Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość paweł33pawelll

czy pomóc bratowej???

Polecane posty

Gość paweł33pawelll

Witam serdecznie. Chciałbym przedstawić sytuacje mojej rodziny. Otóż miałem brata który ponad rok temu popełnił samobójstwo, miał on żonę, która wtedy była w ciąży. Gdy to wszystko się stało ona zaczęła brać tabletki na psychikę, nasenne, na ciśnienie, przestała jeść- doprowadziła do poronienia. Mój brat powiesił się z powodu moich rodziców, którzy bardzo go poniżali, on często chorował na różne depresje, nerwice, więc miał bardzo słabą psychikę, ja niestety stanąłem po stronie rodziców. Wspierała go tylko żona, która po jego śmierci i poronieniu została sama. Nie wiem czy powinienem jej pomóc. Wiem że leczy się psychiatrycznie, że pracuje- że tylko pracuje, jest chyba bardzo samotna, wrak człowieka. To młoda kobieta 31lat. Ale problem jest w tym że nawet na pogrzebie nie chciała nas widzieć. Nie wiem co robić w tej sytuacji. mieszkamy w tym samsym mieście i niedaleko od niej jest moje osiedle, kilka razy ja widziałem, ale nie odezwała się do mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paweł33pawelll
tez tak mysle, ale w sumie jesteśmy rodziną, może nie taka jaka powinna być ale jesteśmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja na Twoim miejscu spróbowałabym coś zrobic,ale tak jak napisałam nie wydaje mi sie żeby przyjeła pomoc,ale warto spróbować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaraz Ci powiedza , ze to zadna rodzina:O No dobrze, ale w jaki sposób chcialbys jej pomóc? Mysle, ze to bedzie baardzo trudne o ile w ogole mozliwe. Nawiaz z nią jakis kontakt, moze nawet napisanie listu byłoby dobrym rozwiązaniem , skoro ona nie chce z wami rozmawiac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość muklukowa
przykre...ma do Was żal...dziwisz się? dlaczego stanąłeś po stronie rodziców wiedząc, że go tak traktują? nagle sumienie Cię ruszyło? Ona straciła męża i dziecko, biedaczka. czego oczekujesz, że przechodząc koło Ciebie uśmiechnie się i powie "cześć"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paweł33pawelll
no wiem, dramatycznie sie zmieniła, była taka energiczną babką, po studiach, dobra praca... a teraz taka bez życia, bardzo ją lubię, zawsze zazdrościłem jej bratu, atrakcyjna. szkoda że życie dało jej tak w kość, bo jednak miała męża, była w ciąży a tu taki dramat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paweł33pawelll
wiem, że rodzice nie powinni tak postąpić z bratem, najpierw dali mu dom, później kazali się wyprowadzić, on naprawdę mógł sobie bez nich poradzić, miał cel, skończył farmacje. sam byłem w wielkim szoku, bo myślałem że ten dom nie był aż tak ważny dla niego. jest mi ciężko że tak się to potoczyło, moja matka też ma żal do siebie do ojca, ojciec widać że czuje skruchę, chce wszystko naprawić. ale nie da się już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zal mi jej, ze na takich "tesciow" i szwagra trafia :-0 masakra :( jedna wielka patologia ty i twoi rodzice! zostawcie ja lepiej w spokoju!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musiała bardzo kochać Twojego brata. z tego co piszesz można wywnioskować, że pomagając jej chcesz zagłuszyć wyrzuty sumienia (stanąłeś po stronie rodziców, anie brata).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja na jej miejscu nie przyjełabym od was pomocy z dwóch pwodów Pierwszy to taki,że kiedy was potrzebował to się z nim nie liczyliście .A drugi to taki ,że nie chciałabym mieć z wami nic wspólnego ,ponieważ przypominalibyście mi o tym co się wydarzyło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ilemaszlat
Wyczuwam,że gryzie cię sumienie.może i chciałbyś ją bzyknąć,bo zazdrosciłeś jej bratu.Ale pamiętaj,jeśli zblizysz się do niej z tak niskich pobudek i ją zranisz...nie rób tego.Przemyśl czego oczekujesz,a przede wszystkim co możesz jej ofiarować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paweł33pawelll
