Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

--martini--

Dlaczego zdradzamy...?

Polecane posty

Gość zrozpaczona XXX
pogłaskałam pudelka sąsiadki, zdradzilam mojego labladora :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdradzamy, bo nudzi nam sie w naszych zwiazkach :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość noo niktorzy
zdradzaja bo mysla dupa , a nie glowa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja zdradziłam swojego chłopaka rok temu.. najgorsze jest to ze nie mam ani troche poczucia winy.. czy to znaczy ze mi na ni nie zalezy. Jestesmy ze soba od 4 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdradzilas go i nadal jestescie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak nadal jestesmy razem.. nie potrafilam mu po tym powiedziec.. bo on sie nawet nie spodziewa ze bylabym do tego zdolna.. nie chce go ranic. Do tamtego chlopaka nic nie czuje z reszta on ma swoje zycie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do tamtego chlopaka nic nie czujesz, ale do tego tez nie, tak? No i nie uwazasz, ze oszukujac go, tez go ranisz? Ja wolalabym sie dowiedziec od razu, a nie po 5 czy 8 latach po zdradzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem ze to spiepszylam.. i mysle nad tym zeby od niego odejsc.. bo nie chce byc w zwiazku ktory opiera sie na klamstwie.. wiem ze to moja wina.. w zaden sposob sie nie bronie ale jezeli cos raz sie zawalilo to juz nigdy nie bedzie tak jak przedtem.. Moze lepiej bedzie zaczac cos nowego ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym odeszla. Skoro raz zdradzilas, to chyba juz nic cie w tym zwiazku nie trzyma, prawda? Po co meczyc zarowno siebie, jak i partnera, bo w koncu nikt nie chce byc oszukiwany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama nie wiem czy go kocham czy to tylko przyzwyczajenie.. dopiero to do mnie dociera co zrobilam.. jest mi bardzo przykro z tego powodu. Czasem mam ochote powiedziec "dosc" ale nie potrafie boje sie samotnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I to jest wlasnie to, czego nie lubię w zwiazkach. Czesto tkwimy w nich tylko z przyzwyczajenia badz ze strachu przed samotnoscia. Dla mnie to nie jest dorosla relacja. Jak sie boisz samotnosci, to kup sobie kota, bo zwiazek oparty na takich "fundamentach" nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tamtemu chłopakowi sie ulożylo.. jutro bierze slub.. z reszta kiedy to zrobilismy on byl juz w zwiazku z ta dziewczyna z ktora jutro bierze slub.. Z jednej strony jest mi przykro a z drugiej zycze mu szczescia.. bo duzo rozmawialismy na ten temat i chyba tak bedzie lepiej.. Miomo tego ze widze ze go ciagnie do mnie.. a moze mi sie tak tylko wydaje??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ktoś mi kiedyś powiedział, że mężczyźni zdradzają z nudy, bo potrzebują wrażeń i przygód, a kobiety z braku ciepła i zainteresowania ze strony swojego mężczyzny. w pelni się z tym zgadzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale widujemy sie ndal.. nawet wczoraj sam zadzwonil czy mam czas wieczorem na pogaduchy.. gdyby mu naprawde zalezalo na tamtej dziewczynie to chyba nie chcial by ze mna nadal utrzymywac kontaktow.. Nie potrafie go rozgrysc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mokraaa wloszka - zawsze sa jakies odstepstwa od reguly :) matini - czy jego do ciebie ciagnie, nikt z nas nie jest w stanie odpowiedziec. I najpierw to ty powinnas sobie odpowiedziec jaki jest twoj stosunek do niego, skoro nadal sie widujecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dyroton
bo jest okazja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj chlopak wykazuje minimalne zaiteresowanie mna co mnie tez drazni.. bo ja potrzebuje duzo czulosci.. juz mu tyle powtarzalam ze chce widziec wiecej inicjatywy z jego strony.. a tak naprawde to ja daje z siebie wszystko a otrzymuje to samo tyle ze miesci sie w naparstku.. Ma bardzo ciezki harakter nie potrafi okazywac uczuc i dlatego czasem wydaje mi sie ze mu na mnie nie zalzy.. a tamten chlopak byl wtedy blisko no i sie stalo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro nie jestes szczesliwa w tym zwiazku, to go skoncz. Wydaje mi sie, ze oboje sie w nim meczycie. A co do chlopaka, z ktorym sie przespalas, to raczej nie robilabym sobie nadziei. Ma swoja kobiete, z ktora bierze slub, a ty jestes kolezanka, ktora kiedys przelecial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bumcyktrala
