Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość corka matki

Jest mi tak źlem niech ktoś ze mną pogada. Problem z matką. Wejdzcie proszę :(

Polecane posty

Gość corka matki
nie probowała. przed chwila bylam w kuchni i tata tam siedział, a ja sie rozpłakałam. nie wytrzymałam, ryczałam jak bobr pytał o co chodzi a ja nie nialam mu sily powiedziec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka matki
jutro kupie ten magnez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anfy
no ale może nie 8 ale jedna dwie... pomaga to fakt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pewnie pomyslal ze kroisz cebule:) Twoj ojciec raczej nie jest postacia dominujaca u was w domu wiec lepiej dac sobie z nim spokoj. Powinnas sie skupic na matce, sporobuj dzilac inteligentnie, zamiast sie z nia spierac, przytakuj, udawaj jej najlepsza przyjaciolke, a rob swoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anfy
hmm dobra okazja porozmawiać z Tatą spróbuj warto myślę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem co mowie , 1 czy 2 to tak jak nic. nawet w leczeniu chociazby depresji stosuje sie 1000 mg / dzien. A wiec 20 tabletek na dobe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anfy
o dzięki za info, z tym magnezem ja biorę czasami 400 mg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka matki
nie miałam siły zebrac tych wszystkich mysli. poryczałam sie i rycze do teraz, łzy wylewaja sie strumieniami. czemu ja mam taka rodzine?? wiem, ze nie ma idealnych rodzin. ale ja od najmlodszych lat wysłuchuje kłotni, wyzwisk i tak w kolko, nie ma tygodnia spokoju, w domu jest beznadziejna atmosfera powiedziala ojcu ze nazwałam ja psychiczna. tak, spytałam czy jest psychiczna jak zobaczylam co zrobila mojemu bratu . a co mialam zrobic? poglaskac ja i przyznac racje. niech ona to zrozumie ze ja jej musialam zwrocic uwage bo mam dosc!! powiedziałam to co mysle i czuje i teraz ciesze sie ze jej wygarnelam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bsdbddd
słuchaj mnie tez matka lała, znecala sie psychicznie, nie tyle że katowala, martrtetowala ale potrfiła tłuc pasem az do zasinien, i porego kilkudniowych, ona uwazała to za normalne wychowanie, tez mnie zmuszala do jedzenie, darla sie szarpopala przy najblizszej okazji za pierdole Nienawidze jej za to, zrabniła mnie biciem i słowami, a co lepsze ona nie ma sobie nic do zarzucenia, uwaza ze dzieci poinno sie tak wychowywac, mam żal do naszego kraju ze przyzwalało na bicie dzieci , i ze jak nie mialam polamanych kosci to czyli mi nic nie było, a mnie bolały te jej razy i takze bolało mnie to psychicznie, nie umiem zrozumiec takich osob, ale co lepsze NIGDY mnie nie przeprosila z emnie zbiiła, nigdy, nie pamietam aby powiedziala kocham Pozornie uchodze z normalnej porządnej rodziny, ale dla mnie to nie była normalna rodzina, wieczne krzyki, lanie czesto,awantury, Wspolcvzuje ci. Teraz mam 20 lat i jestem nieporadna zyciowo, nie mam, motywacji i ogromnie mam zanizona niską samoocene, kompletny brak wiary w siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobrze zrobilas ale na dluzsza mete tlum emocje i staraj sie byc sprytna. Dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka matki
bsdbddd wspolczuje ci, nie nie lała pasem, ale szarpała, nawet kiedys rzuciła mnie o łozko..przeciez bylam grzeczna, nic zlego nie robilam, nie moglam zrozumiec czemu sie tak zneca nademna. robi to samo z moim bratem a nawet wiele razy gorzej i czesciej:( ja nie moge na to patrzec, juz tak wiele razy go broniłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bsdbddd
