Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nina2cztery7

mamy facet...

Polecane posty

Gość nina2cztery7

witam. moja mama jest z nim od niespełna trzech lat. na początku facet był w porządku. tak, w porządku do czasu, aż nie wprowadził się do nas. przez czternaście lat mieszkałam z rodzicami, choć byli po rozwodzie. mama zaczęła spotykać się z ' nowym '. za zgodą taty wprowadził się do nas ' na tydzień ' , bo miał problemy z mieszkaniem. tydzień trwa juz jakieś dwa lata. tatę jakoś wygonił z domu, podstępem, kłótniami. tata - słaba psychika, depresje miał od ładnych paru lat, przez to wszystko popełnił samobójstwo. no ale do rzeczy. mamy faceta nie znoszę! ciągle mi rozkazuje , nakazuje, krzyczy na mnie, ciągle mi czegoś zabrania. mam siedemnaście lat, paktycznie ciągle siedzę w domu. szkoła-dom, szkoła- dom. o jakiejś imprezie nie ma mowy.jak już wychodzę, to w domu muszę być do 22, a jak przychodzę, to zaraz wywiad jakiś: gdzie, z kim, po co? itd. po prostu mam dość. wiele razy z mamą rozmawiałam o tym, ale ona ' oj daj spokój '. ciągle ta sama śpiewka. najgorsze jest to, że matka nawet na niego haruje! kobieta jest po operacjach na kręgosłup, pracuje całe dnie, a ten całe dnie siedzi przed komputerem i gra w jakieś dunowate gówna. litości, facet ma prawie czterdziestkę! no co ja mam robić? tego się nie da wytrzymać. to nie jest żaden bunt, po prostu go nie znoszę! mama jest zaślepiona jego pseudo miłością i nic do niej nie dociera. przez to ze swoimi rodzicami się pokłóciła , bo też go nie znoszą, znajomych nie ma, z resztą rodziny też nic. liczy się tylko ON. dziś na mnie nawrzeszczał jak zwykle, mama próbowała coś mnie broni, to ten wskoczył na nią, że ma sie nie wtrącać. przecież on moim ojcem nie jest, w chce wszystko wiedzieć! dziś mi powiedział, że jestem gówniarą i nie będę miała przed nim żadnych tajemnic. jak próbuję postawić na swoim , to i tak nic z tego nie wychodzi... kiedyś mi powiedział ' ze mną nie zaczynaj, bo i tak przegrasz '... coraz częściej myśle o ucieczce stąd, o ucieczce od tego wszystkiego, od niego... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rttrtytyyy
patologia, wspolczuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Donata00
porozmawiaj poważnie z matką sama kiedy go nie będzie uprzedź matkę że chcesz porozmawiać powiedz co ci na sercu leży a facetowi matki powiedz że nie jest twoim ojcem ani opiekunem prawnym więc nic mu do ciebie matka tylko może ci coś zabronić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina2cztery7
rozmowa z nią nic nie da, uwierz. ona zaraz poleci do niego i wszystko mu powtórzy, choć ją proszę , żeby nie robiła tego. a wtedy on zaczyna swoje głupie gadanie, że mnie kocha i chce dla mnie jak najlepiej :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Donata00
to musisz czekać do 18 roku życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziellonutta
dokładnie, zgadzam się z postem powyżej jemu też bym powiedziała, raz i dobitnie - jakbyście mieli inne relacje, jakbyś go traktowała sama jak ojca to rozumiem ale w tym przypadku on ma gówno do gadania. Powiedz, że jest dla Ciebie obcym człowiekiem i nie ma prawa Ci rozkazywać. Nie dobrze tylko,że ma taki wpływ na Twoją mamę, może trzymać jego stronę. Wiem, że masz dopiero 17 lat ale nie masz obowiązku go słuchać, to nie jest Twój opiekun prawny. Jeszcze bym go postraszyła, że jak będzie Cię gnębił to pójdziesz gdzie trzeba, choćby do psychologa szkolnego, zainteresują się albo, że na policję pójdziesz o nękanie psychiczne, on palcem Cię nie może dotknąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nina2cztery7
mówię mu- jeszcze rok. a on mi na to, że to , że będę miała osiemnastkę, to nic nie zmieni póki jestem pod ich dachem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie możesz się mu postawić?! Miej w dupie co do Ciebie mówi i tyle. Mame tylko poinformuj ze ON nie jest nikim takim, kogo miałabyś słuchać czy szanować (skoro on nie szanuje Ciebie). Jesli będzie coś mówił o "wspólnym dachu" to go poinformuj, ze dom jest Twoj i Twojej mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sliczna...
z doswiadczenia ci radaze nie straszyc topogorszy sprawe ....przytakuj i rob swoje ....poprostu usmiechaj sie i w duchu olewaj on sie nie zmieni a jesli bedziesz straszyc to nastawi mame przeciwko tobie...brakuje ci rok wiem ze to duzo ale wiesz mi warto poczekac .....w miedzy czasie szukaj sobie jakiegos sposobu na ulozenie zycia i to daleko odnich..studia najlepiej ewentualnie praca zobaczysz ze to jedyny sposob....a mamie nic nie mow bo jaest tak zaslepiona ze i tak to nic nie da....musisz byc sprytniejsza od niego z tego co napisalas to przebigly facet odciol mame od wszystkich i wykorzystuje ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziellonutta
wiecie jakie jest prawdopodobieństwo, że uda jej się 'opuścić' dom w wieku 18 lat? moim zdaniem znikoma, pamiętam jak miała 18 lat i to, że stuknęła mi ta magiczna cyfra, niewiele zmieniło w moim życiu. Pod jakim "ich dachem", ja bym chyba nie wytrzymała i powiedziała, że dom to jest Twój i mamy a on jest tam tylko gościem, w dodatku z Twojej strony - nieproszonym. Mieszka u Was, nie zarabia, nie utrzymuje WAS, nie ma żadnej podstawy, żebyś musiała się go słuchać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sliczna...
