Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość malgosia20sdsd

Sen

Polecane posty

Haha, sugerowanie sugestii nie jest sugestią :) Właśnie widzę, że zamierzasz mnie wykorzystać :). Jestem pasjonatem szeroko pojętego rozwoju osobistego (to moje hobby), lubię pomagać innym w ich problemach (chociaż mam świadomość tego, ze nie jestem wolny od swoich), sam się sporo uczę nowych rzeczy by te wiedzę przekazywać innym. Czasem sporo wydaje na kursy komputerowe i książki, ale wiedza w nich zawarta daje mi bardzo fajne korzyści. Nie są ważne nazwy, a konteksty. Inaczej odbierzesz słowo kurwa wypowiedziane w oczy, a inaczej gdy zostanie wypowiedziane gdy ktoś się potknie na chodniku albo wywali z lodem na środku ulicy i wpadnie w niego pyszczkiem :). Z iloma z tej masy się zetknęłaś ? :) Podaj tytuły tych książek, które najbardziej Twoim zdaniem skłaniają do przyłączania się do sekt ? Na początek radzę pobawić się w autohipnozę, medytacje :). Co do reinkarnacji, trochę ciężko uwierzyć, ale buddyzm jest dla mnie ciekawszy niż Chrześcijaństwo będące tak naprawdę kopią zaratusztrianizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zawsze mam ochotę. Będę mieć maturę z głowy to będzie lepiej. Teraz zajmuje się lekkimi bzdurami by nie zacząć się denerwować. A lubię ważnym rzeczom poświęcać uwagę, teraz nie jestem w stanie. Haha, no właśnie po to masz się buddyzmem zainteresować żeby się nie denerwować :). I nie traktuj tego tak poważnie, jak sprawy w sądzie :). Podejdź do tematu na luzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli interesuje Cię rozwój osobisty to mogę Ci polecić fajne forum do poczytania :). Może, jak będziesz chciała to sobie konto założysz http://spolecznosc.grmg.pl/ jest naprawdę merytoryczne, jest też sporo innych, możesz spróbować sobie poszukać w necie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wykorzystuj mnie dalej, bo potem, jak wpadnę w objęcia Morfeusza, to przez jakiś czas on będzie mnie wykorzystywał :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ok, ja i pamiętanie nazwisk, tytułów itp :D Ostatnie co pamiętam bo miałam w łapkach dłużej niż 10 sekund to Sekret czy coś w tym guście. Wiem, to trochę co innego. Ogólnie to szukam jakiegoś połączenia racjonalizmu z czymś więcej. Aha, uprzedzam piszesz z kimś trochę pokręconym, składającym się ze totalnych skrajności:D Ale wybitnie uroczym:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak będę na kompie to zobaczę z pewnością (korzystam z telefonu aktualnie) Kiedyś próbowałam jakieś hipnozy, ale to chyba trzeba kompleksowo a nie ot tak posłuchać nagrania. Choć inni twierdzili, że działa i ręką im pisała coś tam. Autosugestia wg mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pora zacząć ćwiczyć pamięć :). Na studiach pamiętanie nazwisk autorów książek podanych przez wykładowców jest ważną umiejętnością :). WOW i po tych 10 sekundach uderzyło Cię to jak bardzo sekciarska jest to książka :) ?Jest to ogólnie mówiąc marketingowy strzał w 10, wykorzystuje się w tej książce opisane przez Murphego w "potędze podświadmości" tzw prawo przyciągania. Jeśli o czymś myślisz, czegoś pragniesz, wizualizujesz, WIESZ CZEGO CHCESZ to ławiej jest Ci to osiągnąć. Elementów związanych z sektami nie zauważyłem :). Czyli szukasz połączenia encyklopedii z księgą czarów :) ? Zapewniam Cię, że w rozwoju osobistym jest to "coś więcej", którego szukasz. Poczytaj chociażby o doświadczeniach OOBE (out of body exp.) :P. Osobisćie jeszcze nie praktykowałem, ale kiedy skończę jedną sprawę ważną, którą się teraz zajmuje zabiorę się za to oobe :P WOW :) To brzmi jak ulotka z jakiegoś leku :), Ciesze się, że Jesteś urocza pomimo, że Jesteś trochę pokręcona i składasz się z absolutnych skrajności :) (które się przejawiają w ???? ) :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Próbowałaś zatem autohipnozy, a nie hipnozy. Te pisanie zowie się kontaktem