Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niemal stara

ile razy mozna???

Polecane posty

Gość niemal stara

ile razy mozna ukladac sobie zycie?:( raz sie nie udalo drugi raz tez nie bardzo:( ile razy mozna:( mam 35 lat i czuje sie jak stara kobieta:( boje sie ze juz nie poznam nigdy nikogo normalnego :( ze do konca zycia bede w takim zwiazku jakim nie powinnam:( macie podobnie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemal stara
chyba wszyscy tutaj byli i sa w zajebistych zwiazkach i maja cudowne zycie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemal stara
ale ile razy mozna wszystko od poczatku?? ukladasz pewnie drugi ja juz nie mam sil po raz trzeci: ( boje sie ze znow bedzie tak samo:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahaha ale masz chłopie
tutaj wszyscy mają normalne życie? zapomnij. tu sami popaprańcy. jakbym była normalna, to bym tu nie wchodziła, po co? to wariatkowo, nic innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość golenie..srunie
moze z toba jest cos nie tak??? pomysl nad tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciesz sie , że w ogóle masz z kim układać. Teraz sporo sie kreci oszustow, leniuchów i cwaniaków, na których szkoda tracić nawet kilka minut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemal stara
hmmm nie wiem moze cos ze mna jest nie tak:( z faceta naduzywajacego alkoholu trafilam na fceta jarajacego maryche :9 nie wiem co gorsze :( sama nie pije nie pale,to zle ze mi to przeszkadza????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro łapiesz sie za pierwszego lepszego to jeszcze parę razy będziesz zaczynac od nowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemal stara
nie lapie pierwszego lepszego:( z mezem bylam 8 lat po 5 sie rozpil.rozwod.obecnego mezczyzne bardzo kocham i kochalam,inteligentny zabawny czuly ,ale jest ale:( czuly i kochany jak wlasnie jara(nie wiedzialam ze to lwasnie jego nałog-nigdy nie mialam kontaktu z tego typu rzeczami wiec bylam niestety slepa),gdy nie ma jarania-tragedia:( to juz nie ten sam facet,boje sie ze bedzie coraz gorzej skoro jara nimal non stop,dlatgeo wlasnie mimo ze ogromnie go kocham mysle nad tym by odejsc:(:( bo co to za zycie gdzie wszystkie warunki sa podyktowane maryska:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j_ulkaulkas
no powiem ci to tak typowo z deszczu pod rynne????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×