pewnie nieźle mi się teraz od was dostanie ale powiem prawdę, stanąłem po stronie rodziców, bo ten dom chcieli wtedy dać mi, miałem dzieci i chciałem zamieszkać z nimi w domu. Mój ojciec zawsze był za mną, więc sam stwierdził że on jeszcze w życiu zarobi sobie pieniądze, gdy studiował też nieźle ciągnął kasę od rodziców więc nie było tak że nic mu nie pomogli. Pomyślałem że oni się jeszcze w życiu dorobią, są młodzi wykształceni, z perspektywami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za rodzina straszna
patologia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale tutaj nie tylko chodziło o dom ,bo nie wierzę ,że to akurat zadecydowało,że chce popełnić samobójstwo.Wydaję mi się ,że poprostu tak go traktowaliście od zawsze a facet poprostu tego nie mógł juz zniesc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urocza czarownicaa
i tylko z powodu domu sie powiesil?? czegos tu jeszcze brakuje, czestow w rodzinie sa klotnie o majatek,dom, pieniadze ale ludzie z tego powodu sie nie wieszaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paweł33pawelll NIE MOŻESZ MIEĆ WYRZUTÓW SUMIENIA. Nie spodziewałeś się, że brat posunie się do takiego kroku. W życiu są różne sytuacje i człowiek nie jest w stanie ich przewidzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urocza czarownicaa
gdy studiował też nieźle ciągnął kasę od rodziców więc nie było tak że nic mu nie pomogli -- przestan, nawet po smierci jego musisz na niego nadawac, tzreba bylo tez sie uczyc, studiowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paweł33pawelll
przyznam że już za czasów studiów zaczął leczyć się psychiatrycznie, depresja, nerwica itp. rodzice wypominali studia, później dom, ojciec chciał pożyczkę od niego, kiedyś chciał aby oddał mu pieniądze za studia. żonę miał bez zarzutów, wspierała, troskliwa, pilnowała aby brał leki... później miał wypadek, lekka stłuczka, ale samochód nie dało się już naprawiać- to wszystko się do tego przyczyniło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urocza czarownicaa
a bratowej daj spokoj to bedzie najlepsza pomoc dla niej od was, wyrzuty sumienia i tak beda zawsze a czy ja przeprosiliscie??jak nie to moze wyslij list z przeprosinami ale nie usprawiedliwiaj sie w nim, bo jeszcze bardziej ja wkurzysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urocza czarownicaa
a jakie mial problemy psychiczne??no coz jego choroba i wesze zachowanie doprowadzily do tragedii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ilemaszlat
Miej jaja i podejdź do niej.Ale tylo wtedy jeśli masz dobre intencje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paweł33pawelll
z tego co wiem to niedawno leczył się na depresje maniakalna, pewny nie jestem, bo to raczej nie mówiło się o tym... siostra bratowej mówiła. od zawsze miał nerwicę, bardzo niskie poczucie własnej wartości- dzięki ojcu, zawsze dla niego robił wszystko najgorzej, śmiał się ze studiów jakie wybrał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wydaje mi się, że powinieneś dać jej spokój. przyczyniłeś się do wielkiej tragedii jaka ją spotkała - naprawdę nie musisz jeszcze skazywać jej na swoje towarzystwo żeby uciszyć wyrzuty sumienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paweł33pawelll
chciałbym jednak cos zrobić dla niej, pieniędzy pewnie nie potrzebuje, dobrze zarabia ale coś pomóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paweł33pawelll
chyba tak zrobie, wiem co sobie o mnie myslicie, ale bardzo kochałame brata było jak było ale go kochałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paweł ale odpowiedz sobie - tak naprawdę szczerze - czy chcesz to zrobić dla niej czy dla siebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakaaga28
Wątpię aby Ona coś od Waszej rodziny chciała ale próbuj może się uda. Jeny straszne to co spotkało te kobietę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×