z podświadomością. Mam bardziej profesjonalne nagranie do tego, za które trochę zapłaciłem. Jeśli chodzi o darmowe, ale bardzo fajne na początek nagrania, polecam http://hipnoza.rozwoj.eu/hipnoza-mp3.html Jeśli Ci się uda, wejdziesz w transik. To wbrew pozorom bardzo proste. To nie była autosugestia jeśli korzystali z nagrania. To była SUGESTIA (kolesia z nagrania) w transie :). Tak to działa. Na stronie, którą Ci wysłałem sporo ciekawych rzeczy do poczytania znajdziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tym, że urocza Jesteś miałaś rację :P. Miło się z Tobą pisze, bo masz otwarty umysł, a oznacza to, że rozwijasz się szybciej niż inni, bo ten kto jest elastyczny dostrzega możliwości, których nie widzą inni :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po prostu używając skrótów myślowych, których nie rozumie całkiem pokaźna grupa ludzi (nie doceniam Cię, co?) sprawiam czasami wrażenie, iż przeczę samej sobie. A tak nie jest, po prostu raz zachowuje się tak a raz inaczej i trzeba by opisać całe moje życie. W skrócie naturalnie miałam pewną osobowość, spotkało mnie coś co spowodowało rozwój cech kompletnie odwrotnych i aktualnie się miotam. Nie lubię "nawiedzonych". Można w coś wierzyć, ale przekazywać wiedzę o tym w sposób normalny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kontakt z podświadomością. A dlaczego zakłada się, że trzeba przytłumić świadomość? Bo przy okazji tego coś w tym stylu tam było Autosugestię miałam na myśli w takiej rzeczy, iż wierząc w coś, wmawiamy sobie, że robiąc to i to stanie się tamto, szczególnie gdy reagować będzie nasze własne ciało. Czasami na siłę widzi się rzeczy których nie ma. A czasami rzeczy istniejących się nie zauważa. I gdzie złoty środek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo mądra odpowiedź :). Tylko krowa się nie zmienia. W Twoim życiu zdarzyły się takie chwile, które teraz na Ciebie wpływają i na to jak postrzegasz rzeczywistość :). Ja rozumiem to co do mnie piszesz zatem komunikujemy się na zdaje się dobrym poziomie :). To, że raz zachowujesz się tak, a raz inaczej nazwałbym elastycznością :). Można, ale na przekazanie tej wiedzy towarzyszko rozmowy wystarczyłoby mniej tekstu :). W krótkim poście zwięźle wytłumaczyłem Ci o co chodzi w "Sekrecie", no ale jak już mówiłem ta książka to czysta komercja. Na blogu, którego adres Ci podałem koleś, w którymś z artykułów poleca niezłe książki dla początkujących. Sekret w domu mam, musiałem przeczytać :P, żadna rewelacja, to samo co w filmie. Książek jest cała masa, tak jak i filmów, ale jak zapewne sama wiesz niektóre filmy są dobre inne mniej... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cały czas liczę, że ktoś (np. Ty) wszystko mi wyjaśni, ja mu uwierzę i będę już spokojna. A tak się nie da. Rozwój trwa całe życie a by się rozwijać trzeba wątpić. Chyba. Robię się zmęczona, mogę pisać dziwnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dostosowałam się by ochronić siebie. To jest trudne, bo robię rzeczy sprzeczne z moimi uczuciami, ale wiem, że muszę tak postępować by być bezpieczną. Wolałabym czasami nie myśleć. Mnóstwo osób mówi mi, że za dużo myślę, sama szukam problemów, filozofuję. Może mają rację, a może w pewnych dziedzinach jestem na innym poziomie. Nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Należy przytłumić świadomość, ponieważ podświadomość jest głębszym poziomem umysłu, niezwiązanym za bardzo z tym, co dostrzegasz świadomie \9to zapis naszych wspomnień, przekonań itd.). Jeśli z jednej strony myślisz świadomie o tym co chcesz zjeść, a z drugiej próbujesz komunikować się z podświadomością to się tylko zagubisz. Jeśli chcesz zidentyfikować np. szkodliwe przekonania to jest potrzebne jak to nazwałaś te przytłumienie świadomości. Zawsze w coś wierzymy,jeśli zupełnie nie będziesz wierzyła w to, że hipnoza działa to zamiast skupić się na tym by korzystać z