Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość adam-p

Żona czy kochanka?

Polecane posty

Gość adam-p

Jestem z związku małżeńskim od 15 lat. I od 2 lat mam kochankę. Żona mnie zaniedbuje i delikatnie mówiąc ma wdupie. Ciągłe pretensje, wyzwiska brak normalnej rozmowy. Zawsze zmienia temat jak próbuję porozmawiać albo w ogóle nie odpowiada jakby mnie nie było albo wyskakuje z jakimś paranoidalnym stwierdzeniem że np. trzeba kupić nową lodówkę.Codziennie słyszę że jestem gnojem i pojebem nawet wtedy gdy mnie zdradzała stwierdziła że to moja wina. Jak ją chciałem zabrać na kolację albo do kina to mówiła że szkoda kasy, i że ją wpierdala moja rozrzutność. W domu nie sprząta, znęca się nad kotem, potrafi nie zmienić mu kuwety przez 4 dni, wskutek czego śmierdzi w całym domu. W łóżku toleruje tylko jedną pozycję bo jak stwierdziła tylko tak dochodzi. Kochanka przy niej to anioł, dba o mnie, interesuje się mną, kocha mnie, jest po prostu przeciwieństwem. Chciałbym się uwolnić od żony ale kiedyś jej obiecałem że nigdy jej nie zostawię, kurwa. To najgłupsza rzecz jaką zrobiłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfgsdfgsdf
Tylko ciekawe czy kochanka po tych 15 latach też nie okaże się taka jak żona teraz?? No ale z tego co napisałeś to zostawiłbym tą żonkę tym bardziej że on też Cie kiedyś zdradzała,więc po co się męczyć??Masz pewnie jeszcze życie przed sobą które może być szczęśliwe a żonka Ci na to nie pozwala. Więc żuć ją w cholerę,chyba że macie dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adam-p
mamy dzieci, a co z obietnicą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfgsdfgsdf
A dzieci ile mają?? A ona była tak w tedy jak teraz gdy jej to obiecałeś??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozgoryczona kola
załsużyła sobie takim traktowniem. Powinieneś ją już dawno zostawić. Nie rozumiem takich kobiet, które uważają że z tytułu małżeństwa wszystko im się należy. Ja bym poszła za kochanką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ororororo
przejmujesz sie tym co obiecales? dobre sobie, nie wiedzialam ze tacy ludzie jeszcze istnieja mnie tez kiedys facet obiecal ze nigdy przenigdy mnie nie zostawi, ze mnie kocha nad zycie, i ze jesli bedzie cos nie tak miedzy nami to ja bede go musiala zostawic, bo on mnie nigdy a przy rozstaniu, gdy mu przypomnialam o tej obietnicy powiedzial tylko ze zmusilam go zeby to powiedzial..... life sux

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cuda robi...
potrafi nie zmienić mu kuwety przez 4 dni, wskutek czego śmierdzi w całym domu . Bo tylko ona jest w tym domu od sprzątania kuwety? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale farmazony
Nie chciłabym mieć takiego gnojka za męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hghggfgfdfdfdf
to zależy a czemu sam kuwety nie wyczyścisz? no ale skoro tak Ci ubliża, to faktycznie nie mam zamiaru jej bronić, bo chociaż jestem osobą po zdradzie, to szacunek zawsze był z dwóch stron, ja zdrady nie wybaczyłam, ale skoro ona Ciebie zdradziła, to nie wahaj się, to Twoje życie przecież jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adam-p
Ona jest od zmieniania kuwety to jej kotek i powiem wam jako facet że przez takie obietnice można sobie zmarnować życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozgoryczona kola
też tak uważam. takie obietnice się składa gdy jest się młodym człowiekiem i życia się nie zna. Nie marnuj życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna zona i matka
Hm, ja bym nie dala sie tak traktowac na twoim miejscu i bym odeszla, tylko pomysl nad jednym: czy kochanka po 15 latach bycia razem nie bedzie taka sama jak teraz zona? Wiesz, jak to mowia, trawa jest bardziej zielona u sasiada. Znam kilka osob, ktore odeszly do kochanki/kochanka, bo uwazali, ze w domu maja pieklo, a ta druga osoba to aniol (jak sam piszesz), a potem i do nich zajrzala codziennosc, mieszkanie ze soba okazalo sie nie tak ekscytujace i podniecajace jak im sie wydawalo, oczarowanie minelo i nie jedna z tych osob jak zbity pies wracali do zony/meza, ale znam tez takich, ktorzy odeszli i byla to wlasciwa decyzja, takze zastanow sie piec razy zanim cos zrobisz i sprobuj spojrzec krytycznie nie tylko na zone, ale i na kochanke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna zona i matka
p.s. oczywiscie pomijam watek z kuweta, bo tu akurat mam podobne zdanie jak kolezanka wyzej :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adam-p
nie chciałem kota to jej kaprys. Poza tym kocham kochankę i dobrze poznałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość life is life
pytanie tylko czy rzeczywiscie ja zostawiasz bo jest nieznosna czy tylko ze wzgledu na kochanke. gdyby nie kochanka tez bys chcial zostawic zone? jesli tak to powodzenia i to popieram. zona by sie nauczyla ze nie ma monopolu na ciebie do konca zycia i ze w zwiazku nie mozna robic czego sie chce i pomiatac 2ga osoba. jesli rozstajesz sie z nia i ci nagle wszystko zaczelo przeszkadzac bo na horyzoncie jest fajna dupa, to jestes skurwysynem. btw po ile macie z zona lat i ile lat ma kochanka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×