Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość liyufg

Tak tylko chcę się wypisać...

Polecane posty

Gość analityk uczuciowy
analizując Twoją sytuację musiało coś wcześniej zacząć się dziać w Twoim małżeństwie. W natłoku obowiązków życia codziennego nie zauważyłaś, że mąż się od Ciebie oddala. Dziecko tamtej kobiety nie jest niczemu winne i nie masz prawa zabierać mu ojca! To dziecko w przyszłości przez brak ojca będzie upośledzone uczuciowo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liyufg
Nie wiem, może gdyby tamta pani nic nie wiedziała o tym, że jestem ja, że jest nasze dziecko a tu... Ja po prostu tego nie ogarniam jak można zrobić coś takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do analityk uczuciowy
to, ze dziecko to odczuje to przecież chyba ma matkę szmatę, to niech jak dorośnie to na każdym kroku zamiast zwracać sie do niej mamo to niech mówi szmato to, ..... szmato tamto..., to tej szmaty było obowiązkiem aby nie pozwolić sobie na zrobienie dziecka przez żonatego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liyufg
Problem w tym, ze nasze małżeństwo było naprawdę udane... Kilka tygodni przed jego zdradą - o śmieszności- wzieliśmy ślub kościelny bo byliśmy po cywilnym. Normalnie pełna sielanka. A później...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość analityk uczuciowy
To widocznie Twój mąż nie dorósł do małżeństwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie miej skupułów
nie masz obowiązku sie tłumaczyć, owszem kawał drania z twojego męża, a prim wiedzie w kurewstwie tamta kobieta jeżeli faktycznie wiedziała o waszym istnieniu, chyba, że nie wiedziała to ma usprawiedliwienie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liyufg
Chyba nie tylko do małżeństwo nie dorósł... Teraz siedzi bez pracy i jedyny pożytek z niego to taki, że jak ja idę do pracy to on zajmuje się dzieckiem, sprząta, gotuje. Kochanka go ogołociła ze wszystkich oszczędności tak więc żyjemy tylko z tego co ja zarobie i co ja zachomikowałam. Mam nadzieję że po świętach weźmie się w garść i zacznie czegoś szukać i to na całego bo ja go utrzymywać na pewno nie będę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liyufg
Tak wiedziała o naszym istnieniu. Uważałam ją... za bliską koleżankę? Może cś na kształt przyjaciółki? Nawet chrzestną naszego dziecka była z jej mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liyufg
Nawet chrzestnymi* pomyłka w pisowni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ndelkkkeee
no to ładnie, co za kurwiszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość analityk uczuciowy
a czy jej mąż wie o tej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liyufg
No wie, pisałam wcześniej że się z nią rozwiódł jak się dowiedział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość analityk uczuciowy
W większości małżeństwa rozpadają się przez najbliższych kolegów lub koleżanki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szkoda, że się rozstali...tak ładnie do siebie pasowali - wręcz idealna para. Mimo to śmiem twierdzić, że to prowokacja, nikt chyba nie chwaliłby się na forum własnym poniżeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liyufg
O tym co się wydarzyło wiemy tylko my sami czyli 4 osoby... Nie mam z kim o tym porozmawiać, wygadać się... Tak po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A samej przed sobą nie jest Ci głupio, że nieroba i zdrajcę do domu wpuściłaś? Taki Twoje dziecko ma mieć przykład?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liyufg
Nie wiem czy to była dobra decyzja... Godząc się na to a by znów z nami zamieszkał kierowałam się dzieckiem i tego jak ono przeżywało to wszystko. Każde widzenie z ojcem to był dramat, rozstanie jeszcze gorsze, córka potrafiła w nocy budzić się z płaczem, że tęskni za tatą... Zobaczymy o z tego wyjdzie. Deklaruję, ze już w maju na bank będzie miał pracę. Zobaczymy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziuuutka
Ja też bym nie pozwolila na widzenia z tamtym dzieciakiem :) A alimenty (o ile zostalyby zasądzone) płacone byłyby przelewem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×