Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość natalia901

Miłość, rozstania, powroty, ignorowanie...

Polecane posty

Gość natalia901

Hmm nie wiem się komu wygadać i poradzić. Moja przyjaciółka już ma mnie przez to dosyć hehe. Otóż ponad 4 lata temu poznałam chłopaka, nazwijmy go X, byliśmy ze sobą 2 lata. Potem ja zmieniałam facetów "jak rękawiczki". A on nadal mówił wszem i wobec, że jestem miłością jego życia. Wracaliśmy do siebie i odchodziliśmy( przeważnie z mojej winy ). Ostatnio rozstaliśmy się też z mojej winy, ponieważ uważałam, że jest dla mnie za... dobry. Tak wiem, to głupie... Ja jestem zbyt szalona i potrzebuję faceta, który zabroni mi iść na dyskotekę i czasami na mnie ryknie, a on taki nie był. Poznałam ostatnio chłopaka, który był jeszcze gorszy. Ja na niego plułam, a on mówił, że deszcz pada. Kupował mi kwiaty, złotą biżuterię, ale mi nie o to chodzi. Nie potrzebuję tego i tym mojego serca nie zdobył. Doszłam do wniosku, że jednak z panem X nasze drogi nigdy do końca się nie rozejdą i trzeba coś z tym w końcu zrobić. Spotkałam go w barze, niby przypadkiem(zadzwonił do naszej wspólnej koleżanki żebyśmy przyjechały). Siedział obok mnie i udawał, że mnie tam nie ma. Jego brat powiedział tylko tyle mi na ucho "On tylko udaje takiego twardziela przed Tobą, sama dobrze wiesz, że Cię kocha". Aa i zapomniałam dodać, że na złość mi zaczął się kumplować z "dziewczynami", których nienawidzę. U mnie w mieście mają przezwisko "galerianki", same wiecie dlaczego... Co ja mam robić? Walczyć o niego, pierwszy raz pokazać mu, że go kocham czy dać sobie spokój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie czarnulka
a kochasz go ? bo po twoim zachowaniu tego nie widac? co myslksalas ze bedziesz go tak traktowac jak psa a on Cie bedzie na rekach nosil caly czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natalia901
Jak psa? Ja go nigdy nie zdradziłam, nie powiedziałam złego słowa o nim. Zacznijmy od tego o czym nie pisałam. Kręcił z moją siostrą, kryli się z tym jak mogli, spotykał i pisał z byłą będąc ze mną, kiedyś tez usłyszał nieciekawą plotkę na mój temat, która wyszła od niego. I mieszkając ze mną prowadził bardzo ciekawe rozmowy z pewną dziewczyną.Więc czy jestem aż taką zołzą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie czarnulka
to zmienia postac rzeczy widocznie on tez nie jest swiety. ale napisalas wczesniej ze rozstajecie sie przez Ciebie wiec moze jestescie siebie warci.. ale zeby krecic z twoja siostra glowa mala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natalia901
Czasami sobie myślę, że on te rzeczy robił żeby mi pokazać co to nie on. Dokładnie, mimo, że to jest moja siostra cioteczna, jednocześnie była moją przyjaciółką, więc to było już przegięcie pały. Oni nadal się wypierają, że nic między nimi nie było, ale ja i reszta towarzystwa wiemy swoje. Oczywiście ja z nim w tym czasie nie byłam, i gdyby to chodziło o inną dziewczynę to okej, nie ma sprawy, ale nie z moją siostrą. Już nie wiem co robić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zenek bez spodenek
W takiej sytuacji wszystko zależy od zaufania. Można zaufać lub nie. Pewnych sytuacji, wypowiedzi nie da się tak łatwo przekreślić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natalia901
Ja uważam, że i z jego strony i z mojej zaufanie trzeba by odbudować. Oczywiście gdyby on teraz nie udawał wielkiego "maczo" i porozmawiał jak człowiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zenek bez spodenek
Boi się, że narazi się na drwiny. Sądzę, że potrzeba czasu jeśli obu stronom zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natalia901
Napisać do niego(po raz drugi) czy poczekać aż weźmie sobie w końcu coś do głowy i dopiero wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zenek bez spodenek
Poproś go o pomoc w czymś istotnym, jasno i wyraźnie, bez podtekstów, będziecie mieli okazje spotkać się i porozmawiać, a przy okazji poznasz jego stosunek do Ciebie. Jeśli mu zależy to Ci pomoże. Tylko żeby Ci to nie weszło w nawyk, to proszenie o pomoc. To ma być pretekst do spotkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natalia901
Z tą pomocą to chyba nie bardzo, skoro on ledwo mi na jednego smsa odpisał :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zenek bez spodenek
Jak mu na prawdę zależy to się nie zawaha, a Ty pozostaniesz neutralna. Możesz z nim trochę poflirtować, jak ma olej w głowie to zrozumie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×