Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dominajk

szkoda gadać ..

Polecane posty

Gość dominajk

Chodzi o to że nie mam się komu wygadać i chcę się dowiedzieć co wy o tym myślicie. To troche długa historia ale przeczytajcie Otóż w święta ok.18.00 zadzwonił do mnie kolega żebym wyszła przed dom. Wyszłam ii okazało się że był tam mój dawny przyjaciel(teraz mamy 15lat, nie widzieliśmy się od pięciu). Pogadaliśmy wszyscy (byłam ja, koleżanka i 3 kolegów) aa potem poszłam do domu. Wieczorem około 20.00 zadzwonił ten Marek ii rozmawialiśmy przez 2godziny. Bardzo fajnie nam się rozmawiało, wspominaliśmy dawne czasy itd. I umówiliśmy się że jutro się gdzieś przejdziemy. No więc następnego dnia spotkaliśmy się o 17.00 byłam ja ten Marek, taki Krzysiek (też kiedyś się z nim kolegowałam, ale potem kontakt się urwał) i jeszcze jeden kolega(Paweł, który się we mnie kiedyś kochał). Po jakiś 2godzinach chodzenia zrobiło się troche zimno, Paweł poszedł do domu, a że Krzysiek i Marek mieli daleko too poszliśmy do mnie się ogrzać. Zaje*iście nam się rozmawiało .. Poszli ok.20.00 ii późnym wieczorem pisałam z nimi na gg. I z tych rozmów wychodziło na to że im obu się podobam, chociaż z Markiem gadałam głownie o takich bzdurach i nie wiem czy to na poważnie. Jakieś 3 dni później znów się spotkaliśmy tym razem byłam ja, oni obaj, i koleżanka. Ten dzień był najlepszy . W ogóle było strasznie zabawnie, spychaliśmy się z górki ii wydawało mi się że Marek cały czas jakby był blisko mnie, ciągnie go do mnie. Potem w Sylwestra były u mnie 3 koleżanki (miałam szlaban i nie mogłam nigdzie wyjśc ;/) a oni przyszli z jeszcze dwoma kolegami, nie znałam ich ii chcieli żebym z nimi gdzieś poszła .. ale nie mogłam . Rozmawiałam z nimi dopiero 2 dni później i dowiedziałam się że Marek ii Krzysiek pokłócili się o mnie .. bo Marek twierdził że jestem tylko JEGO znajomą, a nie Krzyśka i dlatego krzysiek nie ma prawa się ze mną spotykac. Po 2 dniach pogodzili się na szczęscie i myślałam że znów przyjdą. Ale wtedy stało się coś dziwnego bo nagle oboje przestali być na gg (wcześniej byli codziennie), pisać do mnie sms-y, jakby się obrazili. Ale gadałam potem trochę z krzyskiem ii wychodziło na to że o nic im nie chodzi. Ale potem skończyły się ferie świąteczne i miałam nadzieję że przyjdą w piątek, ale w ostatniej chwili zadzwonił Krzysiek i powiedział że nie dadzą rady. Według mnie to dziwne, bo najpierw obydwoje mnie podrywają a potem nagle jakby kontakt znów się urywa. I jeszcze zapomniałam, że ten Paweł (oni wszyscy chodzą do tej samej szkoły, ja do innej) rozmawiał z nimi o mnie i się dowiedział że ja podobno podobam się Krzyśkowi, a Marek kręci do jakiejś dziewczyny od nich ze szkoły. Już nie wiem co o tym sądzić, boo jak przychodzili do mnie too czekałam na ten dzien z utęsknieniem .. a teraz jestem tak strasznie tym zdołowana, bo myślę że ja też w jakiś sposób coś do nich czuje. Wczoraj nie wytrzymałam i zadzwoniłam do Krzyśka zapytać o co im chodzi, ale mówił że o nic .. potem pisałam z nim trochę i zapytałam go wprost czemu nie przychodzą już, ale powiedział że to nie jest tak że mu się nie chce, tylko nie może. Jak zapytałam go dlaczego to się wykręcał. Strasznie się wkurzyłam ii napisałam mu że od teraz mam na to wszystko wyje*ne i że może się cieszyć bo już nie będę do niego pisała. Usunęłam numery ich obu.. Co o tym myślicie? Czemu teraz nie przychodzą? Bo ja już sama nie wiem co mam o tym myśleć, nie widziałam się z nimi od 8dni i po prostu tęsknie.. ;( Myslicie że kłocili by się o mnie jeśli by im nie zależało? (znają się od kołyski i o bzdury by się chyba nie kłocili)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fljghidjgfdk
pewnie maja umowe, ze zaden z nich nie moze sie z toba spotykac. chlopaki tak maja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×