nagrania, Ty będziesz myśleć o tym, że to wszystko bez sensu bo i tak nie zadziała, nie zrelaksujesz się. Czy ja wiem czy na siłę :) To jest wyobraźnia :). Nawet bardzo wiele razy. Nie dostrzegamy większości rzeczy. Dostrzeż to co jest w zasięgu Twojego wzroku, ale nie widziałaś tego jeszcze przed chwilą, bo byłaś skupiona na czytaniu tego tekstu. Te rzeczy były, ale ich nie widziałaś. Zastanów się nad tym czy wygodnie Ci siedzieć tam gdzie siedzisz. Wcześniej kiedy skupiałaś się na czytaniu Twoja uwaga nie była skupiona na kinestetycę. Świadmość nie jest w stanie ogarnąć wielu rzeczy na raz, Zamiast szukać złotego środka, sprawdź, jak na Ciebie zadziałają techniki i nagrania, które ci podsyłam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Cały czas liczę, że ktoś (np. Ty) wszystko mi wyjaśni, ja mu uwierzę i będę już spokojna. A tak się nie da. Rozwój trwa całe życie a by się rozwijać trzeba wątpić. Chyba." NIE MOŻESZ MI WIERZYĆ NA SŁOWO :) Zwątpienie to podstawa. Zamiast wierzyć na słowo , sprawdzaj to o czym pisze w praktyce :). "Ale skąd wiesz, że masz rację? Co pozwala wierzyć Ci, że wybierasz słuszne rzeczy? Dysponujesz przecież tylko subiektywnymi odczuciami" Subiektywne odczucia są moje i to właśnie one dają mi pewność, że to co wybieram w życiu jest dobre dla mnie :). Rozwój osobisty nie polega na małpowaniu zachowania :). Ja też dużo myślę i mam radę dla Ciebie, nie przejmuj się tym mnóstwem osób. To po prostu pewna masa ludzi, którzy chcą byś była taka jak oni. Ale zastanów się, czy chcesz być sobą czy taką osobą jak oni ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego lubię intuicję, bo ona jest prawie tym wszystkim z czego nie zdaje sobie sprawy. Ale czasami jest ciężko, chcesz wierzyć, że ona się myli. A może to złudzenie, przypadek, łut szczęścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A moje racje musisz sama sprawdzać w praktyce koleżanko :). Praktyka jest najważniejsza. Poprzeglądaj fora, strony, poczytaj książki, a znajdziesz swoją drogę rozwoju. :) Ja idę spać :). Chciałbym podziękować za miłą rozmowę, prawdę mówiąc nie spodziewałem się na tym forum takiego poziomu dyskusji :). Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, jak jutro znajdę czas to zajrzę :). Trzymaj się ciepło :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli chcesz sprawdzić skąd się bierze Twoja intuicja to zainteresuj się swoją podświadomością :). W tajemnicy powiem Ci, że też mam intuicję ;). Teraz serio spadam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale nie zawsze decydujemy tylko o sobie. Może ich sposób życia jest słuszny. Nie chcę tak żyć, ale ciągle nie wiem czy to co wybieram jest warte mojego wyboru. Ja nie ufam nikomu. Dosłownie. Dlatego tak bardzo bym chciała wierzyć, zdać się w końcu na kogoś innego nie tylko na siebie. Wiesz, że teraz płaczę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale wiesz co? Nie musisz być dla mnie miły, naprawdę. Nie lubię mówienia czegoś z grzeczności lub "bo to by się jej/jemu przydało". A teraz też już pójdę spać. Aha, i jak tu zajrzysz to napisz ile masz lat. Ciekawi mnie to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Ale nie zawsze decydujemy tylko o sobie. Może ich sposób życia jest słuszny. Nie chcę tak żyć, ale ciągle nie wiem czy to co wybieram jest warte mojego wyboru. Ja nie ufam nikomu. Dosłownie. Dlatego tak bardzo bym chciała wierzyć, zdać się w końcu na kogoś innego nie tylko na siebie. Wiesz, że teraz płaczę?" Wiem, że nie zawsze decydujemy tylko o sobie, dlatego często podkreślane jest to by w kreowaniu swego celu zwrócić uwagę na to, jakie konsekwencje jego realizacja może mieć dla bliskich nam osób :) Nie ma czegoś takiego, jak jeden słuszny sposób bycia. Każdy z nas się od siebie różni, inaczej myślimy, inne wartości są dla nas ważne zatem w co innego wierzymy. Nigdy nie będziesz miała stuprocentowej pewności, że wybierasz