Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dlaczego????

Prostytutka a „normalna kobieta.

Polecane posty

Tak jak juz wczesniej pisalem, ze sa mezczyzni malo atrakcyjni , starsi, zakompleksieni(niesmiali do kobie)i taki nie pojdzie na podryw.Woli zaspokoic sie w bezproblemowy sposob.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strzelam
"bo ja się zawsze bardziej starałam w związku niż faceci" Dobra widzę, że nie ma sensu z babami dyskutować, powodowane emocjami nie czytają nawet co się pisze. Pisałem już przecież niejednej, że chodziło o sytuację gdy związku nie ma, a dopiero ma być. Ale co tam - masz macicę = masz rację

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tele-echo, ja rozumiem prawie wszystko. Ja nie raz przespałam się z facetem którego ledwo znałam. Robiłam to dla siebie, po prostu miałam ochotę i zaspokajałam swoje potrzeby. On wcale się nie liczył. Po prostu jednorazowy seks. Kurcze ale nie z dziwką :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katrinnaaaa
Bardzo dobrze że są te prostytutki. Przynajmniej jest mniej gwałtów! Lepiej nie myśleć co by było, gdyby ich nie było. Każdy ma inny temperament,uważam ze nie którym poprostu seks jest potrzebny do życia. Mój mąż też swego czasu korzystał z usłóg tych Pań, i nie uważam to za nic złego.Ma facet potrzeby duże ,dobraliśmy się pod tym względem idealnie. Mi też trudno by było wytrzymać dłużej bez seksu,napewno powoduje złe samopoczucie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie tylko to takie oskarżanie o bycie księżniczką, kiedy nie zawsze tak jest. Ani w związku, ani przed związkiem który dopiero miał być, nie udawałam księżniczki ----> ale może to było nieprzemyślane i raczej powinnam. Faceci częściej liczą się ze zdaniem fochowatych panienek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Katrinaaa... e... nie podziwiam twojej postawy... jak ci nie przeszkadza taki facet to twój wybór ale dla mnie byłby już "naznaczony", to przeszłość która nie jest chlubna. Ale każdy ma inne pojęcie na ten temat więc szanuję choć nie imponuje mi twoja postawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedys slyszlem jak jakas bissnes -woman opowidala, jak korzysta z uslug facetow prostytutek, bo jest tak zapracowana, ze nie ma czasu kogos poznac a zbyt znana, ze by sie obnosic z tykiem po kwescie.Byla zadbana, atrakcyjna i w miare mloda.Mysle, ze jest zapotrzebowanie na takie kontakty.Ja jestem sam juz od 6 lat i nie korzystam z takich panienek a nie jestem biedny i bylo by mnie stac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tele-echo, nie masz potrzeb??? bazienka, nie sieka Cię, że sypiał z innymi kobietami???? Dlaczego sieknęło by Cię że sypiał z kurvą???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katrinnaaaa
Mam ochotę... Każdy ma zdanie odmienne na ten temat. W małżeństwie najważniejsza jest szczerość.Nie musiał , ale powiedział za to go cenie. Przeszłośc mnie nie interesuje. Tych kobiet jest mnóstwo,wiele żonatych facetów z nich korzysta... Tylko żaden do tego się nie przyzna. Dwulicowych ludzi jest wiele co potrafią dobrze grać....Znam nawet kilku z własnych obserwacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Raz bylem,jakies piec lat temu.Byla to agencja towarzyska w Warszawie.Zaplacilem 120 zl.Panienka byla mlod, miala ladne wybalsamowane cialo.Na poczatku zapropponowala mi kawe., ktore jak sie okazalo nie byl, pozniej zebym sie wykapal, choc niedawno sie kapalem.Ciagle wychodzila a czas lecial.Grala na czs.Pozniej nie pozwalala prawie na nic.Zachowywala sie bardzo sztucznie.No i w koncu sie zestresowalem i do niczego nie doszlo.Nie mialem tego komfortu psychicznegi.Od tamtej pory szerokim lukiem omijam takie przybytki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Katrinnaaaa , ja też jestem z moim facetem już kilka lat. Ale wolała bym nie wiedzieć. Nie denerwuje mnie to że przespał się ilomaś tam kobietami jak był kawalerem. Uważam nawet to za normalne. Ja też nie byłam świętą dziewicą jak byłam sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
