Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kaskaa23a

co z miom psem

Polecane posty

Gość ojjjjjjjjjjjjj
dobra juz sie nie klocmy ,jedz do weta.Musi cie przyjac!!!! zadzwon jeszcze raz ze juz jedziesz i ze pies jest w stanie krytycznym ! i nie masz wyjscia !powodzenia i daj znac co z psiakiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w takim razie szkoda mi twojego zwierzaka, naprawde. Gdybys nie zaczęła się unosic i wkurzac i klnąc na nas to moglabym to wszystko zlac ale skoro wolisz siedziec i drzec na nas ryja bo chcemy pomóc ( i przy okazji wyrazic zdanie ) to prosze bardzo. Z reszta przyznaj sama, nie zdziwiło by cie gdybys przeczytała ze psiak już od pieciu dni jest chory? TO co on sam w domu siedział? Nie miał sie nim kto zająć? A nie wmówisz mi że studia tak bardzo cie pochłaniają. Znam setki osób które jeżeli coś sie dzieje poważnego to potrafią zawalić jeden dzień i uratować komuś życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wyzywam ludzi tylko wkurzaja mnie takie wypowiedzi, a pozatym studiuje 120 km stad wiec raczej nie wiedzialam co s z psem dzieje, a opiekunowie? stara ciotka co ma z 70 lat, która ze swiatem łaczy sie wylacznie przez tv, a wiecie jacy sa starzy ludzi? bynajmniej ona " samo przejdzie"......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wet musi cie przyjac
pewnie wydrez morde ze mu dupe zawracasz ale musi przyjac moja mama w zeszlym roku tez opierdol dostala od weta, bo moj piesio mial tak jak twoj i trzeba juz bylo do weta bo bylo zle to byla wielkanoc niestety moj piesek musial byc uspiony :( mam nadzieje ze twoj sie wygrzebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjjjj
Wlasnie czasem ludzi chyba ponosi troche..nie nam oceniac autorke..sama nie wiedziala co robic..a mogla rzeczywiscie nie wiedziec!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szybko idz z nim do weta
bo 5 dni to już poważna sprawa. :O Oby psina sie wyleczyła. Jak masz mozliwosc to nawet dzisiaj idz do weta , u nas np. w niedziele tez normalnie przyjmuje tyle ze w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja z taką ciotką już bym psa nie ostawila a jeszcze ostro jej powiedziala co myśle o jej zachowaniu, że powierzam jej psa, obdarzam zaufaniem a ona jest taka nieodpowiedzialna... ciekawe czy jakby się malym dzieckiem opiekowala to też by czekala aż samo przejdzie... no ale tacy są starsi ludzie..dziwni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak sie ma zwierzaka, to trzeba się nim zajmować, takie moje zdanie. Jak mój prawie zdychał to nie siedziałam na kafe tylko od razu dzwoniłąm do wszystkich możliwych weterynarzy mimo iż to była sobota wieczór. W każdym mieście są otwarte "alarmowe" lecznice dla zwierząt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobra spadam bo jade na cmentarz. Mam nadzieje że z psiakiem będzie OK> Daj znać jak wrócisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjjjj
autorko daj znac jak z pieskiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no juz jestem, wet nawet nie byl nieprzyjemny, pies ma ponoc nie pamiatam nazwy ale jakas choroba pokleszczowa, nie wiem skad u niego kleszcze jeszcze chyba za wczsenie? ale mam las blisko domu wiec wszystko mozliwe, dostal zastrzyk, na drugi mam przyjechac jutro i antybiotyki, wiec amam nadzieje ze bedzie git.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjjjj
dobrze ze z nim pojechalas.. moze ma borelioze? kurcze pokleszczowe choroby sa niebezpieczne..ale mam nadzieje ze bedzie ok!! przynajmniej lekarstwa juz dostal!a jaki stary jest piesek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjjjj
ja mam 10 letniego jamniczka!i tez ma co chwile kleszcze..ale chory jeszcze nie byl po nich i mam nadzieje ze nie bedzie! a mowil ci wet dlaczego on sikal krwia? dziwne to troche te objawy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie własnie nie mowił, mowił ze wszystkie te objawy sa typowe dla tej choroby pokleszczowej na pewno nie bolerioza ale wiem ze cos na litere b było,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjjjj
Babeszjoza to groźna choroba przenoszona przez kleszcze, atakująca m.in. psy, koty, konie, owce. Nieleczona, bądź też leczona nieprawidłowo lub zbyt późno, prowadzi do śmierci. Kleszcze przenoszące babeszjozę występują na znacznej części terytorium Polski, ze szczególnym uwzględnieniem regionów północnych, północno-wschodnich i wschodnich. Terenami o szczególnym zagrożeniu są lasy, łąki, parki i ogrody, zwłaszcza jeżeli są porośnięte wysoką trawą. Kleszcze wykazują z reguły wzmożoną aktywność sezonową: wczesną wiosną (kwiecień maj) oraz latem i wczesną jesienią. Czasem zdarza się jednak, iż kleszcze aktywne są również podczas bardzo łagodnej zimy (jak w tym roku). Kleszcz przyssany do zwierzęcia wprowadza do jego krwioobiegu chorobotwórcze pierwotniaki babeszjozy, które atakują erytrocyty (krwinki czerwone). Pierwotniaki Babesia canis przenikają do wnętrza zaatakowanej komórki, gdzie ma miejsce ich gwałtowne rozmnażanie. W efekcie dochodzi do rozerwania krwinki i pasożyt atakuje kolejne erytrocyty. W wyniku tego