Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutek21

samoakceptacja

Polecane posty

Gość smutek21
co mogłabym podkreślić? krótkie nogi? mam plaskostopie i haluksy. nie mogę nosić nawet butów na obcasie, heh. chyba nie umiem kompletnie o siebie zadbać. wiecznie nosze dzinsy i bokserki, a na to sweter, albo koszula w krate. i trampki. heh. studia i praca. a dla niego męczącym jest juz fakt, ze zamykam się w naszych 4 ścianach, nie mam znajomych, a sam twierdzi, ze czuje sie jakby byl z facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutek21
ale po chu.. Tomku w ogóle wstawiasz te zdjęcia, bo nie rozumiem zamysłu. wiedz jednak, ze nie mam ochoty oglądać rozneglizowanych piczonów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czewone chomiki
odnosze wrażenie z w internecie jest wicej gółych bab niż ubranych :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ba, moja stopka jest najlepsza :classic_cool: Autorko, muszę lecieć, bo mi bilety do opery przepadną, będę jeszcze około 22.00 i chętnie Ci doradzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bad Seed, też myślałam z początku, ze jesteś facetem :D Doskonale Cie rozumiem autorko... Ja do dziś nie mogę zrozumie co mój mąż we mnie widzi i od czasu do czasu tez mu jazdy robię, niestety... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jack ill
czy nie jest najważniejszym akceptacja i miłość tej jedynej najważniejszej osoby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Irviing___
Hm. Posłuchaj autorko . Mam 19 lat i pierwszego w swoim życu chłopaka. Też mam nieźle kopniętą psychikę. Słuchaj, nienawidziłam siebie: charakteru i ciała i to TYLKO MOJA WINA! To nasza wina, że tak jest, że nie jesteśmy pożądane. Posłuchaj, mój facet też lubi patrzeć na te wszystkie ulepszone babki w photoshopie: nawet ja to lubię, ale tak naprawdę facet nie pożąda w prawdziwym życiu takiej babki; chce kobiety, która ładnie wygląda i jest zadbana, ale ma też świetny charakter. Tak mi powiedział mój facet, nie byłby on z kobietą, która go nie pociąga i z którą nie ma o czym rozmawiać; to mi uświadomiło, że muszę być ładna, skoro ze mną jest. A teraz odpowiedz sobie na takie pytanie: Chcesz się podobać wszystkim dookoła, czy wystarczy ci, jak zaakceptujesz ty samą siebie? ja nie lubiłam w sobie wszystkiego: że mam cienkie włosy, brzydką cerę, że noszę okulary, że nie mam biustu, że mam szerokie biodra... a wiesz co zaczęłam zauważać? że mam długie, zgrabne nogi, że jestem wysoka, że wystarczy inna fryzura by inaczej wyglądać, że mam wcięcie w talii, że mam ładne paznokcie i ładne oczy... ZNAJDŹ W SOBIE ZALETY! Nie musisz wyglądać jak seksbomba z okładki, wystarczy zmienić swoje nastawienie: poprosiłam swojego chłopaka aby komplementował często to, co we mnie lubi najbardziej: w ten sposób ciągle słyszę o tym, jak uwielbia moje nogi i widze to, bo uwielbia je dotykać. Nie słyszę komentarzy na temat swojego małego biustu ale też nie stroni od dotykania go i powiedział, że kocha mnie za wszystko i nie ma dla niego znaczenia mój biust. Bardzo mi pomogło wsparcie mojego chłopaka, jak miałam załamanie związane ze swoją samooceną, to rozmawialiśmy do nocy: mam problem z rozmawianiem, więc zmuszał mnie całymi godzinami do mówienia, musiałam opowiadać co kiedys przezyłam, mówić o tym, co czuję i było trudno ale pomogło. A też miał dość mojego marudzenia, moich humorów i narzekania na swoje kompleksy, ledwo to wytrzymywał i nie dziwię mu się, to strasznie męczy.Teraz skupiam się na tym, żeby być wesołą, roześmianą dziewczyną pełnią życia; szkoda czasu na smutki, zamartwianie się. Faceci interesują się dziewczynami roześmianymi, które są pewne siebie; to ty pokazujesz innym swoje wady. Mówisz, co masz w sobie złe i dopiero wtedy inni to zauważają. Mój chłopak nie zwrócił uwagi na to, że mam trochę szerokie biodra: dopiero gdy mu o tym mówiłam, to zaczął zwracać na to uwagę. Musisz sama coś z tym zrobić bo się zniszczysz, dziewczyno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutek21
