Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ŚwiteźAnna

Do diabła z tym wszystkim...

Polecane posty

Gość ŚwiteźAnna

Jest u mnie na studiach pewien chłopak. Trzyma się z boku, ciągle widuję go z książką i ze słuchawkami w uszach, odzywa się rzadko i ogólnie sprawia wrażenie dość spokojnego. Do tej pory traktowałam go tylko jako kolegę, ale wszystko zmieniło się jakieś miesiąc temu. Właśnie czekałam pod gabinetem na pewną panią doktor, gdy A. tak znienacka podszedł do mnie i zapytał na kogo czekam. Odpowiedziałam, pytając go jeszcze o egzamin z jednego przedmiotu, aż w końcu nagle zapytał o mój nr telefonu. Nieco się zdziwiłam, w końcu do tej pory mało co rozmawialiśmy, ale uznałam, że chodzi o informacje dotyczące egzaminu i podałam mu go (zapomniałam zapisać jego nr). Niestety w tym samym dniu ukradli mi telefon i tym samym nie wiem do dziś, czy próbował się ze mną jakoś skontaktować. No i kurcze, żałuję. Bowiem od tamtego czasu A. ciągle zaprząta mi myśli. Nagle dostrzegłam w nim coś, czego nigdy wcześniej nie dostrzegałam, przestał mi być obojętny. Problem w tym, że od tamtego czasu ani razu jeszcze nie rozmawialiśmy - tylko cześć i nic więcej. Widujemy się niemal codziennie, a jednak żadne z nas nie szuka ze sobą kontaktu. On znowu przesiaduje sam w kącie, ja zresztą podobnie, bo podobnie jak on, jestem bardzo nieśmiała i za nic w świecie sama nie zagadam. Zauważyłam jednak, że czasem spogląda w moją stronę, a na wykładach siada sam, niedaleko mnie. Oczywiście nie chciałabym niczego nadinterpretować, w końcu wcześniej nie okazywał mi żadnej większej uwagi i zresztą wzajemnie, ale no cóż, w moim przypadku wiele się zmieniło. Już wcale nie jest dla mnie jednym z wielu - jest dla mnie kimś więcej. Problem w tym, że nie wiem jak jest z jego strony. Nie wiem, czy naprawdę mogę się mu podobać, może mi się po prostu wydaje. No i co dalej? Próbować czy udawać brak zainteresowania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kevin321
podejdz i spytaj sie np: jak leci potem rozmowa sama sie rozwinie i zobaczysz czy ma chęć w o góle z Tobą gadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ike to ladaco lub fajans
udawaj brak zainteresowania :) powodzenia! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ŚwiteźAnna
Sama nie wiem. Mam wrażenie, że uznał mnie za niedostępną i chłodną, a ja po prostu nieśmiała jestem, chętnie bym z nim nieraz pogadała, ale za każdym razem, kiedy go widzę, to zapominam języka w gębie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ŚwiteźAnna
Zresztą on też wygląda na osobę zamkniętą w sobie, widać, że żyje w swoim świecie, że aż strach zagadać, bo jeszcze pomyśli sobie, że się narzucam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość morennna
a na jakich studiach jesteście ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rrrrrrrrr
może próbował sie z toba kontaktować, może pisał a ty nic bo nie miałas telefonu i stwierdził ze go olałas i mu głupio. zagadaj tak po prostu po koleżeńsku i opowiedz o całej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ŚwiteźAnna
Powiedzcie, jak z kimś takim postępować? Ja nieśmiała, on chyba podobnie...kurcze, onieśmielenie nie z tej ziemi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ŚwiteźAnna
rrrrrrrrr - przypuszczam, że tak mogło być, ale z drugiej strony też nie wiem w jakiej sprawie chciał zadzwonić, przecież nie zapytam go :dzwoniłeś do mnie? Do tej pory nasz kontakt był znikomy, nigdy nie okazywał mi większej uwagi, a tutaj nagle podszedł, przysiadł się i zaczął gadać tak jakby znał mnie już dłużej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grazkatoja
Skoro ukradli Ci telefon to zmieniłaś numer telefonu tak? To podejdź i poinformuj go po prostu, że w razie czego to zmieniłaś numer telefonu i podaj mu nowy. Powiedż, że ukradli Ci telefon. Może załapie i pociągnie rozmowę, a jak nie to przynajmniej może jeszcze raz spróbuje sie z Tobą skontaktować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ŚwiteźAnna
Chyba będę musiała tak zrobić, choć przyznaję, że strasznie mnie onieśmiela. On jest taki zamyślony, zamknięty w sobie, gdyby nie to, że wtedy zagadał, pewnie nadal bym myślała, że jest wyniosły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grazkatoja
Skoro jest nieśmiały to pewnie też mu trudno zrobić krok w Twoją stronę. Spróbuj się przemóc, moze się okazać, że warto. I rzeczywiście jeśli jest tak, że on do Ciebie pisał wtedy, to raczej nie pokusi sie o to, żeby podejśc do Ciebie sam jeszcze raz. I będziecie tracic czas na obserwowanie się nawzajem. A to przecież bez sensu. Wybierz odpowiedni moment i do boju! Powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tarot allegro!!-Sprawdzialność
MASZ PROBLEMY? DYLEMATY? ZAWĘDRUJ DO MNIE NA MOJE AUKCJE I SKORZYSTAJ Z MOICH KART I WIEDZY JEŚLI W NIĄ WĄTPISZ KOMENTARZE WYSTAWIONE PRZEZ MOICH KLIENTOW O MNIE CIE UTWIERDZĄ ZAPRASZAM SERDECZNIE SZYBKO TANIO PROFESJONALNIE PYTANIE SYMBOLICZNA 1 ZŁOTÓWKA http://allegro.pl/tarot-1-pyt-najtaniej-zaplata-po-1zl-i1466133264.html WRÓŻBA ROCZNA PROMOCJA http://allegro.pl/tarot-wrozba-roczna-profesjonalnie-wplata-po-i1454757393.html Poleć znajomym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabella225
No, spróbuję. Wydaje mi się strasznie ciekawym facetem, z tego, co widzę, czyta naprawdę dobrą literaturę, chodzi też na te same fakultety co ja, więc pewnie ma podobne zainteresowania. Kilka razy przysłuchiwałam się, jak rozmawiał z naszym wspólnym znajomym i widać, że ma dużą wiedzę o muzyce, w ogóle o świecie kultury, zna się na książkach itp., co sobie niezmiernie chwalę. Problem w tym, że każde z nas tak mało o sobie wie. Sama również trzymam się z boku, też ciągle książki, muzyka itp. Mam tylko jedną koleżankę, z którą siedzę w ławce, bo z resztą słabo się zintegrowałam i nigdy nawet mi nie przyszło do głowy, że poznam na studiach kogoś, o kim pomyślę nieco w inny sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grazkatoja
Dlaczego? Właśnie gdzie jak nie na studiach znajdziesz najszybciej z kimś wspólny język?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×