procesu dochodzi do reakcji łańcuchowej, która prowadzi do zniszczenia znacznej części krwinek czerwonych i tym samym do anemii. Dochodzi do znacznego uszkodzenia narządów wewnętrznych, w szczególności nerek i wątroby. Dodatkowo mogą wystąpić silne zaburzenia pracy układu krążenia, a także żółtaczka. Główne objawy choroby: * Apatyczność zwierzę staje się osowiałe, nie cieszy się np. ze spacerów i innych rzeczy, które dotychczas sprawiały mu radość, * Brak apetytu zwierzę nie chce jeść, ani pić, * Powiększenie węzłów chłonnych, * Wysoka gorączka, dochodząca do 40-41C, * Wymioty, biegunka (często z domieszką krwi),gazy * Zażółcenie lub bladość błon śluzowych jamy ustnej, * Problemy z oddawaniem moczu, oddawanie moczu o brązowym zabarwieniu (krwiomocz), * Niewydolność oddechowa i krążeniowa, zaburzenia ze strony układu nerwowego. moze to tu by objawy wskazywaly na to..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjjjj
kurcze dobrze ze z nim pojechalas !!te powiklania moga sie nie zaciekawie skonczyc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjjjj
hmm teraz jak poczytalam to zastanawiam sie czy nie kupic czegos na kleszcze.. a i doczytalam ze sa 2 szczyty aktywnosci kleszczy wlasnie kwiecien -maj i sierpien wrzesien..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no moj to zawsze mial pełno kleszczy, jednego lata to dosłownie 10 na głowie przyniósł, aler zawsze mu wyciągałam dokładnie, a wet jeszcze powiedział ze moze to byc od kleszcza jak sle zle go wyciągnie albo za długo siedział, albo pies sobie sam wydrapał i resztka jakas tam zostala, ale przegladalam go i nic nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sluchajcie nie wiem czy w Polsce też coś takiego jest dostępne ale ja u siebie chodzę do weta zawsze na specjalną szczepionkę która dziala tak na 3 miesiące do czterech i dwa razy w roku szczepię psa. Są obroże i preparaty ale szczerze mówiąc za dużo to one nie dają, kiedyś kupowalam psu różne specyfiki i nic, kleszcze jak nawiedzone po powrocie z nad morza trzy to bylo minimum !! Od kiedy stosuję szczepionki nie ma tego problemu, popytajcie w różnych klinikach niestety nie znam nazwy szczepionki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjjjj
Twoj piesek mial widocznie pecha i trafil na zarazonego kleszcza...mam nadzieje ze bedzie ok!!!Najgorsze jest to ze ludzie sobie na serio nie zdaja sprawy jak kleszcze moga byc niebezpieczne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjjjj
W sumie sie zapytam weta o ta szczepionke..przeciez takie cos mozna sprowadzic..oj przeczytalam te objawy i zaraz sobie wyobrazilam jak psiak moze cierpiec..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleszcze juz są niestety
ja u swoje wczoraj znalazłam juz 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjjjj
a szczepionka jest przeciwko boreliozie i kosztuje 50 zl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjjjjjjj
7. Borelioza jest groźną chorobą przenoszoną przez kleszcze. Szczepionka na boreliozę dopiero od niedawna jest dostępna na polskim rynku, więc warto upomnieć się o nią u lekarza weterynarii. Ze względu na coraz większe rozprzestrzenianie się tej choroby w naszym kraju bezwzględnie szczepione powinny być te psy, które są bardziej narażone na kontakt z kleszczami, np. w środowisku wiejskim, leśnym czy zwierzaki wyprowadzane do parków. Dobrą praktyką jest również szczepienie psów myśliwskich. Przy profilaktyce boreliozy oprócz szczepień nie należy zapominać o zabezpieczeniu swojego psa preparatem przeciw kleszczom. 8. Babeszjoza jest chorobą wywoływaną przez pierwotniaki, przenoszoną również przez kleszcze. Powinno się więc szczepić wszystkie psy narażone na kontakt z kleszczami (podobnie jak w przypadku boreliozy). Dawkę szczepionki należy bezwzględnie aplikować czworonogom zamieszkującym tereny Polski Wschodniej i Północnej, a także z okolic Warszawy. Według ostatnich danych to właśnie tam babeszjoza występuje najczęściej. O szczepieniu powinny również pamiętać osoby podróżujące ze swoimi psami w tamtym kierunku. szczepil ktos swoje psiaki na te 2 choroby? Mysia nie moglabys sprawdzic w ksiazeczce jak sie nazywa ta szczepionka?bylabym wdzieczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Babeszjoza
Autorko jezeli masz tam jakiegos znajomego albo znajomych i maja pieski to uprzedz ich zeby kupili cos na kleszcze! jak twoj sie zarazil ta choroba to calkiem mozliwe ze bedzie ich wiecej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie mówią FSME Impfung i to skrót od jakiejś tam nazwy choroby czy coś a z książeczki nic nie wyczytam/rozczytam :P poza tym niemiecka nazwa raczej Wam nie wiele pomoże, nie? wydaje mi się, że taki osiedlowy weterynarz może nie mieć takich szczepionek ani nawet nie będzie mu się za bardzo chciualo sprowadzać, za to w klinice weterynaryjnej na pewno takie coś posiadają, popytajcie, poszukajcie w internecie, dzwońcie. Ja znam jedną polkę weterynarz mogę przy okazji zapytać jej czy zna polską nazwę dla tej szczepionki, tylko nie wiem kiedy będę się z nią widziala...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×