dobrze, ale nie może być to powodem strachu przed wyborem, odpowiedzialnością. Bardzo mało osób potrafi ufać sobie, większość chce komuś zaufać bezgranicznie, min z tego typu pragnień wzięli się ss-mani, którzy przestali wątpić w słowa swoich przywódców. Bardzo mi przykro, że jest Ci smutno, jeśli będziesz chciała się wyżalić, pisz :). Od tego w końcu jest net między innymi. :) "Ale wiesz co? Nie musisz być dla mnie miły, naprawdę. Nie lubię mówienia czegoś z grzeczności lub "bo to by się jej/jemu przydało"." Wiem, że nie muszę, ale chce. Skoro Ty Jesteś miła, kulturalna i wydajesz się być ok, to nie widzę powodu dla którego miałbym nie być miły. Wiesz, kultura w rozmowach nie jest już powszechnie występującym zjawiskiem, zatem może dlatego wydawało Ci się, że tylko udaje miłą osobę, a tak naprawdę ostrze kły :P "Aha, i jak tu zajrzysz to napisz ile masz lat. Ciekawi mnie to" Ciekawość to pierwszy stopień do piekła ;) 22 (rocznikowo), Ty masz 19 pewnie :) ? Pisałaś, że w tym roku matura. "O grzeczność pojmowaną jako etykietę, zasady itp i o uprzejmość mi chodziło." Uprzejmość jest częścią mnie, jeśli chodzi o kontakty z miłymi ludźmi :). Nie stosuje się do jakiejś ściśle określonej etykiety, nie jest to spotkanie dyplomatów, a zwykła rozmowa :). Wpadnę pewnie trochę później. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy Cię to ucieszy, ale sądziłam, że jesteś starszy:D Lubię z osobami takimi jak Ty rozmawiać. Czuję się wtedy odrobinę bezpieczniej. Chyba to wynika z pewnego szacunku jakim zdążyłam Cię obdarzyć:D Nie będę jednak mówią truizmów i ostrzegać przed popadaniem w zarozumiałość:P Na razie ciężko jest skupić się na tym czego ja chce i co dla mnie będzie dobre. Nigdy nie miałam wsparcia a jakoś udało mi się niepodporządkować nikomu. Taka trochę ze mnie czarna owca Chyba każdy wierzy w istnienie kogoś komu można bezgranicznie zaufać, prawda? Chyba to ma coś wspólnego z miłościa czy jak to tam zwą:D Tylko niektórzy mają chociaż złudzenie, że mogą ufać matce, ojcu, najbliższym...a może naprawdę mogą im ufać? Tak czy owak wtedy łatwiej. Ja staram się być uprzejmą, choć nie zawsze to wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niejedna obiła mi się o uszy. A ktoś już mnie namawiał na to programowanie neurolingwistyczne, ale mi to niezbyt dobrze się kojarzy. Manipulacjie widzę raczej jako coś złego. Prowadzone są takie spotkania, w moim mieście chyba też

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Haha, nie wiem czy ciesze się z postarzania :P. Wiek nie świadczy o człowieku, niektórzy młodzi są 5 x bardziej wartościowi niż starsi. Wszystko zależy od tego jakie doświadczenia nas w życiu spotykały :). Ja też lubię rozmawiać z osobami takimi, jak Ty. Kultura, klasa i otwarty umysł są de best :D. Ja też Cię szanuje :), naprawdę nie ma powodu, dla którego miałoby być inaczej droga Kulturo :). Nie ma sensu mówić o czymś co jest oczywiste :). Zarozumiały nie jestem, wręcz przeciwnie, mam otwarty umysł na ludzi, którzy są dla mnie coś warci, wiem, że nie chcą dla mnie źle. Mam też przecież wolną wole i nie wszystko co oni do mnie mówią musi się stawać moim przekonaniem. Ja też nie miałem wsparcia, rozwojem osobistym zainteresowałem się bo miałem problemy z akceptacją (i to poważne) samego siebie. Nadal mam gorsze dni, nikt nie tryska radością od rana do wieczora. Nie każdy, poczytaj o socjopatach :). Większość ludzi szuka komuś komu mogłaby zaufać bezgranicznie, ja am miłości jeszcze nie przeżyłem więc nie będę wypowiadał się w takich sprawach, ale czy w miłości jest bezgraniczne zaufanie ? Nie zawsze, ale fajnie by było żeby kiedyś komuś tak zaufać, nie wiem jednak czy byłbym w stanie :) Matce i ojcu ufam, to jedyne osoby, którym ufam. W zachowaniu dalszej rodziny dostrzegłem tyle niespójności i obłudy, że nie przepadam za nimi. Mi też czasem nie wychodzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×