to bardzo mądre co piszesz, jednak sama nie umiem znaleźć w sobie nic ładnego. pewnie doskonale wiesz jak to brzmi... mam krótkie nogi, szerokie biodra, brak wcięcia w talii, spory biust (od yazu ;) ) i brzydką twarz. dlaczego brzydką? bo przypomina lice australopiteka. i zaznaczam - nie jest to mój wymysł. On jest ze mną, bo jak twierdzi (fizyczne kwestie) uwielbia małe kobitki. ja, jako taki niekształt, czuje się gorsza od większości ludzi. nie muszą być oni nawet piękni, ale posiadają pewność siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czewone chomiki
moim zdaniem widzisz swiat przez czarne okulary . Kto powiedział ze krotkie nogi czy szerkie biodra to cos złego ? Nie ma utartego schematu urody ludzie wygladają róznie .Przyznałas ze ważysz 50 kg . Co mają powiedzieć kobiety które waża 110 kg ? To one maja powód do kompleksów, a nie ty . A tak wogóle to nie ma sensu sie zadręczac bo życie jest za krótkie . Myslisz ze jak bedziesz miała 45 lat to staniesz sie atrakcyjniejsza ? NIe wtedy dojdą zmarszczki ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Irviing___
Ale ja cię doskonale rozumiem. Byłam wyśmiewana i nieakceptowana, więc wyobraź sobie jak bardzo długo szukałam w sobie winy i inni mnie utwierdzali w przekonaniu, że nie jestem taka jak oni, że coś jest nie tak. Długi czas uwazałam się za narzeczoną frankenstaina, która jest beznadziejna i okropnie brzydka. Może po prostu twój chłopak nie potrafi sprawić, abyś uwierzyła w siebie? Mnie mój pomógł. Np zawsze sobie powtarząłam, że ze wstydu nie rozbiorę się nigdy przed chłopakiem! bo nienawidziłam swojego ciała. Ale mój chłopak nie zważał na te moje chore myślenie, bo wiedział, że bardzo chcę być przy nim swobodna i tak długo mnie całował, dotykał w miejsca, których nienawidziłam, że powoli i stopniowo pozwolił mi uwierzyć, że jestem normalna i mogę byc ładna. Moze własnie nie masz motywacji od innych osób, samemu to cięzko, ktoś musi pomóc z początku a potem jakoś bys sobie poradziła... ja tak mam właśnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutek21
macie świętą rację i wiem, ze zabrzmi to głupio, ale to wiem. trudno mi jednak wyobrazić sobie, ze mogłabym poczuć się atrakcyjnie. kompletnie nie wiem co zrobić, a bardzo tego chcę! chciałabym spojrzeć w lustro i pomyśleć "ładnie dzisiaj wyglądasz", chciałabym czuć się akceptowana. gdy widzę jak mój facet ogląda inne laski, czuje się od nich gorsza i tym samym nieatrakcyjna dla niego. mimo, ze często daje mi tez paradoksalnie dowody, ze mu się podobam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyno! Wiesz, co dziala najlepiej na samoocene? Facet, który uwielbia Cie i modli sie do Twojego ciala jak do oltarza milosci, mimo, ze (weglug Ciebie) masz mnóstwo mankamentów. Ja takiego znalazlam i mimo, ze mam pare kilo za duzo itp. to czuje sie jak najseksowniejsze stworzenie na swiecie. On wpsrost ubóstwia seks ze mna, a ja odwzajemniam sie tym samym. Nic mnie nie oburza, na wszystko mam ochote, pokazuje mu, jak bardzo go pragne, niczego sie nie wstydze! A on akceptuje mnie w 100% i piesci kazdy centymetr mojego ciala, jakby ono bylo swiete. Zacznij byc odwazna w lozku. Na poczatku udawaj chociaz pwnosc siebie, ubierz sexy bielizne, dominuj w seksie dla odmiany itp. Pokaz mu, ze cos sie w Tobie zmienia i obserwuj jego reakcje. Zaloze sie, ze bedzie zadowolony. Ps. Jakbym byla Twoim facetem i moje dziewczyna nie chciala sie ze mna kochac to sama bym sie nabawila kompleksów i pewnie ja zostawila. x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×