Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość maja majka maj

ja, on i była

Polecane posty

Gość maja majka maj

Więc tak... Mój facet ma przyjaciółkę. Tak ją nazywa. Znają się kilka lat, koło roku temu została mianowana na jakiś nieokreślony czas przyjaciółką z sexem. Mój facet zarzeka się, że nic już ich nie łączy i że nie chce z nią być. Ona z nią niby też. Jesteśmy razem pół roku, śmiało mogę stwierdzić, że facet świata poza mną nie widzi, panicznie boi się bym go nie zostawiła. Jednocześnie nie rozumie mojego braku chęci do poznania jego przyjaciółki, tłumacząc, że przecież ona ma dziecko w wieku mojego starszego synka i dzieci mogłyby się zaprzyjaźnić, tak samo jak i ja z nią. Ale o czym mam z nią rozmawiać? Wymieniać wrażenia z tego, jaki jest w łóżku mój facet? Wiem, że to ona do niego dzwoni kilka razy w tygodniu, zabiega o spotkania. Wiem także, że od kiedy jestem z nim, nie widział się z nią ze względu na mnie. Bynajmniej ona nie rezygnuje. Nie wiem czy robię dobrze. Przyjaciółka, doświadczona 40tka powiedziała mi, że powinnam się z nią zaprzyjaźnić. Ja tak nie uważam, gdyż te wydzwanianie, prośby by mój odebrał jej dziecko z przedszkola, zaproszenia na kawy, urodziny, obiadki itp (nawet na wielkanoc było) dla mnie są równoznaczne z tym, że laska na niego leci. On z jednej strony mówi, że może mam rację, z drugiej strony uważa, że rękę daje sobie obciąć, że dziewczyna nie będzie chciała od niego niczego więcej poza przyjaźnią. Doradźcie coś bo ja już w tym głupieje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pudlik kudlik
a co ci doradzić? to proste ze w związku nie ma miejsca na żadne obce baby. a ty albo zrobisz z tym porządek albo dasz sobie zamydlic oczy i obudzisz sie z ręka w nocniku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajka123
Ona jest w twoim partnerze zakochana,bez wzgledu na to co mówi( bo co ma mówić jak wrócił do ciebie). Jemu to troche pochlebia, a ty masz przerąbane. Cały czas będziesz się zastanawiać nad istotą ich przyjazni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maja majka maj
No właśnie, on uważa, że jest ładna, ale ja ładniejsza i to ze mną chce być - standardowe męskie gadki. Twierdzi, że ona ma pewne znajomości, które czasem się przydają, poza tym nic mu nie zrobiła, by miał zerwać z nią kontakt. I najlepsze - raz mu powiedziałam, że skoro jest taki pewny swojej przyjaciółki, to niech kupi flaszkę, wypije z nią ze dwa drinki i zacznie ją przytulać, całować a wtedy się przekona, że laska będzie szybko leżała okrakiem. Odpowiedział wtedy, że pewnie tak, aczkolwiek niedawno, gdy powtórzyłam to stwierdzenie, oświadczył mi, że nie znam jej i nie zrobiłaby czegoś takiego wiedząc, iż on jest ze mną, z kimkolwiek. Dziwi mnie to, że mu tak zależy na tej przyjaźni, co zresztą mu powiedziałam. Odpowiedź - bo ja nie jestem taki, żeby zrywać znajomość z kimś, kto nic mi nie zrobił. Ostatnio dzwoniła dwa razy, nie odebrał. Powiedział, że nie chciał mnie denerowować. Zapytałam, czy nie bardziej denerwujące jest to, że właśnie nie chce przy mnie z nią gadać. Usłyszałam:"baby... i tak źle i tak niedobrze".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pudlik kudlik
kajka123 zgadza sie! i powiem ci jeszcze ze za cholere bym sie nie potrafiła z nią zaprzyjaźnic już nawet nie ze wzgledu na fakt że to nachalna była, ale na to że nienawidze osób bezczelnie wpierdalających sie między wódke a zakąske

