Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Majcia006

Zazdrosny chłopak..

Polecane posty

Gość Majcia006

Jeśteśmy parą od 3 lat. Zawsze był o mnie chorobliwie zazdrosny, ale ostatnio to już przechodzi samego siebie. Nie pozwala mi odkrywać nóg, nie mogę prostować włosów, nie mogę nigdzie wychodzić, mam całkowity zakaz utrzymywania kontaktów z kolegami, alkoholu też nie mogę, mam kolczyk w języku to doszedł do wniosku, że powinna go wyjąć.Oczywiście jak jestem z nim mogę robić i nosić co tylko chcę. Ostatnio doszło nawet do tego, że kolega, który jest razem ze mną w szkole, mówi mu codziennie w czym jestem ubrana. Lubi też kupić nowy starter i pisać do mnie, żeby sprawdzić czy odpiszę. Zaczynają mnie męczyć takie ciągłe sprzeczki, o to czy mogę nałożyć to czy tamto. Nie długo mój brat się żeni, kupiłam już sobie sukienkę, a on jak ją zobaczył powiedział, że mogę w niej chodzić ale u niego po domu z góry na dół. Miałam ponad tydzień temu studniówkę, on miał sesję więc poszłam z kolegą, a jaka potem była awantura. Nie wiem czemu jest taki zazdrosny, nigdy nie dałam mu powodów do tego i już nie wiem jak mam z nim rozmawiać. Jest też inna sprawa, a mianowicie prezenty jakie mi robi. Ja rozumiem dostać kwiatka, czekoladki, misia czy coś kolwiek innego, ale rozsądnego. A on - prefumy Diora, Chanel, złote pierścionki, wisiorki, ostatnio przyszedł do mnie z lustrzanką, bo wie, że lubie robić zdjęcia, laptop i wiele różnych rzeczy. Pierwsze perfumy przyjełam, resztę zawsze kazałam mu zabrać w gruncie rzeczy i tak leżą u mnie w pokoju. Jak mu tłumaczę, że nie chcę takich prezentów i źle się czuję dostając je, to on zawsze ucina to tym, że będę je dostawać, bo zasługuję na to i o wiele więcej. Pojechaliśmy na zakupy, on wszedł do drogerii i kazał pani z obsługi dobrać wszystko do mojego typu urody, wlosów i tak dalej. Przy kasie zaczeliśmy się kłocić, ja wyszłam z tamtąd, a on za 5 minut wyszedł z dwoma torbami i rachunkiem za ponad 700 zł. Jest naprawdę świetnym chłopakiem i zawsze stawia mnie na pierwszym miejscu, ale nie wiem jak mam mu wytłumaczyć, żeby nie był tak zazdrosny i nie robił mi takich prezentów ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O boże.Nie chciałabym mieć takiego chłopaka,wybacz. Strasznie cie ogranicza. A myślałam że to mój jest cholernie zazdrosny... Jak tak dalej będzie to za niedługo nie będziesz mogła wychodzić z domu tylko zamknie cię w jakiejś piwnicy. Nie pozwól mu żeby cie tak traktował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asssawsdfsha
nie chce mi sie czytac takich dlugich:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majcia006
Tylko właśnie JAK ja mam mu to wytłumaczyć, żeby mnie tak nie traktował ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem jak,ja go nie znam,nie wiem co go przekona.Próbowałaś z nim na ten temat rozmawiać? Mówiłaś że ci się to nie podoba,że nie chcesz być traktowana w ten sposób?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majcia006
Próbowałam wiele razy. Tłumaczyłam, jak tylko potrafiłam, a on zawsze i tak swoje, że nie chcę, żeby ktoś mnie oglądał np. z gołymi nogami. Kłócimy się o to przynajmniej raz dziennie. Ja mam ciężki charakter i do mnie można mówić, a mi jednym uchem wlatuje drugim wylatuje i robie swoje. Dlatego jego zakazy ignoruje, ale no ile można słuchać jaka ja zła i nie dobra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może ma obsesje na twoim punkcie? Bo na to tak trochę wygląda... a chłopaka aż tak zazdrosnego trudno zmienić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedz mu że jesteś do cholery młoda, i nie może cię ograniczać bo mimo że jesteś z nim to nie jesteś żadną jego własnością!!! Ja tak to tłumaczyłam ostatnio mojemu z którym jestem prawie 3 lata (ja za niedługo skończę 18 lat) ale chodziło o wyjście z innymi ludzmi, ja z kolegami moimi i wogóle (ja mam większość kolegów zamiast koleżanek:)) i chyba do niego dotarło. Ale aż tak żeby Cię TAK ograniczał? To trochę chore, jak już mówiłam, i nie może tak być, pomyśl co będzie w przyszłości ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majcia006
Żebyś wiedział/ wiedziała, że chyba ma. Właśnie wróciłam ze spaceru z nim i mi dziś oświadczył, że kupił mi gaz pieprzowy i nóż, jakby mnie ktoś chciał zaatakować. Czy to jest normalne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jest normalne kochana :) Ale skoro nawet Ty to widzisz, i Ciebie to niepokoi, to już widzisz że to jest poprostu problemem. A w jaki sposób on Ci to wszystko mówi? Spokojnie, na luzie, jakby to było normalne, bez unoszenia głosu (gdy np. nie pozwala Ci czegos założyć) ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majcia006
Spokojnie, on nigdy na mnie głosu nie unosi :). To ja zazwyczaj krzyczę, jak słyszę z jego ust słowa "nie możesz".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem ;D ale i tak nie może Cię tak ograniczać, chyba że Tobie to pasuje- ale na moje oko to i tak jest chore. A prezentami drogimi nie przejmuj się, jeśli go na nie stać i Ci je daje, to widocznie naprawdę uważa że Ci się należą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majcia006
Mi to ani trochę nie pasuję, jestem wysoka i uważam, że największym moim atutem to są moje nogi, dlatego najbardziej lubie krótkie sukienki :). Prezenty, wiesz stać go z cała pewnością, ale no nie lubię być aż tak obdarowywana. Po prostu czuję się wtedy jakby mnie chciał przekupić i czegoś ode mnie oczekiwał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Porozmawiaj z nim na poważnie ,albo postaw mu ultimatum w zmianie zachowania, wkońcu nie chodzi tu o żadną błahostkę, z tego co piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majcia006
Chyba nie mam innego wyjścia, jak ultimatum, ale dobrze wiem, że on i tak się nie zmieni. Taki typ :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahahihahah
ja bym nie mogła być z kims takim...gość Cię ogranicza, nie ma prawa mówić Ci jak masz żyć tym bardziej że gołymi nogami itp. nikomu nie robisz nic złego. On musi nad sobą popracować bo to on ma problem ze sobą. Nie pomoże tu tłumaczenie, ale stanowczość i konsekwencja! Nie dawaj mu się, nie zgadzaj się na jego "zachcianki". Co do prezentów to nie reaguj jak Ci coś przyniesieni, nie mów nic, jakbyś nic nie dostała. Jak się zapyta czy jestes zadowolona to powiedz ze nie, bo mówiłaś mu ze sobie tego nei życzysz, a on nie słucha. Musi mu minąć, to on ma coś z głową nie Ty. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja bym mu zrobila
loda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×