Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubiona555

o co mu kurde chodzi?!?!

Polecane posty

Gość zagubiona555

pare lat temu bylam w zwiazku z pewnym Michalem. bylismy 2,5 roku ze sobą. ale nie wyszlo (nie bede sie rozpisywac na ten temat, ale on zerwał). jakis czas nie utrzymywalismy kontaktu, jednak ostatnio odnowilismy, dalej sie lubimy, lubimy ze soba gadac i czasem sobie pomagac. jednak ktoregos dnia spotkalismy sie. gadalismy szczerze itp. powiedzial ze po mnie mial dziewczyne ale rozstal sie z nią, ze bedac z nią myslal o mnie wiec to nie mialo sensu i ze dalej jestem dla niego bardzo wazna. to bylo fajne spotkanie, przegadalismy pol nocy, jak wracalismy to wzial mnie za reke. jak sie zegnalismy to powiedzia ze trzeba sie koniecznie spotkac jak najszybciej, powiedzialam ze zdzwonimy sie. jednak potem musialam wyjechac na pare dni a on w tym czasie spotkanie zaproponowal, potem jak wrocilam to napisalam jaki dzien spotkania mi odpowiada, napisal ze niestety on wtedy nie moze i ze moze we wtorek. mi tez ten dzien pasowal wiec zgodzilam sie, jednak potem napisal z przeprosinami ze jednak nie da rady w ten dzien bo musi oddac rzeczy swojej bylej a nikt za niego tego nie chce zrobic i ze chce miec to juz z glowy, ok zrozumialam. w takim razie zapronowal inny termin, jednak mi nie pasowal wiec dalam mu pare innych dni kiedy bym mogla sie spotkac...napisal ze narazie nie da rady bo ma duzo na glowie, praca, studia i w ogole i ze w lipcu bedzie juz lepiej, wiec ok rozumialam to. jednak pare dni pozniej bylam na zakupach w centrum handlowym i spotkalam go... chwile pogadalismy bo spieszyl sie do kina bo bilety zarezerwowal (niestety nie widzialam z kim szedl bo pewnie pod kinem sie z kims umowil a ja tam juz nie chcialam wypatrywac)- a wiem ze sam do kina na pewno nie chodzi... widzac mnie troche sie zmieszal, tak przynajmniej wywnioskowalam... no i teraz nie wiem co jest, tu pisal ze tak nie ma czasu i w ogole ale zeby pojsc do kina to ma czas tak? nie chcialam juz mu nic mowic bo nie chce mu robic wyrzutow bo nie jestesmy razem ale jednak nie w porzadku sie zachowal, jak sadzicie? teraz czekam chyba jak on sie odezwie, sama nie bede sie odzywac, mam racje? czy cos mu napisac odnosnie tego? albo jak sie odezwie to wspomnic np ze jak nie chce sie spotykac to nic na sile, czy lepiej nie? sama nie wiem co robic i co o tym myslec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asasasasasasdasd
wielkiej filozofii to tu nie ma. koles ma dziwke na boku do ruchania i tyle. widocznie nie chcial, zebys ją zobaczyla wtedy i dlatego sie sploszyl, proste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhhhhh89
widzę,że na wszystkich portalach o tym piszesz ;) kopiuj>wklej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nic mu nie pisz, nie odzywaj sie pierwsza, sam wyczuje ze cos moglas podejrzewac, a jesli juz sie spotkacie to powiedz mu tylko to, ze: gdyby cos jeszcze mialo miedzy wami wyjsc tak na marginesie to nie chcesz i nie zyczylabys sobie zeby cie oklamywal, bo nie chce ci sie bawic w takie gierki... koniec i nic wiecej. narazie sama sie nie odzywaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natuska85
Nie odzywaj się już do niego. Jak będzie mu zależało to sam ustawi w końcu to spotkanie. I jeśli już do niego dojdzie, to uważaj, bo najwyraźniej coś on kręci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×