Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość perla345

wolny związek?

Polecane posty

Gość perla345

czy wasi faceci tez sobie chodza czasami bez was na imprezy nic nie mowiac wam o tym? bo moj uwaza ze to normalne.. ja zrobilam mu mala awanture jak sie o tym dowiedzialam ze byl, a on uwaza ze kontroluje go na kazdym kroku i nie takiego zwiazku oczekiwal.. myslalam ze partnerzy powinni byc szczerzy wobec siebie.. juz nic nie rozumiem.. czy to ja przesadzam??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perla345
to moj chlopak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nigdy w życiu..
nie bylam w "wolnym zwiazku", poniewaz jak sama nazwa wskazuje skonstruowany jest on na slabych podstawach, a wiec poza seksem nie ma zadnych perspektyw. ale, wolna wola. rob co chcesz, kobieto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proszę szczery
powiedział co wiedział. chłopie weź się do roboty!!!!! leniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja po prostu taki jak Ty
Nie wyobrażam sobie nie powiedzieć Kobiecie że idę z kumplami na imprezę i tego samego oczekiwałbym od mojej Kobiety. Szczerość i zaufanie to podstawa. Według mnie facet nie wie czy chce być z Tobą ponieważ chodząc na imprezy sprawdza niejako siebie czy chce być z Tobą czy może jednak to nie to. Nie mówi Ci żebyć czasem go nie sprawdzała co robi. Wydaje mi się a raczej pewny jestem ze nie jest Ci do końca wierny. Może nie chodzi z nimi do łóżka ale na pewno konietuje flirtuje i podrywa. Na imprezie do łózka się nie chodzi ale wiele innych rzeczy można robić!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja po prostu taki jak Ty
BSA nie wylewaj swej frustracji tutaj. To że jesteś brzydki i bez kasy nie znaczy że masz prawo wydawać takie opinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak nie mieszkacie razem i byl to wypad spontaniczny to nie musi cie informowac,proste,ale jesli planowali to juz od pary dni,to czemu mialby nie mowic?po co te tajemnice?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przesadzacie. zdarza mi się chodzic na imprezy bez mojego chłopaka, i wiem że on czasem chodzi beze mnie, ale bez przesady, nie trzeba od razy tańczyc z innymi, można po prostu iśc posiedziec, popić, pogadać ze znajomymi. jak ktoś chce zdradzić to nie potrzebuje imprezy, może rwać na prawo i lewo w pracy, na wydziale, gdziekolwiek. ;) ale Ty takie coś nazywasz wolnym związkiem? to jaka jest według Ciebie druga opcja? związek niewolniczy, bez możliwości wyjścia gdzieś ze zanjomymi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na początku znajomości warto ustalić jakieś zasady. Jeśli ktoś je notorycznie łamie, a nam to przeszkadza, to taki układ nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perla345
on uwaza ze na ta impreze poszedl przez przypadek i ze to nic takiego, a ze ja go kontroluje na kazdym kroku.. ale wcale go nie kontroluje, poprostu chce zeby byl szzcery..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uważam, że raczej powinno się mówić o takich wypadach-bo co tu ukrywać? Ale jeśli się nie powie, to też żadna zbrodnia, przypuśćmy że spontanicznie odwiedziła mnie koleżanka i poszłyśmy do pubu, to co to za różnica, czy powiem to teraz facetowi, czy powiedzmy wspomnę następnego dnia? No chyba, że mam zamiar wrócić bardzo późno, to wtedy na pewno dam mu znać żeby po prostu się nie martwił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość seksoholiczka_
przepraszam, a gdzie w tym wszystkim tytułowy "wolny związek"? co ma życie w normalnym, zdrowym związku, gdzie oboje partnerzy mają trochę życia osobistego, prywatności i zwykłej, ludzkiej wolności do "wolnego związku"? wolny związek to taki, gdzie pozwalacie sobie na wszystko, jak na przykład na seks z kimś innym, a mimo wszystko traktujecie się jak parę. nie rozumiem, w czym tu problem? temat powinien brzmieć raczej "moja zazdrość".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×