Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

moni23

kłótnie z facetem

Polecane posty

wczoraj na imprezie pokłóciłam się z facetem. Wiedział że chcę zbierac się do wyjścia, ale olał to i poszedł pic z kolegą. Czekałam 15 min, dłużej już nie wytrzymałam i wyszłam bez słowa. Dzisiaj jaśnie pan ma do mnie pretensje że postawiłam go w głupiej sytuacji przed znajomymi, bo jak to? dziewczyna wychodzi bez niego? fochuje? Teraz myślę że mogłam to rozegrać inaczej, np. podejść do baru i odciągnąć go od kolegi czy powiedzieć wprost "kochanie idziemy do domu", no ale czy wtedy miała by pewność że nie obrazi sie na to? Moje emocje wzieły górę nad rozsądkiem, ale czasem jego zachowania tak na mnie działają.... Mam do was pytanie.. pogodzic się? przeprosic? i co zrobić by na przyszłość zachować zdrowy rozsądek i spokój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość racjonalistka!!!!!!
Boże święty ale powody do kłótni macie?, żenada jak cholera!!! Ja bym to zlała, bo to żaden powód i tyle. on nic takiego nie zrobił, po prostu sobie wypił z kolegą i Ty też nic nie zrobiłam po prostu poszłaś zmęczona do chaty. Tyle!!!! Nie zdradza Cię, nie kręci z inną, nie pisze na portalach randkowych i pornorandkowych, nie wyzywa Cię do dziwek, nie leje, nie znika z chaty za 2 dni bez słowa. Więc daj spokój chłopowi biednemu i sama też wyluzuj bo się zadręczysz. Naprawdę ten Wasz to żaden powód do kłótni, głupstwo straszne, nie powinniście się nad tym nawet zastanawiać!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ferggie
ja tez nie rozumiem jaki ty masz problem. on cie olal ty poszlas do domu jestescie kwita

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pogodzic się? przeprosic? i co zrobić by na przyszłość zachować zdrowy rozsądek i spokój?" Kup mu sześciopak piwa,daj buzi i przeproś za swoje zachowanie no i obiecaj mu że to już nigdy sie więcej nie powtórzy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chcesz go na smyczy trzymac.... z kolega chcial pogadac a ty mu wstyd zrobilas. ciekawe jakby ciebie sama zostawil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość racjonalistka!!!!!!
No już przestańcie na nią najeżdżać, bo ten koleś też święty nie jest. Ja uważam po prostu, że trzeba olewać takie zachowania faceta, nie zwracać na nie uwagi i robić swoje. Bardzo dobrze ,że dziewczyna sobie poszła jak była zmęczona, co miała na księcia czekac jak się bawił? Ale nie powinna mu robić o to awantury tylko go olać, iść do domu, wykompac się spać, położyć i cześć i nie gadać z nim o tym w ogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja uważam po prostu, że trzeba olewać takie zachowania faceta, nie zwracać na nie uwagi i robić swoje" Dokładnie jak mówisz ... Powinna zwrócić mu uwagę że wychodzimy odmówił? To zawinąc sie samej i iść Facet nie zginie z kumplem da sobie radę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ehh tylko,że zawsze w takich sytuacjach wychodzie że to moja wina :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nogogłaszczka słuszna uwaga a więc autorko to on musi ci kupić sześciopak :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko jak go do tego zmusic? :P on sie do błędu nie przyzna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a na pewno mu zwróciłas tylko raz uwagę i na osobnosci (bez udziału kumpla) ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podeszłam do nich, powiedziałam że chcę iśc to mi jeszcze wódki polali :P, ja nie dzieki i sobie poszłam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli jednak przy kumplu co nie zmienia faktu że jak sie odwróciłas na piecie to koleś nie powinien strzelać focha Podejrzewam że był zły bo nie chciałaś stanąc z nimi i mu towarzyszyć ? Korona by ci z głowy nie spadła jakbyś swojemu facetowi potowarzyszyła przy barze czy przy stoliku o to chyba jest zły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem ile masz lat autorko. Nie wiem czy ten facet to twój mąż, narzeczony czy tylko chłopak. Jedno jest pewne myślisz, że popełniłaś błąd, bo on jest zły na ciebie. No to takie pytanie. Na co on jest zły? Na to, że wyszłaś? Czy dlatego że sama i mogło ci się coś stać, a może dlatego, że inni dostrzegli, że go nie słuchasz a to taki policzek dla mężczyzny. Razem się chodzi na imprezy i razem wychodzi. Trzeba się dogadać. Ale jeśli jemu tylko przeszkadza to, że nie ma władzy nad Tobą to się w ogóle zastanów czy warto być z kimś takim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiek: jak w nicku, jesteśmy parą od roku, raczej nie chodzi o władzę, ani o to, ze mu nie towarzyszyłam, bo to była rozmowa z kumplem , nie ze mną. oboje dajemy sobie sporo luzu, natomiast w towarzystwie, zwłaszcza po alkoholu trudno sie jest nam dogadac, ja przyjmuje postawę "ok, nie narzucam się " Facetowi zrobiło się przykro że wkońcu wyszłam bez niego, natomiast mnie nie leżało to że musze na niego czekac jak ten kołek i wydawało mi się że wszysty nasi znajomi to widzą :P, może to z moim poczuciem wartości jest coś nie tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to kolejne pytania. Dlaczego poczułaś się jak kołek? Ale tak wejdź do siebie , zastanów się i odpowiedz sobie na głos. Posłuchaj siebie. Drugie pytanie. Mówisz "nie narzucam się" co dla ciebie to znaczy? Może się wycofujesz, boisz się konfliktu... na jakim tle? Piszesz nie dogadujecie się zwłaszcza po alkoholu. On po alkoholu czy ty? Dlaczego się właśnie wtedy nie dogadujecie? Doświadczenia przeżyte to powodują? Zadawaj pytania i na głos na nie odpowiadaj. Jeśli chcesz pisz. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×