zdradzamy bo jestesmy slabi i nie ma co tu pierdolic farmazony, jak kiedys zdradze to powiem sobie w lustrze "jestes slaby, bardzo slaby"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nigdy nie robilam sobie nadzei.. nawet nie przyszlo mi przez mysl zeby dla niego zostawic mojego chlopaka.. dla mnie byla to tylko chwila ktra wspominam i tyle... Nie jestem dziewczyna ktora sie upomina o cos lub prosi.. bo to zalosne jestesmy dwojgiem doroslych ludzi i rozwiazalismy ta sprawe od razu.. bylo co bylo.. I dlaczego zawsze jest taki steerotyp ze to facet wykorzystuje kobiete.. A moze to on dla mnie jest kolega ktorego wykorzystalam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, masz racje. Tylko, ze przewaznie kobiety bardziej sie angazuja, znam tez podejscie facetow, ktore troche rozni sie od kobiecego, dlatego tak to ujelam. Ale przyznaje, moj blad. :) Wedlug mnie, naprawde, nie ma co tego ciagnac. Jesli chcesz byc uczciwa wobec chlopaka, to powiedz mu prawde. A jesli on bedzie w stanie ci wybaczyc, to zastanow sie, czy ty bedziesz potrafila zyc w tym zwiazku tak jak przedtem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlatego,że...ej,nie zdradzamy.Ja nie zdradzam :P I tak nie mam kogo .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milky way - obecnie ja tez nie mam kogo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nawet jezeli mi wybaczy to i tak nie bede potrafila z nim byc.. A tak szczerze to ten chlopak wczoraj zapytal czy to jeszcze powtorzymy.. I nie mam pojecia co robic z jedej strony chce a z drugiej to jest to nie moralne bo jutro juz bedzie mial obraczke na palcu;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro i tak nie bedziesz potrafila z nim byc, to wniosek nasuwa sie sam. Skoncz to jak najszynciej i nie marnuj zycia zadnemu z was. Co do sytuacji z tym drugim chlopakiem, to zrobisz jak zechcesz. Musisz sie liczyc z tym, ze jestes ta druga, no i zastanow sie jak bedziesz sie czula, jesli sie z nim przespisz. Ja nie mam zamiaru prawic ci glupot o moralnosci, bo sama swieta nie jestem, ale chodzi tylko i wylacznie o to, czy jestes gotowa na taki uklad. Bez sensu, jesli potem mialyby cie zzerac wyrzuty sumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tamta dziewczyna nie obchodz mnie ani troche nie lubie jej ale nie jestem az taka zeby jej to w prost powiedziec ze jej "przyszly maz" zamiat myslec o nocy poslubnej z nia to ma mnie w glowie.. mysli ze juz nie jestem dla niej zagrozeniem... bo z tym chlopakiem znamy sie dluzej niz oni sa razem.. prawila mu jakies tam pewnie kazania zeby sie trzymal ode mnie z daleka bo czula sie nie pewna.. Na chwile zadzialalo. Ale zadna kontrol go nie upilnuje bo chlopak i tak robi co chce..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najpierw uporzadkuj sytuacje ze swoim obecnym facetem. Pozniej mozesz robic co chesz. Jesli faktycznie chcesz zyc w takim ukladzie z tym chlopakiem, jestes gotowa poniesc konsekwencje jakie z tego wynikaja i jestes pewna, ze obu stronom chodzi wylacznie o seks, no to droga wolna. Zasatanow sie tylko nad tymi wyrzutami sumienia, bo ono jednak czasem sie odzywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ten caly slub do dla mnie jedna wielka farsa.. bo to nie bylo tak jak na romantycznych filmach, ze zabrak ja w jakies tam piekne miejsce i wyciagnal pierscionek.. tylko to razem ustalili.. ona cos wspomniala o slubie a ze ich rodzice pracuja razem... to wiadomo jak jest.. jedna strona cos wspomniala o slubie to druga tez wiec czemu nie.. Ja nie uznaje takich ustawek bo dla mnie to chlopak sam od sibie powonien wyjsc z inicjatywa.. bo wiadomo ze sam podjal decyzje i jest tego pewny ze chce byc z dana osoba przez reszte zycia.. I z tego wszystkiego wynika ze on jest nie pewny.. Bierze ten slub dla jakies tam idei

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×