Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość DorianG

Szczęście

Polecane posty

Gość DorianG

Zapewne niektóre/ niektórzy pamiętają mnie sprzed 4 miesięcy jak to lamentowałem przez swoją dziewczynę i własną głupotę. Chciałbym się was zapytać, co dla was oznacza ''szczęście'' Zastanawiałem się nad tym i doszedłem do krótkich wniosków. Szczęście jest spełnieniem marzeń i pojawieniem się jednocześnie nowych, a drugie przedstawię w formie anegdotki Pewien człowiek, który był wciąż smutny i nie potrafił odnaleźć w życiu radości, usłyszał podczas przechadzki w parku śpiewającego cudnie ptaka: - Zazdroszczę Ci - powiedział, stanąwszy pod drzewem - Musisz być bardzo szczęśliwy, skoro tak pięknie wyśpiewujesz swoją radość. - Ale ja nie dlatego śpiewam, że jestem szczęśliwy - odpowiedział ptak. - Jestem szczęśliwy, dlatego że śpiewam. czyli ''rób to co kochasz'' Jestem ciekaw Waszych opinii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczego??????????????
tak, to bardzo pouczajaca scenka, ale to jest jedynie czesc prawdy o odnalezieniu "szczescia". Ten ptaszek mial na tyle szczescia ze potrafil spiewac, albo potrafil spiewac i to bylo dla niego zrodlem szczescia. To dobrze, jezeli potrafimy sie cieszyc tym co mamy, bo to jest podstawa, ale w zyciu czesto bywa tak, ze chcielibysmy miec wiecej niz mamy, lub chcielibysmy potrafic robic cos, czego nie potrafimy. wtedy jestesmy nieszczesliwi. Dlatgo napisalam, ze ptaszek mial akurat szczescie ze potrafil spiewac, ale co maja powiedzic ptaszki ktore spiewc nie potrafia a potrafia jedynie znosic jajka, a to ich akurat wcale nie cieszy?........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deszczyk stukpuk
temat o szczęsciu..milo może byc, sporo osób nie wie czym ono jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymagająca
"Felicita"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymagająca
Posłuchajcie piosenki "Felicita" znajdźcie jej tłumaczenie z włoskiego na polski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymagająca
Felicita Albano & Romina Power

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sciarrino
Szczęście jest wtedy , kiedy kocha się życie. Jak już się pokocha życie (choć jest to miłość trudna), to kocha się je zawsze i pomimo wszystko. Szczęście jest wtedy, kiedy czuje się wdzięczność. Do świata, za to, że jest dla nas. Do rodziców, bo dzięki nim jestem. Szczęście jest wtedy, gdy kochamy w sobie cały świat i idziemy po jasnej stronie słońca. Szczęście NIE JEST tym, co mam, co chciałabym mieć. Szczęście to coś, co odkrywamy w sobie przez zrozumienie życia. To nie przychodzi za machnięciem różdżką. To droga, wewnętrzny proces. Jestem szczęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mnie sie podoba tak:
1.Jeśli chce się być szczęśliwym, nie wolno gmerać w pamięci. Emil Cioran 2. Szczęścia nie można kupić. Na szczęście - Phil Bosmans 3. Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im, będzie żyć i umierać. Wisława Szymborska 4. Ze szczęściem czasami bywa tak jak z okularami, szuka się ich, a one siedzą na nosie. Phil Bosmans

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewymagająca
Nie może być szczęśliwym ten kto zazdrości szczęścia innym Seneka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a TY naprawde
A Ty Autorko tematu jestes szczesliwa? powidz nam czym jest szczescie dla Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a TY naprawde
powiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DorianG
Autor ;) Czy jestem szczęśliwy? Jest to bardzo dobre pytanie, więc pozwolę sobie się rozpisać. Uogólniając, dobrze mi się w życiu wiedzie w tym momencie. Mam swoje zainteresowania, które staram się rozwijać, pasje, które dają mi skrzydła, przyjaciół, poczucie własnej wartości. Pod tymi względami jestem szczęśliwy. Martwią mnie studia, sytuacja finansowa, ale to są aspekty życia codziennego, z którymi muszę się sam uporać. Nie definiują one mojego poczucia szczęścia. Jest jednak jedna rzecz, która sprawia, że jestem nieszczęśliwy. Brakuje mi miłości. 4 miesiące temu zostałem opuszczony przez dziewczynę, nawet założyłem temat na tym forum, gdyż nie mogłem się z tym pogodzić. Pogodziłem się z tym i wyciągnąłem lekcje, jednakże, jak raz posmakuje się ciepła od drugiej osoby, tych nieopisywalnych uczuć, które są opieszale nazywane ''komfortem'', czy właśnie ''szczęściem'', ''zrozumieniem'', a później się je bezpowrotnie straci, człowiek dojrzewa emocjonalnie. Jednak tak, otworzyłem się na nowe znajomości, nie poszukuję partnerki, miłość sama przyjdzie. Brakuje mi jednak tej drugiej połówki i doskonale wiem że jeszcze się naszukam, przebrnę przez multum najróżniejszych sytuacji, nie znam w pełni życia, dopiero się uczę w nim egzystować... Ale wiem, że miłość mnie uskrzydlała, sprawiała, że czułem się szczęśliwy, jak to chemicy lubią określać, pełen byłem endorfin. Dla tego uważam że jestem tylko połowicznie szczęśliwy. Spełniam swoje marzenia, i ciągle pojawiają się nowe. Robię, to co kocham, rozwijam się... ale nie mam nikogo, kogo mogę kochać ze wzajemnością. Troszkę egocentrycznie to wyjaśniłem, za to przepraszam, ale chciałem, byście mieli cały obraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DorianG
Padło pytanie też, czym dla mnie jest szczęście. Na początku tego posta chciałem go ująć w kilka prostych zdań, które mogą odnieść się do każdego. Dla mnie szczęściem jest uśmiech drugiej osoby Życzliwość innych Przyjaźń jaką daruję komuś i jest darowana mi nasze wspólne wypady nad morze, gdzie lekki deszczyk pada na ciężkie połacie mgły, w którym skąpane jest morze jest to koncert, na którym mogę się poobijać z innymi ludźmi w rytmach ulubionej muzyki jest to śpiew ptaka obok mojego okna, czy oślepiający blask słońca, zwiastujący nowy, piękny dzień, czy mroźna śnieżna zawierucha, potężna góra i narty na mych nogach. Jest to nowo skomponowany utwór, który mi wreszcie wyszedł, czy też zwykły spacer ze słuchawkami na uszach, gdzie mogę sobie pomyśleć o problemach i je próbować rozwiązać, czy nowa knajpa na końcu ulicy, gdzie moge sobie pójść, i sprawdzić, czy dobrze gotują. Jest to wypad na piwo z przyjaciółmi, gdzie wracamy na czterech łapach, jak Reymont, gdy otrzymał wieść o dostaniu nagrody Nobla. Czy proste spełnienie jakiegoś marzenia. np, ostatnio jemmowaliśmy z koleżanką, która miała słuch absolutny i umiejętności godne Konkursu Chopinowskiego... Są to nowe doświadczenia, nowe sytuacje, z których mogę się czegoś nauczyć, a potem pójść i pokontemplować przemyślenia z kolegami. Są to nowo poznani ludzie. Nowe wyzwania. Staram się dostrzegać pozytywne aspekty wszystkiego co stanie mi na drodze, bo z tą umiejętnością, większość tych rzeczy może poprowadzić mnie do szczęścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×