a ojcu mowilas ze ona potrafi go zbic , szarpac? mowilas ze bylas świadkiem takich rzeczy i tego wydarzenia co teraz pisalas???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka matki
nie nic mu nie mowilam, moze nieraz widział jak placze, ale przeciezdzieci czasem placza O--pewnie tak pomyslal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka matki
mi za to mowila ze mnie kocha i mojego brata i coz tego skoro mnie tak raniła, tym sie nie usprawiedliwi. sokoro jest taka nerwowa to niech sobie kupi worek treningowy a nie szarpie, bije i rzuca moim bratem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bsdbddd
a potrafi jeszcze podniesc na ciebie reke? czy tylko juz na brata? moim zdaniem powinnas powiedziec ojcu o jej zachowaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkkkkkkkkkkkkkk
Ja mam tak samo jak Ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka matki
nie, nie podnosi juz reki na mnie, bo jestem juz wyzsza od niej i mysle ze gdyby mnie tylko ruszyla to bym nie zawachała sie jej oddac. ale ojciec wie jaka ona jest, ze jest nerwowa, ze sie wydzira, ale uwaza ze sa gorsze problemy od tego. tak mi powiedział, bo bylam w kuchni przed chwila i ryczałam a on na to ze sa gorsze problemy i z\e sie jeszce w zyciu napłaczę, nie ma co umie pocieszyc :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka matki
kkkkkkkkkkkkkkk moze powiedz cos wiecej o Twojej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bsdbddd
tak wogole ile masz lat ??????jak sobie radzisz emocjonalnie i psychicznie z nauką , ze szkołą?? bo ja mimo ze tępa nigdy nie byłam, takze nie byłam jakaś nadwyraz inteligentna, normalna przecietna uczennica, to z tych nerwo przez matke, ojca tez odbijało mi sie to bardzo negatywnie na sytuacji w szkolnej, nie umialam sie zmotywowac i skupic przez te nerwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka matki
mam 18 lat, w tym roku skoncze 19. W szkole podstawowej zabrakło mi oceny do czerwonego paska, (to byla 4 klasa) zapamietam ten dzień konca roku szkolnego do konca zycia. Matka zrobiła mi awanturę, wielką awanturę, że nie miałam tego swidectwa z wyroznieniem. Był piękny, słoneczny dzień, wrocilam do domu szczesliwa, ze wakacje a ona zaczeła sie na mnie wydzierać, wyzywać od głąbów kapuścianych, powywalała wszystko z mojego pokoju, ubrania z szafek, książki, zabawki, a potem kazała mi to wszystko posprzątać. Wypominała mi te cholerne swiadectwo przez cale wakacje. Daltego postanowiłam zeby nie przezywac tego koszmaru dobrze się uczyć żeby na koniec zdobyc to dobre swiadectwo. I tak przez cale 5 lat do końca gimnazjum udało mi się zdobyc swiadectwa z czerwonymi paskami. Ale ile mnie to kosztowało, bałam się mowic mamie o ocenach tych gorszych (3,2) a dostawałam je naprawde rzdako. ale jak juz poszła na wywiadowke to sie dowiedziała i zawsze awantra :O ze strachu przed jej powrotem obgryzałam paznokcie az do krwi, ze wszytskich palców leciala mi krew, bylo mi słabo na sama mysl co zrobi jak wroci. i zawsze bylo to samo awantura. kiedyś dostałam 3+ ze sprawdzianu z przyrody gdy jej o tym powiedziałam to zniszczyła mi moja kolekcję (zbierałam wtedy obrazki z gazet roznych ulubionych gwiazd) mialam ich naprawde sporo a ona wrzucila mi je wszytskie do pieca bo dostałam 3 ze sprawdzianu:( w liceum gdy przestałam sie juz jej bac, a gdy ona zrozumiala ze ja moge jej oddac , olewałam naukę, ale zawsez dawalam rade, teraz jestem w 3 klasie LO i mam maturę za 2 tyg, srednio sie przygotowuje do niej...po prostu mi sie nie chce..ale probne wszytskie zdałam. na lekcjach bardzo sie denerwuje, poca mi sie rece, boje sie odpowiadac, czerwienie sie, mam dreszcze i ogolnie bardzo sie stresuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka matki
