Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

_Błyskotka_

Kocham alkoholika

Polecane posty

Jestem z moim chłopakiem juz 4 lata w koncy nie wytrzymałam i powiedziałam dość picia on powiedział ze bedzie sie starał ze mam mu pomóc błagał mnie o to. Wiem ze sam chciałby przestać pić widze to po nim czasami mu sie to udaje raz nie pił 6 mies a to juz jest cos niestety znów do tego wrócił... Bardzo chce mu pomóc bo takie osoby moim zdaniem też potrzebują szczęscia ale i też pomocy i dlatego za wszelką cene bede próbowała mu pomóc... Znacie może jakieś sposoby aby mu pomóc? Jakieś tabletki wszywki? Pomóżcie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i bardzo dobrze zrobił
Jesli go naprawde kochasz ... odejdz. Bo osba która kocha nie była by wstanie patrzec na cierpienie innych. Zwłaszcza ze sami sobie je zadzaja i nic z tym nie chca zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i bardzo dobrze zrobił
odejdz... niech zawalczy o siebie i swoje szczescie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale chodzi o to że on nie chce żebym odeszła tylko mu pomogła stwierdził że jeśli go zostawie załamie sie i bedzie jeszcze gorzej:( ja sama go nie chce zostawiać chce mu pomóc znaleźdz mu jakieś leczenie wszykwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeszcze annonimmowo
wejdź na topik mąż alkoholik. alkoholikowi nie mozna pomóc on sam sobie musi chciec pomóc czyli iść na terapię. najpierw jednak musi dotkliwie odczuc skutki picia tylko wtedy bedzie miał motywacje żeby z tym skończyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khigga
autorko - ja właśnie się wyprowadzam. Nie porzucam faceta, po prostu się wyprowadzam. Ja muszę odetchnąć, mieć spokój dla siebie. A on ma się zacząć leczyć. Nie zrobi tego naprawdę, dopóki ja jestem obok i siłą rzeczy podtrzymuję sytuację, przytulam go i pomagam finansowo. Koniec kropka. Albo się facet sam pozbiera albo finito. Gorzki żal oczywiście teraz ale trudno - tak trzeba. Bo inaczej oboje się pogrązymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkowicie czarny kot
alkoholik nie kocha nikgo - nawet siebie samego z osobą uzaleznioną nie ma dobrego związku opartego na miłości nie ma się co oszukiwac, bawic w siostry miłosierdzia, samarytanki, pomagać, ratowac tylko poznac kogoś, kto jest zdolny do miłosci zasługujesz na miłość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
znajdz na necie najblizszy klub AA i idz tam po porade. jezeli myslisz ze jakas magiczna pigulka rozwiaze Twoj problem to od razu daj sobie spokoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alkoholik leczy się dla siebie, a nie dla kogoś. Terapia. I pamiętaj, że niestety - nie masz na nic gwarancji. Mój ex leczył się 2 razy i nic to nie dało. Wiem, że pije i to ostro. Teraz już nawet nic z tym nie robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×