Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Julitkaaaaaaaa

Życie ze skąpcem.

Polecane posty

Gość Julitkaaaaaaaa

Co sądzicie o tej sytułacji ? Jestem z chłopakiem od roku on pracuje zarabia dośc dobrze , mieszka z rodzicami nie dokłada się ... Ja zaś studiuje , nie pracuje mieszkam z rodzicami . Ostatni czasy mój chłopak przeszedł samego siebie byłam u niego w domu zmęczona po szkole , nie dostałam od niego SZKLANKI WODY , sam naszykował sobie kolacje nawet nie zaproponował... gdzie nie wychodzimy pyta się czy mam pieniądze bo mam płacic sama za za siebie... Wybrzydza u mnie w domu " A nie masz tego , tego nie lubie" Nigdy od niego nic nie dostałam... ale nie ważne są prezenty... Ostatnio zasugerował że nigdzie go nie zapraszam , że ciągle siedzimy w domu ... gdy w żartach powiedziałam ze nie pracuje to by mógł mnie gdzieś zabrac a gdy "dorwę grosza" to się odwdzięcze to stwierdził że " przestał inwestować w dziewczyny"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
Zawsze po pracy ma naszykwoany u mnie obiad ! Nigdy niczego mu nie żałowałam... Jeżeli jesteśmy na spacerze to zaaopatruje tylko siebie - woda mineralna,cos do jedzenia. Nie wiem co myslec o tym po prostu czuje się wykorzystywana ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anastatazja
Że co??? Ja nie wytrzymałabym. Jestem samodzielną kobietą i nie w głowie mi pieniądze mężczyzny, ale w głowie mi się nie mieści, jak swojej kobiecie, zmęczonej i głodnej, można nie zaproponoać posiłku tylko jeść samemu bez ogródek. Zwykła kultura czegoś wymaga. Nie tylko jesteś ze skąpcem, ale i z niekulturalnym chamem. I jakim prawem wymaga od Ciebie czegokolwiek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mialo byc tak pieknieeee
idiota totalny.!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
Zawsze to lekceważyłam, mówie aaa zapomniał , a może nie ma już więcej , ale moja mama stwierdziła że nigdzie nie wychodzimy ... tylko siedzimy jak te " dwa pierdziochy" Idzie sam na komunie żeby nie dać więcej w koperte ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasa@onet.pl
" przestał inwestować w dziewczyny" facet przynajmniej wyciągnął jakieś wnioski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
kupił samochód swojej byłej a ta go kopła w dupe... Dlatego ma taki uraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anastatazja
Kiedyś byłam w związku podobnym do Twojego - trwał on 6 lat. Również tak to sobie tłumaczyłąm. Rozliczaliśmy się co do złotówki - gdy On coś kupował i wcale - gdy ja np. szykowałąm romantyczną kolację. Nie chodziło mi o pieniądze, ale głupio się z tym czułam. Gdy wychodziliśmy we czworo do restauracji (plus para znajomych) mężczyzna płacił za kobietę, a ja musialam za siebie. Doszło kiedyś do tego, że zapomniałam portfela - oczywiście mój w kinie zapłacić nie chciał - zapłacił facet koleżanki - za swoją dziewczynę i za mnie. Oddałam Mu później, bo głupio mi było. teraz mam całkowicie odmienny związek. Za nic nie płacę - staram się natomiast równoważyć to w inny sposób - zrobię Mu sałatkę, upiekę ciasto, przygotuję kosz na piknik itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasa@onet.pl
więc tym bardziej mnie to nie dziwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to nieważne są prezenty? ;) Właśnie one są najważniejsze :P, ja jeszcze ciągle pamiętam jak dostałam w wakacje uzbierany przez mojego mężczyznę bukiet polnych kwiatów. Gest się liczy! I koniec i kropka. Ja tam zawsze wymagałam dużo (ale i z siebie na co dzień daje 110% ) Fajnie sobie nawzajem dogadzać. Aż mi się nie chce wierzyć że to nie jest prowokacja... Jak nie to zacznij wymagać, przyzwyczaiłaś pasożyta że tylko dostaje a starać się nie musi. A najlepiej znajdź sobie dżentelmena niczym z poprzedniej epoki - to nie będziesz miała takich zmartwień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
Ehh... nie oczekuje od niego kosmetyków , ciuchów czy czegoś , Kiedys pamietam taka sytułacje ze w nocy dostałam bolesci strasznych i zawiózł mnie na pogotowie ( szpital 5 km) samochód ma na gaz i chodził i gadał że nie ma na paliwo bo mnie zawiózł ... wiec mu oddałam kase ... Po prostu wczoraj się pokłócilismy bo powiedział ze mam brudno w pokoju ... kazałam mu wyjść nie wytrzymałam już totalnie ciągłe czepianie się że nie inwestuje w niego , że mam problemy z cerą ... że mu nie przynosze obiadów do pracy , w koncu sie to nazbierało ehh... i te porównania do swojej EX. która go zdradziła i rzuciła :/ .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anastatazja
A że mój pierwszy zdradzał, to znaczy, że mam być nieufnaw stosunku do drugiego? To, że mój facet robił byłej drogie prezenty a ona go puściła kantem oznacza, że mam nigdy nic od niego nie dostać? Jakoś problemu Mu to nie robi i kupuje... Działa to w dwie strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
to nie prowokacja ... Po prostu wstyd mi z kimś gadać o tym ... :(. Bardzo kocham mojego faceta ale po prostu czasem myślę że ten związek mnie wykończy ... że jestem SŁUŻĄCĄ ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
Anastazjo ... ja po prostu nie wiem jak z nim rozmawiać , On wymysla tylko obiady i kolacje ale to wszystko kosztuje ... nie stać mnie latać co chwile do sklepu i kupować wszystkiego ... Albo mówi że pojedziemy do KFC ( on zawiezie , ja płace ) Mam czasem mu powiedzieć że nie dziwie sie czemu jego laska go rzuciła ehhh .... grrrrrrr.... Czytam to co pisze i przez łzy śmieje się z tej komedii ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pavonia_
to ty masz mu nosić obiady do pracy? żałosny typ, z tego co piszesz to wynika że odgrywa się na tobie za tamtą co go zrobiła w c..la

