Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Marzenabhguy

Pojebana przychodnia !! Chore dzieci ze zdrowymi !!

Polecane posty

Gość Marzenabhguy

Mój syn 3 latka był chory 5razy - zawsze po wizycie w przychodni gdzie zdrowy wchodził, a chory wychodził :o Chore dzieci od 8 rano do 13, a zdrowe od 14 do 17 :o:o zamiast NAJPIERW ZDROWE! Pytanie: czy w ciągu tej godziny zarazki znikają czy jak? No kto to wymyślił? To jest chore! Niby tam wietrzą, ale co z tego ? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie znikają, utrzymują się w pomieszczeniu nawet 3 godziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ananamana
Zabron moze przychodni calkowicie przyjmowania chorych dzieci co? Niech siedza w domu i sie mecza bo przeciez moga wyjsc i kogos zarazic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w mojej przychodni
teraz tez tak jest... Tak sie zmienilo w nowym systemie. W PRL-u, jak bylam dzieckiem to dzieci chore byly separowane od tych zdrowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysle ze przychodnia jest
przez ta godzine naswietlana lampami przeciwbakteryjnymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja przyhodnia jes lepsza
żeby usprawnić pracę lekarzy i pan w rejestracji z chorym dzieckiem trzeba się zapisać telefonicznie dwa dni wcześniej. Czyli jak dziecko zachoruje w poniedziałek to powinnaś to przewidzieć i zapisać się w czwartek! Nobel dla tego kto to wymyślił!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z autorka
to paranoja u mnie dzieci zdrowe sa najpierw a potem chore i to osobne poczekalnie sa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A ja się dziwie!!
Bo u mnie jest podział po jednej stronie poczekalnia dzieci chorych po drugiej poczekalnia dzieci zdrowych (do szczepienia itp.) wszystko elegancko przedzielone szybą że nie ma żadnego kontaktu z chorymi :) Osobne wejścia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale macie problemy... a tak z innej beki to po co chodzic do przychodni ze zdrowym dzieckiem? przeciez to sa syt extra rzadkie raz na rok? nawet jak zachoruje toz przeciez to nie tragedia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mysza autora ma rację. ja byłam z moją niunią bo miała pleśniawkę i niestety mi ją zarazili.. albo do szczepienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raz na rok?
to chyba z duzym dzieckiem a tak to z niemowlakiem non stop szczepienia. No i wizyty po chorobie tzn wizyty kontrolne to tez na zdrowej stronie, uczulenie, alergie na zdrowej, skierowania, recepty, badania, sanatori, bilansy 2 i 4 latka wazenia mierzenia itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość igorowa zonka
u nas to samo-a raz to mi sie zdarzylo ,ze czekalam z malym 2 h po czym pan doktor powiedziel ,ze juz wiecej dzieci dzis nie przyjmie,bo minely jego godz pracy i musi jechac na dyzur .....Pojechalismy z wysypka ,a wrocilismy z grypa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u nas szczepienia nimowlat sa tylko w pt i spr rozwiazana, a poza szczepieniem to ja nie pamietam kiedy bylam u lkearza ze zdrowym dzieckiem widocznie jestem odosobnionym przypadkiem ale nie mam takich potrzeb zeby ciagnac sie do lekarza jak nic dziecku nie jest, wiec w moim przypadku to chyba faktycznie wypada raz do roku :) szczepienia tez nie przesadzajmy ze sa tak czesto mam teraz niemowlaka i co 6tyg chodze wiec to tez nie tragedia, ze starszym chodze do pediatry tylko jak jest chory, wydaje mi sie ze wiekszosc tak robi bo skoro godziny przyjec obejmuja na dzien 6 godzin wizyty chorych dzieci a tylko godzine na zdrowe to chyba sa skas brane te proporcje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie poszliśmy z syniem do kontroli, bo zrobiło sie uczulenie, a za 2 dni choroba wściekłam się strasznie nigdy więcej ani wcześniej nie chorował, wiec to nie zbieg okolicznosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamaaaaaaaaaa
u mnie jest jeszce lepiej- nie ma nawet godzi przyjmowania osobno chorych osobno zdrowych wsyztkie razem lekarz 8-13 czy chore czy zdorwie siedza wsyzsktie razem w 1 poczekalni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla mnie to dziwne, przecież logiczne że u maleńkiego dziecka byle katar może skończyć się oskrzelami czy zapaleniem ucha,więc najlepiej unikać chorób. u mnie w przychodni jest podział, zdrowe dzieci maja osobne wejście do budynku które prowadzi do osobnej poczekalni, mało tego nawet jest osobny gabinet dla dzieci zdrowych i tych , które przychodzą na szczepienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziś byłam z synkiem na szczepieniu i u mnie jest tak że proszą żeby przyjść jak najwczesniej zeby zdarzyc przed chorymi dziecmi, ale i tak jak się wychodzi z gabinetu to w poczekalni siedzi juz chmara kaszlacych i zakatarzonych dzieci... Głupota;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u nas też jest podział na chore i zdrowe, ale zdrowe to tylko do szczepienia, wszelkie alergie, uczulenia, pleśniawki itd to juz czekasz w poczekalni dla chorych i bach - choróbsko jak trzeba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mauupa
W przychodniach ogólnie jest tak, ze niektórzy przychodzą tylko na kontrolę, a inni z chorobami. I dlatego np. nie szłam sie szczepic na te wszystkie ptasie, świńskie i inne grypy - bo podejrzewałam, ze jak mam to gdzies złapac, to własnie w poczekalni. Dla mnie problem jest taki, że siedzą te pierdolniete stare, przewrazliwione baby albo nawiedzone mamusie i krzyczą, że zimno. A tam zaduch taki, że siekierę by sie dało w powietrzu zawiesić. Moze gdyby pozwolic otworzyc okno, to by te zarazki po prostu były wywiewane. A w ciagu godziny jak najbardziej sie da wywietrzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja myślałam, że tylko u nas w przychodni jest taki beznadziejny zwyczaj. To samo, chore dzieci ze zdrowymi, przedzielone tylko strefą czasową:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rany czy wy myślicie?
chore dziecko z gorączką ma cały dzień łaskawie czekać do 14 żeby je lekarz przyjął???? WIADOMO ŻE CHORE DZIECI MAJĄ PIERSZEŃSTWO!!! CO ZA MYŚLENIE?:/ PO CO ŁAZISZ CIĄGLE ZE ZDROWYM DZIECIAKIEM DO LEKARZA? TO JAK NA 14 CI NIE PASUJE, TO PRZYŁAŹ TAM O 17, CO ZA BABA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiscie, ze to nie wina dziecka, że jest chore i oczywiscie, ze nie moze czekać na przyjęcie ale to wina organizacji w przychodni i braku (chyba) pomieszczen do zbadania dzieci zdrowych, zdrowych z uczuleniami i innymi dolegliwościami nie zakźnymi i chorych, dzieci mają małą odporność i co za "madry" lekarz pakuje dziecko do badania z uczuleniem do dzieci chorych, wiadomy efekt murowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysza, jesteś taka ograniczona czy udajesz? Dla ciebie wizyta w przychodni to tylko jak dziecko ma grypę? Urazy, oparzenia, alergie, logopeda, dermatologia. I idzie dziecko bez wirusa, wraca z wirusem. Po co się głupio wypowiadasz? Bo mozesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I owszem tragedia, bo zarazeni wszyscy w domu, a może ktoś przyjmuje pewne leki, albo ma osłabiony układ odpornościowy inna choroba, np. nowotworem? Jak mijają mama, która się opiekuje po raku. Boże co za płytkie myślenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×