..moze to i racja,ze facet jak idzie do prostytutki to tak jak my do ginekologa,ale sprobuj mu to wytłumaczyc gdybys ty tak robila jak on..W kazdym badz razie gorsze od seksu na ,,lewo'' jest zaangazowanie sie emecjonalne-seks to seks i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak. Też słyszałam sporo niepochlebnych opinii o burdelach. No nic musze jakoś się ogarnąc i się jakoś oswoić z myślą że tam bywał. Muszę, bo rozwalę ten związek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego wolę tu wylewać swój żal niż jęczeć do niego. Kurva jego mać, muszę się ogarnąć albo poszukać prawiczka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byleby teraz nie łazi łtam-przeszłosc to przeszłosc a on tamtych bab mna ulicy pewnie by dzisc nie poznał.Kurcze ale zeby co stamtad nie przywlókł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zmyślał. Wiem że chodziłm, a jego kumple (wolni i samotni) dalej chodzą. Wcale się z tym nie kryją, dla nich jest to normalne. Nie mają stałej parnerki to łażą pi burdelach. Nie było to tylko w polsce. Sporo jeżdzą po świecie np Kuba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Viiki badaliśmy się i on i ja, jak zaczeliśmy się spotykać. Ja też nie siedziałam z nogą na nogę. Mieliśmy dość bujne życie seksualne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A że by nie poznał to raczej mogę być pewna. Rozumiem jeszcze to że jak był gdzieś na 2 końcu świata i chciał się przespać z murzynką to jej za to zapłacił. Lub z azjatką. Trudno inaczej :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sa faceci, ktorych to kreci.Potrafia isc jak byk do krowy i bez wstepnych ceregieli i wskoczyc na nia.Podejzewam, ze mozna sie od tego tez uzaleznic.Ja nie potrafie(a szkoda).Musze najpierw pogadac, oswoic sie i dopiero.Ale tak z marszu???Troche zazdroszcze tym faceta co tak potrafia!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba dużą rolę odgrywa tu alkohol. Zawsze łątwiej jak człowiek jest podpity. Musze jakoś to odreagować. Może mały skok w bok. Może to poprawi mi samopoczucie. Będę tak samo "brudna" jak i on :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze i tak!Bo ja wcale nie pije i po trzezwemu jest trudno.Za duzo czlowiek bierze na rozum!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wydaje mi się że chyba wiem dlaczego tak jest. Dlaczego ja nie mogę tego spokojnie znieść. Gdzieś podświadomie boję się że on znów tam pójdzie. O normalną kobietę musiał by się postarać a tu wystarczy parę groszy. Posprzeczamy się i co będzie stało na przeszkodzie, albo spotka się z kolegami i pójdą do burdelu bo jeden drugiego podpuści. Tak, tego się boję i to bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kazdy sie czegos boi.I caly dowcip w tym,ze musiemy umiec sie uporac ze swoimi fobiami.Ciesz sie, ze masz faceta i nie rozszczepiaj wlosa na czworo, bo moze przyjsc taki dzien w Twoim zyciu, ze zostaniesz sama i lata przeleca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem. Jakoś sobie z tym radzę. Raz lepiej a raz gorzej. Mam mały apel do mężczyzn. Nie mówcie swoim kobietom że chodziliście do prostytutek. Wypierajcie się nawet tego. Jak widać kobiety mają jakąś fobię na ten temat. Nie tylko ja :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
łatwiej by Wam było zaakceptować, gdyby facet jeździł co weekend na dyskoteki bzykać panienki niż to że był u prostytutki? nie jeździł bawić się, tańczyć. tylko konkretnie jeździł sobie poruchać do klubu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi łatwiej chyba zaakceptować że kobieta była prostytutką niż pieprzyła się gdzieś pod płotem czy w aucie na dyskotekowym parkingu za drinka czy dwa. często nie z więcej niż dwoma kolesiami jednej nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13256
I się zaczeło. :D "Brudna, niemyta kurwa", "przedmiotowe traktowanie kobiet", "taki facet to nieudacznik", "jak tak mozna bez uczuć". Czyli typowa kafeteryjna hipokryzja zakłamanych idiotek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×