Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość i co robić dalej

Nie mam już sił żyć

Polecane posty

Gość i co robić dalej

Po prostu mam dosyć, non stop praca (własna działalność- tłumaczenia), ale za to ogromne zaległości, pobrałam mnóstwo zleceń, z którymi się nie wyrabiam. Nie wyrabiam się, więc siedzę tylko i pracuje, nic nie robię w domu- gotowe, śmieciowe jedzenie, brud, naczynia parodniowe w zlewie, ogólnie nie robię nic./ Przy sobie minimum. Zęby umyć, wziąć prysznic, nawet twarzy nie kremuje, nie golę nóg. Nie mogę na siebie patrzeć. To pracoholizm. Ciągle myślę, że muszę to czy tamto zrobić, zapracować, zarobić. Mam dosyć. Szlag mnie trafia, gdy muszę wyjść z psem na spacer, bo to marnowanie czasu, szlag mnie trafia jak pomyślę, że jutro muszę wstać o 6, żeby doprowadzić się do stanu pokazania się na oczy ludziom, bo o 8 mam wyjazd, którego nie mogę przełożyć, wiec znowu będę do tyłu z pracą. Wrócę w niedzielę do brudnego, zasyfionego mieszkania i znowu będzie mnie wszystko wkur... Nie potrafię zupełnie z tego wybrnąć. Teoretycznie powinnam zamknąć komputer i zrobić dzisiaj już sobie wolne, ale na jutro mam termin, więc wiem, że to muszę zrobić. Jakbym nie jechała zrobiłabym rano... Brakuje mi sił, czuję się wypalona, jestem zaniedbana, tyję tylko od tego co jem, zero ruchu... kurczę, nie wiem jak się wyrwać z tego kręgu. mam 27 lat, a życie przecieka mi przez palce... Dodatkowo nienawidzę brudu i syfu, więc to co mam teraz w domu wkurza mnie jeszcze bardziej, nie mogę skupić się porządnie na pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fritata1234
A nie możesz brać mniej zleceń?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i co robić dalej
mogę, to znaczy teraz nie biorę, ale muszę pokończyć to, co mam. A jeszzce dodatkowo teraz nudny tekst techniczny, z którym mam ze 100 siedzenia. Chciałabym mieć porobione wszystko, zadbać o dom i o siebie i dopiero usiąść do pracy,a le jak zaczynam sprzątać to zaraz pojawia się myśl- termin mnie goni i siadam dalej pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak jeszcze
nie masz depresji,to już za chwile będziesz ja mieć:O Dziewczyno zwolnij.Po jaka cholerę wzięłaś tyle zleceń,skoro nie wyrabiasz:O Syf w domu to najmniejszy problem!jeden telefon i firma sprzątająca zrobi błysk.Tylko,ze nie w sprzątaniu leży problem a w Twojej głowie.zanim się oglądniesz,będziesz styraną życiem stara babką,samotna i zgorzkniała...Czy warto??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i co robić dalej
mi chyba wstyd "zaprosić" firmę sprzątającą. I chyba nie potrafię zwolnic, a nie pamiętam, kiedy chociaż zadzwoniłam do przyjaciółki. Nie mam nawet czasu na seks. Obecnie czeka mnie siedzenie, gdzieś do północy. Potem spacer z psem. Rano pobudka 6 rano, wyjazd, powrót w niedzielę, pewnie wtedy posprzątam. A potem już poniedziałek i od nowa praca. I w piątek pewnie w domu będzie tak samo, jak dzisiaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie obowiązkowo
musiala wspomniec o swoim ruchaniu sie, żal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja jestem Barack Obama i o.
a mogę się zapytać ile zarabiasz? :) baz obaw, nie jestem urzad skarbowy. ej, w ogole to też mam kolezanke co tak pracuje. haruje za trzech, a ja z BHP od 8 do 15 i do chaty. : D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech w miod
oorganizm sam odmowi Co ws[półpracy. To nie są żarty. Któregoś dnia nie wstaniesz po prostu z łóżka. Przeżyłam to i nie polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i co robić dalej
Zarabiam tyle, że starcza na chleb. Ogólnie nie jest dużo więcej niż na etacie, ale ciężko znaleźć teraz inną pracę nić na umowo-zlecenie, a tam lat pracy nie lecą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem ale
a masz faceta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"oorganizm sam odmowi Co ws[półpracy. To nie są żarty. Któregoś dnia nie wstaniesz po prostu z łóżka. Przeżyłam to i nie polecam." ja tez to przeżyłam i tez nie polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i co robić dalej
Tak, mam. Pracuje podobnie. To znaczy nie po nocach. Wraca z pracy, pomaga w domu. Karze odejść od komputera, dlatego to ja wychodzę z psem, bo on wie, że w innym przypadku siedziałabym cały czas. Ale jak widzę to, co on robi to jeszzce bardziej mnie to wkurza, bo wiem, że sama zrobiłabym 100 razy lepiej. Chyba po prostu nie potrafię przestać pracować, myśleć o pracy, być w pracy duchem. Uświadomiłam sobie, że nie pamiętam, kiedy ostatnio się zwyczajnie nudziłam. nawet siedząc na toalecie czytam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ostrzegam
Od czytania przy siedzeniu w toalecie robią się hemoroidy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i co robić dalej
rozwodka a skąd jesteś? Ostrzegam---> bajki opowiadasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×