Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 87654302

kocham ale nie dogadujemy się.

Polecane posty

Gość 87654302

i chyba się rozstaliśmy.. Miał ktoś podobną sytuację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _domowa robota_
pełno patologii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87654302
??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ehe miał miał
chyba?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87654302
chyba.. nie odzywa się do mnie. czasem pieprzy takie słowa, potem wraca, żałuje. przykre..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87654302
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość h6tyhje56j365j56ew
znajdz kogos innego, z kim sie dogadasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cwana lisica
mam podobnie..i wypowiedz powyzej jest baaaardzo dobra!sama prawda;-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87654302
fakt.. sama prawda :( ale serce cierpi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozumiem, rozumiem....
Jak to mozliwe, ze majac tak zbiezne z ta druga osoba poglady na otaczajaca nas rzeczywistosc, nie potrafimy sie jednoczesnie z nia dogadac kiedy przychodzi do sytuacji konfliktowych? Bardzo czesto, problem tkwi w samym sposobie komunikowania sie. Kazdy z nas wychowywany byl przez innych ludzi, i kazdy ma zapisana inna mape odczytywania zachowan innych. Dajmy na to, ja, kiedy mam o cos do niego zal, wyrazam ten zal zmienionym tonem glosu, albo uzywam konkretnych slow, bo wedlug mnie, jesli powiem to wlasnie w taki sposob, on mnie lepiej zrozumie. W tym samym czasie, na niego, ten ton lub to konkretne slowo, oznacza cos zupelnie innego. Wtedy sie zamyka na nasze argumenty, od razu przyjmujac postawe obronna i bedzie negowal wszystko co powiemy, nawet jesli ma dokladnie takie same zdanie na dany temat. Wiem, ze wielu osobom to sie wydaje smieszne, ale warto sorzystac z terapii dla par. Kiedys nie ukladalo mi sie w moim zwiazku i kolezanka jak gdyby nigdy nic, podsunela mi ten pomysl. Wtedy pomyslalam, ze to juz za duzo, ze nie ma takiej potrzeby i ze przeciez nie jestesmy nienormali, a poza tym, to przeciez nie jest miedzy nami az tak zle. Szybko okazalo sie ze bylo na tyle zle, ze zwiazek sie rozlecial, i to wlasnie z powodu zlej komunikacji. I teraz uwazam ze to jest swietny pomysl i zaluje ze sie wtedy na to nie zdobylam. W sytuacji konkfliktu, druga osoba traktuje nas jako rywala, i nie bedzie zwykle chciala przyjac zadnych, nawet najbardziej rozsadnych od nas argumentow. Ale jezeli pojawi sie osoba trzecia, ktora nie jest strona konfliktu a jednoczesnie jest neutralna i nie ma interesu w tym, zeby przyjmowac strone jednego z nas, latwiej jest nam przyjac wskazowki od niej i jej spostrzezenia. I nawet jesli my mozemy same udzielic partnerowi rad, bo np przeczytalysmy poradnik na temat efektywnego rozwiazywania konfliktow, to on tych rad od nas nie przyjmie, bo przeciez to z nami sie kloci i z nami ma sie nie zgadzac.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87654302
wiem.. ja mu to tlumaczylam kiedys. ale chuja dało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87654302
problem tkwi w tym że on jest cholernie nerwowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×