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bsdbddd
Naprawde nie chce cie dołowac, ale matka ktora tak sie zachowuje to nie kocha wlasnego dziecka. Kochająca matka nigdy by takiej MISJI wlasnemu ukochanemu dziecku nie robiła. Ja mialam bardzo podobnie. Nie bylismy biedna rodina, bogatą tez nie, taka przecietną, ale nigdy mnie na zadne kolonie nie wyslala, na zadną wycieczke parodniową ( a było ja stac na to raz do roku chociaz)nigdy mi nie kupiła deskorolki, ani rolek, o czym marzylam, nie mialam milosci, wypominania co roku ze musi tyle wydac na komplety podrecznikow co roku, na wyposarzenie do szkoły, na nowe buty, spodnie, bluze, nie spalismy nigdy na pieniadzach ale wszystko mi zawsze wypoiminala Biła za oceny, bylam zawsze kiepska z matmy fizy, chemi, i prawie zawsze mialam za to pały i dwóje, mialabym te trojki gdybym potrafila sie skupic, ale z tych nerwow nie dawalam rady, i zawsze za słabe oceny dostawalam pasem lanie, i tak było prawie cała szkołe bo się słabo uczyłam. Pamietam jak przez pół rokui mieszkalam u cioci (matka wyjechala z ojcem zagranice do pracy) to mialam tam spokoj, mialam dobre oceny, praktycznie same 4, niekeid3 czasem 5 , , dwoj mialam bardzo mało, był tam spokoj, i mialam dobre oceny, gdy wrocili za granicy, musialam wrrocic do domu, i znowu oceny w dol poszły, zawsze zdawalam z klasy do klasy, nie bylam głupie ale zawsze obrywalam pasem i to nawet dosyc często na goły tyłek(to dopiero patologia, ale to dla niej było normalne),z tych nerwow to pogarszalo sytuacje. Zdalam mature nawet dobrze a nic a nic sie nie uczylam,jedynie prezentacje z polskiego sama napisalam i ją zapamietalam,tak to nic pozatym,az sie sama zaskoczylam jak wszystkie wyniki ponad 80% mialam, tylko z gegry 75%, jednak taka głupia to ja nie bylam jak zawsze mi to wpajano

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka matki
odpiszę Ci jak sę umyję...zaraz wracam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka matki
swietnie zdałaś maturę, ja się boję ze nie zdam :( brak mi motywacji do nauki, choc mialam plan zeby dobrze ją zdac, dostac sie na studia, pojsc do pracy i w koncu stąd uciec, zaczac nowe zycie...nie wiem co będzie. w kazdym razie musze stąd uciec, bo nie wytrzymuje. moja matka nie była dobra matka. gdyby byla dobra to nie pamiętałabym tych wielu złych chwil,a tak one ciągle do mnie wracaja, ciagle mysle jak bylam traktowana. gdyby bylo mi tu dobrze to bym tu chciala mieszkac. tak bardzo chcę stąd się wyprowadzić, nie mam tu praktycznie zadnych przyajciół, bo jestem raczej zamknięta w sobie, troche nieśmiała..czasem po prostu boje się ludzi. moze nowe towarzystwo by we mnie cos zmieniło, mieszkanie w mieście (bo treaz mieszkam na wsi niestety, nie małej ale jednak to wies i nic tutaj prawie nie ma) wogole to chcialabym jutro po szkole nie wrocic do domu. tylko nie wiem gdzie mialabym pojsc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bsdbddd
i jak dzisiaj sytuacja?? odzywasz się coś do niej?moze ona do ciebie pierwsza podejdzie i cie przeprosi (choc moja nigdy mnie nie przytuliła ani nie przeprosiła), ale i tak nie traktuj słowa przepraszam jak przycisku kompuyterowego delete ze wten sposob wykasowuje sie przykre wydarzenia, niestety to nie tak dziala, zwykle przepraszam nie wystarczy, trzeba wielu lat aby "wybaczyć" przykre wydarzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×