Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość abcdefghijklmno

jak ratować ''przyjaźń''?

Polecane posty

Gość abcdefghijklmno

siema. mam przyjaciolke... bylo ok dopuki nie przestalo byc ok. przestalo byc ok od momentu gdy zaczela sie upierac ze chlopak ja kocha chociaz wygladalo to inaczej... przekonala sie ze ja i moja druga przyjaciola mialysmy racje. od tej pory zachowuje sie jakby wszystkie rozumy pozjadała. ciagle wychodzila z chlopakiem swoim bylo nam przykro to stwierdzila zejestesmy zazdrosne o tego brzydala. i od tej pory bylysmy dla niej chamskie, nie krylysmy sie z tym.ale postanowilysmy ze tak nie mozna.. byla rozmowa.. wszystkie plakalysmy i postanowilysy ze nie chcemy zespuc tej przyjaźni. jednak zauważamy się wywyższa... niby są to błahe rzeczy ale nie wyobrażacie sobie jakie to jest nie do wytrzymania... Przykłady: * moja przyjaciółka nie miała do niedawna chłopaka a jak już go znalazła to ta wyżej opisana z takim tekstem,że jest zdziwiona bo to zawsze DO NIEJ chłopcy podbijali..ii dodała że do mnie tez -,- * rozmawiałyśmy o studiach...opowiedziałam jej o kierunku którego w ogóle nie znała, a ostatnio ona do mnie z tekstem '' ty chcesz to TAK JAK JA studiować'' i zaczęła że ona od dawna o tym wie itp. O_O * mówi że wszyscy się na nią patrzą...ale jak już któraś z nas coś takiego powie to potrafi powiedzieć przesadzasz,przewrażliwiona jesteś... *zawsze jak był problem [ bo teraz to nawet boimy się z nią gadać o problemach] to mówiła : no to się ze mną nie przyjaźnijcie. Takich przykładów jest wiele... Ludzie, czy to w ogóle jest jeszcze przyjaźń?! Czy można to ratować? Dodam, że rozmowy nic nie dają , ponieważ ona robi wtedy z siebie ofiarę, obarcza nas winą, nie widzi ani trochę tego że ona też jest winna... Może jakoś inaczej przeprowadzić rozmowę, żeby coś do niej dotarło? kurcze... my też jesteśmy winne... tylko,że widzimy swoje błędy i próbujemy je naprawić... co zrobić by to dostrzegła? Czy jej wgl zależy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dased324324
przyjazn trudno utrzymac gdy jedna osoba chce a druga ma to gdzies :( jesli jedna osoba ma to gdzies i jej nie zalezy to nic na to nie poradzisz i nie przemówisz. tak o to wlasnie stracilam przyjaciolke ktora kopła mnie w dupe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abcdefghijklmno
współczuję Ci... tzn może to i lepiej bo nie była prawdziwą przyjacółką ;< pewnie masz teraz lepszych.. sądzisz ze z moją nic nie da się zrobić ?:( tyle wspomnien...tyle chwil , przekreslicz to wszystko?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dased324324
nie przekreślaj, jeśli Ci naprawde na niej zalezy to z nią porozmawiaj i powiedz to co tutaj napisałaś, wszystko to co czujesz że już tak nie możesz. Niestety nie zawsze to działa, jeżeli to mądra dziewczyna i jej zalezy na waszej przyjazni to sie ocknie wiem jak to boli tym bardziej kiedy Ty sie starsza a ona to olewa, moja wypomniała mi że ja mam tylko ją a ona ma dużo innych i nie potrzebuje mnie, boli jak cholera ale co mam zrobić? milcze w nadziei że kiedys mnie przeprosi chociaz wiem ze tego nie zrobi, mam nadzieje że czas wszystko wyprostuje i przestanie mnie to boleć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abcdefghijklmno
zależy mi, lecz ona nie da sobie powiedzieć, to jest najgorsze :( życzę Ci aby przestało boleć... prawdziwa przyjaciółka nie olewa bo ma innych...widać jak wykorzystuje ludzi :/ nie potrzebuje Cię? jak można tak powiedzieć... nie życze tej Twojej przyjaciółce żeby ktoś tak jej powiedział..a się nie zdziwię jak tak się stanie..skoro ona ludzi jak zabawki traktuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dased324324
znam się z nią już przez 10lat to juz troche zycia prawda? zawsze była wybuchowa, kłociła się o byle co, jakieś pierdółka, potem przepraszała ale długo jej to schodziło zazwyczaj ja sie odzywałam pierwsza. Teraz tego nie zrobie, boli mnie najbardziej że po tylu latach ona woli stracić znajomośc i nie odzywac sie juz w ogóle niż przeprosić :( mimo że tak przyjaciolki nie postępują to i tak to bardzo boli. Sama widzisz że nie znam się na przyjazni, wiem tylko to że 98% przyjazni rozpada sie gdy przyjaciolki rozjeżdżają się po innych miastach na studia. Poznają nowe osoby i zazwyczaj zapominają o starszych znajomych, tym bardziej w dzisiejszych czasach trudno o szczera prawdziwa przyjazn ludzie tak jakby bali sie okazywania uczuc, nie wiem, uwazaj na siebie i walcz ale sama walczyć nie możesz jeśli ona po Twojej rozmowie szczerej nie zrozumiała to cienko to widze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abcdefghijklmno
aha .. cóz nic jej nie usprawiedliwia i tak.. masz racje.ehh jakos to będzie.. może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×