bo co to za zycie spac z ukochanym a mysli miec czy on teraz kocha sie ze mna czy moze z jakas inną kasią z spozywczego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggggggggggggr
tak. W ciągu naszego 2letniego związku pierwsze pół roku było super. Potem zaczęło się coś psuć. On pojechał na obóz narciarski i tam poznał dziewczynę. Wiem że między nimi do niczego nie doszło, tak myślę bo on jest bardzo religijny i tak czy siak myslę że mnie kochał no i troche go znam, ale może nie mam racji. W kazdym razie od roku pisze z tą dziewczyną czasem. Wkurzało mnie to ale ok, można mieć koleżankę. Z moich danych wynikało że gadali raz na pare dni. Kiedy był ze mną wszystko było ok, ale jak znikałam on z nią pisał. Zabroniłam mu tego głupio. oczywiście nic to nie dało. Wczoraj przeczytałam jego archiwum. Pisał jej że chciałby żeby była przy nim, przytulić ją itp., że jest inna ode mnie: miła, spokojna, dobra. Dodam że ich kontakt ograniczał się właśnie do tego bo ona mieszka 500 km od nas i nie maja mozliwości się widywać Jak to przeczytałam to jakbym po twarzy dostała. On mowił do niej tak jak do mnie. Zabiło mnie to i teraz przechodzę katusze, no ale tak chyba musi być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz ,,,... ..
pytanie , czy to tylko przyjacielskie przytulenie , czy cos wiecej . JA TEŻ JAK PISZE Z KOLEZANKĄ ktora pisze mi o swoich problemach to jej pisze , ze ja przytule , i w realu tez bym ją przytulił - ale nic wiecej zwykły gest przytulenia i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggggggggggggr
nie przyjacielskie, jakoś potrafię wyczuć tą subtelną różnicę i wiem, że przyjacielskie to nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sama wariatkaa
ooo kochana, no to faktycznie, ja po czymś takim na pewno zerwałabym ze swoim facetem ! Żeby pisać takie słowa innej kobiecie ? To jest emocjonalna zdrada !! Nigdy w życiu nie wybaczyłabym mojemu facetwi czegoś takiego. Szczerze współczuję. Bo nawet jeżeli on Cie przeprosi i będziecie znowu razem, to nigdy przenigdy nie odzyskasz juz spokoju i na każdym kroku bedziesz węszyć zdradę i oszustwo. Na Twoim miejscu po czymś takim dałabym sobie spokój, naprawdę. Powiedz mu, żeby go przytulała tamta skoro jest taka miła i dobra, a o Tobie niech zapomni !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggggggggggggr
szkoda tylko że doprowadziłam do czegoś takiego, bo on był naprawdę fajnym chłopakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggggggggggggr
juz zaczynam sie łamać, już za nim tęsknię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggggggggggggr
moze ktoś coś powie, pomoże, ożywi ten wątek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a...i
ja też jestem okropnie zazdrosna.. ale sam sobie nawarzył piwa.. jak się zaczęliśmy spotykać "zdradził" mnie.. a że nie byliśmy wtedy razem to postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę po jego namowach. od razu postawiłam sytuację jasno, że zapewne będę chciała go sprawdzać i kontrolować.. po tym numerze. I teraz ciągle mam uczucie, że mnie oszukuje i doszukuję się tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×