Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mambazoltoczekoladowa

Kocham mojego meza,ale............

Polecane posty

Gość mambazoltoczekoladowa

Kocham mojego meza,ale dzisiaj faktycznie wkurzyl mnie na maksa.Jak kazdy mamy lepsze czy gorsze dni,akurat my ostatnio mielismy te gorsze i on nie wytrzymal i musial sie wyzalic sie swojemu przyjacielowi.Poczulam sie ZDRADZONA przez wlasnego meza,przez 3 lata mojego malzenstwa ani razu nie zalilam sie na meza na nikogo,chociaz nie zawsze bylo slodko,tym bardziej nie moge zrozumiec,ze on opowiada o naszym zwiazku,naszych problemach osobie trzeciej.Zabolalo,powiedzialam w zlosci ze chce rozwodu pomimo ze bardzo go kocham.A czy wy tez zalicie sie na swoje polowki(zony,mezow) do osob trzecich?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agatka000000
Przesadzilas,wybacz,mi zdarza sie czesto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mambazoltoczekoladowa
oczywiscie napisze w takiej formie na inna nie nie stac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaskoczył mnie dysonans między tytułem topicu a jego treścią. Zainteresował mnie tytuł; ciekaw byłem tego po "ale...........". A tam NIC. Nic wspólnego z "Kocham mojego męża". Bo to, że mąż wkurza (czasem na maksa!) to jest NORMALNE. Poczułaś się zdradzona. Bezpodstawnie! Piszesz "nie moge zrozumiec,ze on opowiada o naszym zwiazku,naszych problemach osobie trzeciej". Wbrew pozorom nie jest to takie skomplikowane. Niestety jest bardzo wiele osób, które nie dojrzały do związku i ciągle nie mają pojęcia na czym ów związek polega. Im wcześniej to zrozumiesz i przestaniesz nazywać zdradą, tym lepiej dla Ciebie. "Zabolalo,powiedzialam w zlosci ze chce rozwodu pomimo ze bardzo go kocham" - musiało zaboleć. Powiedziałaś mu, że bardzo go kochasz; to ważne (a nawet NAJWAŻNIEJSZE jeżeli on też Cię kocha). Ale słów o rozwodzie nie mogę zrozumieć. Zamiast wytłumaczyć NIEDOJRZAŁEMU DZIECIAKOWI dlaczego zrobił źle, Ty straszysz go BABĄ JAGĄ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cześć Autorko
Czasami wylewam swoje żale jakiejś koleżance. Siedzimy sobie i narzakamy na swoich mężczyzn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 65444
od tego chyba sa przyjaciele zeby im sie wyzalic poweidziec co boli to chyba normalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 009...
a ja tak nie uważam, jeśli rozmawiasz z obcymi na tematy intymne dotyczące związku, to już poważny problem, który w moim przypadku byłby powodem rozstania i nie dlatego, że mam coś do ukrycia, ale nie chcę być tematem żartów nawet przyjaciół, nie chcę by o moich problemach rozmawiali inni czy dokonywali ocen mojego postępowania itd. jeśli partner woli rozmawiać z innymi o naszych problemach a nie ze mną , to dowód innego spojrzenia na świat i niestety niedopasowania. Ja tego nie toleruję, nigdy nikomu nie powiedziałabym złego słowa o partnerze poza jego plecami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×