podstawy nie ma ale jak mu sie ostro postawi to bedzie ja gorzej dreczyl ...tak mysle ale moge sie mylic ...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
śliczna, właśnie się nie mylisz. stuprocentowa racja, a nikt nie potrafi pojąć, że się nie stawiam. i jak mam coś wskurać, skoro nie mogę liczyć na niczyją pomoc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sliczna...
:) dzieki..ja mysle ze najlepsze wyjscie to poczekac do 18 usmiechajac sie i przytakujac a po ukonczeniu 18 lat jesli ci powie ze po wspolnym dachem to wtedy powiesz ze chcesz polewe tego co ci sie nalezy po tacie bo to dom byl jego i mamy niech cie splacol a ty chetnie sie wyprowadzisz i w tym momencie mozesz mu powiedziec ze jest gosciem tylko ....ale na to musisz poczekac az bedziesz miala 18 lat..trzymam kciuki wierze ze ci sie uda....a jesli bedziesz potrzebowala wsparcia to zawsze mnie tu znajdziesz....:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Plus ze nie jestes pelnoletnia
Idz do opieki spolecznej, przedstaw im Twoja sytuacje. Jakim prawem jakis huj bedzie kierowal Twoim zyciem. Niech zrobi sobie wlasne dzieciaki to bedzie mogl nimi dyrygowac, ale nie Toba. Nie daj sobie. Zapewne tylko czeka zebys skonczyla 18 lat i pozbedzie sie Ciebie tak jak pozbyl sie Twojego ojca. Nie pozwol na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sliczna...
znajdz sobie jakies hobby zeby czas szybciej lecial...zobaczysz bedzie dobrze.....:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1. Dotrwaj do końca szkoły sredniej 2. Idź na studia, zamieszkaj w akademiku, mamę pozwij o alimenty (bez tego nie dostaniesz stypendium socjalnego) 3. Będziesz miała jakieś drobne alimenty od mamy, ale zasiłek żywieniowy, stypendium socjalne, dodatek mieszkaniowy/akademik za darmo Skończysz sobie studia i zaczniesz spokojne życie. Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
plus ze nie jestes pelnoletnia@ - ma dwojke dzieci, ale jego zona nie pozwala mu sie z nimi widywac, co mnie wlasciwie w ogole nie dziwi... z ta opieka to nawet dobey pomysl. sliczna... @- hobby jest, ale checi za nic. cale dnie najchetniej bym lezala w lozku.. wiejska lampucera@ - szkoly mi zostal tylko ten rok. mame o alimenty to tak jakos glupio, nie potrafilabym, choc czuje do niej niesamowita zlosc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że głupio, ale bez tego nie dostaniesz zasiłku socjalnego (chyba, że masz z mamą dochód niższy niż 480zł/osoba), ani żywieniowego, ani nic. Opłaca Ci się unosić honorem, bo jakiś obcy facet chce sobie porządzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteś pewna? Dochód na osobę liczysz jako suma osób zameldowanych i na nie podzielona. Jeśli facet Twojej mamy nie jest zameldowany, nie liczą się ani jego dochody, ani nie jest jedną z głów "do podziału".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A pracuje? Jeśli tak, to ich dochody się sumują. Czyli zarobki Twojej mamy + jego, a to podzielone na 3. Tu już wątpię, że we dwójkę zarabiają mniej niż 1440zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Plus ze nie jestes pelnoletnia
Sluchaj jego byla kobieta z jakiegos powodu zabronila mu kontaktu z jego dziecmi. Idz do opieki powiedz, ze we wlasnym domu czujesz sie jakbys ciagle byla pod nadzorem obcego faceta. Powiedz, ze zneca sie nad Toba psychicznie. Nie daj sobie, bo bedzie jeszcze gorzej. I nie boj sie tego, ze jak to zglosisz to opieka przyjdzie do Was a Tobie jeszcze bardziej sie oberwie. Skurwiel bedzie sie bal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 10010..
We wrzesniu jak pójdziesz do szkoły cała sprawę zgłoś psychologowi szkolnemu.narobisz temu chojowi takiego smrodu,ze heh. Bardzo mi Ciebie zal.Mam podobny przypadek w rodzinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Plus ze nie jestes pelnoletnia
SKasuj hirtorie w komputerze, bo zapewne tu tez Cie sprawdza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiejska lampucera@ - tak jak pisałam- ch*j nie pracuje. plus ze nie jestes pelnoletnia@ - wlasnie, powod musi byc zawsze. ale nie dziwie się, on jest zdrowo popierd*lony. przed chwilą przyszedł i grał jak zwykle troskliwego. a sprawdzać to chyba nie, bo wszędzie mam hasła. no ale tak- przezorny zawsze ubezpieczony. 10010.@ - do września czekać nie będę. w piątek widzę się z moim wychowawcą, idę z nim na cmentarz do Taty ( okazało się, że mój wych. też go uczył :) ). to wtedy mu coś napomknę, bo mam naprawdę z nim bardzo dobry kontakt i myślę, że mógłby mi coś doradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gówno ma do gadania ja bym mu tak pyskowała,ze by się posrał. Nic Ci nie moze zrobić,na Twoim miejscu poszłabym do dziadków i opowiedziała wszystko.. albo moze byś na wakacje do nich pojechała ?Po co masz się męczyć z takim frajerem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szkoda, że dziadkowie nie mieszkają bliżej :( ale już niedługo do nich jadę, bo jak narazie muszę śmigać na praktyki :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×