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
pavonia_ kiedyś leciałam ze szkoły to kupiłam mu pączusie , sok .. :) chciałam żeby mu było miło :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pavonia_
nie powinnaś się na to godzić, okropnie cię traktuje, z ta szklanką wody to już przegięcie totalne, w ogóle co to za tekst, że ty w niego nie inwestujesz, a co masz niby inwestować? nie czaje bazy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anastatazja
Jak to jak rozmawiać? Rozmawiacie chyba na codzień. :) Powiedzieć - Skarbie, bardzo Cię kocham i sądzę, że jesteś wspaniałym mężczyzną, ale ostatnio dużo o nas myślałam. Jest mi przykro i czuję się trochę wykorzystywana. Nie czuję, że starasz się abym była przy Tobie szcześliwa, wymagasz jednocześnie ode mnie, abym bardziej o Ciebie dbała. A przecież ta dbałość powinna wypływać z obu stron. Może to dziwne i nie chcę abyś to źle odebrał, ale zasmucają mnie takie sytuacje jak ta gdy przyszłam do Ciebie po szkole, a Ty nie zaproponowałeś mi nawet szklanki wody, sam zjadłeś kolację, nie pytając czy mam ochotę. Przy tym wymagasz abym ja ciągle Ci coś przygotowywała. To kosztuje, powinieneś zrozumieć, że nie mam tyle pieniędzy co Ty i jest to dla mnie duży wydatek. Zyczajnie mnie na to nie stać. Nie liczą się prezenty czy wyjścia, bo można miło spędzić czas na łące czy w lesie. Możesz nazbierać mi stokrotek, możemy popatrzeć w gwiazdy. Chcałabym żebyś przemyślał swoje zachowanie. Bo ja czuję się z tym źle, chciałabym dostrzec w drobnych gestach, że Ci na mnie zależy. Coś w ten deseń. :P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
Obiecałam kiedyś że mu kupię maszynkę do golenia :) chce mu kupić na urodziny ... a on cały czas " tyle sie naobiecywałaś " albo moim marzeniem jest jechać w góry bo nigdy nie byłam , jestem z biednej rodziny to mówi " zapros , zapłac to pojedziemy " . Teraz jedzie w lipcu na wakacje , pewnie kolejne wakacje spędze sama w domu ... był w tamtym roku z rodzicami , ale dopiero co sie poznalismy wiec nie robiłam szumu , cięzko pracuje aaa niech ma niech odpocznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anastatazja
Po czym dać buziaka w policzek i wyjść. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pavonia_
juli, może on chce sobie odbić na tobie ten samochód;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
hahahahaha no pożyczkę jeszcze spłaca :P. Dziękuję wam za pomoc , porozmawiam z nim szczerze :*:* Mam nadzieje że nie bd musiała tu wrócic z kolejnym problemem :) Buziaczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anastatazja
A ja zapytam po drodze - niedługo mamy zamieszkać razem - On zarabia 10 000, ja 1500. Jak podzilić wydatki? Nie chcę być utrzymanką. :) 800 - dom (spłąca kredyt), 400 - rachunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
uuu ciężko będzie , a uczysz się ? z moim to o świeczce będę siedzieć ... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
Albo płac np. ze swojej wypłaty prąd i wode ... on co innego .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakes gupia to tak mosz
:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pavonia_
Anastatazja, dokładaj się do bieżących rachunków, jedzenia, jeśli dom jest na niego to nich sam płaci kredyt, chyba że za niego wyjdziesz, to do raty też możesz się wtedy dołożyć:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta zarabia 10 000
a wody mineralnej w domu nie ma:D ściemniaj sobie dalej w piaskownicy gówniaro:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julitkaaaaaaaa
DO ;ta zarabia 10 000 NAUCZ SIĘ CZYTAĆ ;] A PÓŹNIEJ KOMENTUJ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anastatazja
Nie, jestem po studiach. :) Pracuje w zawodzie - oczywiście jako pedagog, bo kto inny tak mało zarabia. ;) Może ja mieszkanie, On rachunki i zakupy? Albo odwrotnie? Cięzko mi powiedzieć ile możemy przejeść, bo gdy jestem na weekend (pomieszkuję, ale to On zwykle robi zakupy) to jakieś homary, krewetki i łosisie, nie wiem czy mnie na to stać. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×