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Świat oszalał
Takie 40-stki są najgorsze, pewne siebie i zrobia wszystko zeby zdobyc to co chcą. A ona własnie to robi. Odbieranie jej dziecka z przedszkola, zapraszanie na śniadania wielkanocne - ewidentnie chce Twojego faceta zrobić tatusiem jej dziecka i swoim męzusiem. Skoro tak bardzo mu na Tobie zależy to stanowczo zabroń kontaktów i niech wybiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maja majka maj
Mój facet powiedział mi, że to inteligentna dziewczyna. Odpowiedziałam mu wtedy, że jak dla mnie, to nie, bo gdyby była inteligentna, sama by się odsunęła. Tym bardziej, że wie, iż, jak to mój pan jej rzekł :"moja jest zazdrosna".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak nie utrzymujecie kontaktów
jest inteligentna, bo nie odpuszcza i udaje, że to przyjaźń,a facet jej wierzy. Dobrze ktoś napisał - nie ma miejsca dla was dwóch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maja majka maj
Ciekawe w tym wszystkim jest to, że na początku na święta, na kawkę zapraszała nas razem. Później przestała. Niestety, trafiała na momenty, kiedy dzwoniła a ja byłam obok i co nieco słyszałam - jak np z tym odbieraniem dziecka z przedszkola. Ona nie ma 40tki a jakoś 26-28 lat. Teraz, kiedy planujemy z moim zamieszkać razem, kupiliśmy chatę (właściwie to on wział na siebie), ciągle dzwoni i pyta, kiedy może przyjść i zobaczyć mieszkanie lub kiedy parapetówka. Ja powiedziałam raz, że nie życzę sobie jej obecności tutaj. Tym bardziej, że ona doskonale wie, iż teraz, w czasie remontu on jest tu sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyno, ale Ty nie masz
prawa jemu niczego nakazywać :-( no niestety :-( zamiast skupić się na swoim związku ciągle wałkujecie o niej :-O Musisz jednak sprawę postawić jasno, ze źle się z tym czujesz i niech tam ma sobie tę koleżankę, ale niech ograniczy kontakt i razem z nią ustalą pewne reguły tej znajomości (brak zaproszeń na śniadania, brak angażowania w zycie rodzinne, rzadsze telefony itp) jeśli babka się nie dostosuje to wtedy Twó facet ma podstawę do tego, byz erwać znajomość, pytanie tylko czy będzie chciał ;-) tak powinien się zachowac dojrzały mężczyzna, pzrede wszystkim nie powinien ranić świadomie swojej kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maja majka maj
Właśnie... on uważa, że liczy się z moimi uczuciami. Nie raz powiedziałam mu dokładnie to, że nie mam prawa ani zamiaru dyktować mu, z kim ma się przyjaźnić a z kim nie, aczkolwiek on sam powinien wiedzieć, co byłoby najlepsze w tej sytuacji. Nie rozumiem tylko, dlaczego on tak się przy tym upiera. O wszystkim mówiłam przy jego siostrze i jej koleżance - też dwie 40tki po przejściach i obie skrytykowały go, przytaknęły mi i obie stwierdziły, że z jej strony musi to być coś więcej. Zresztą jego siostra ją zna, gdyż rok temu zabrał ją na jej urodziny. Po nim te słowa siostry i jej koleżanki spłynęły jak po kaczce. Kiedy poszły sobie powiedział, że dało mu to domyślenia, ale dzień później wszystko wróciło do normy. Mogłabym spotkać się z tą dziewczyną, powiedzieć parę słów, tak samo jak mogłabym do niej napisać bodaj na facebooku, tylko po co? Takie praktyki nie leżą w mojej gestii...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Skarbik
maja współczuje ci faceta który jest niedecyzyjny i chce mieć prawdopodobnie alternatywe w osobie tej kobiety jakby cos wam nie wyszło...smutne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajka123
A może się z nią spotkaj i powiedz, że za bardzo ingeruje w wasze życie i czas ,aby znalazła sobie innego przyjaciela. Jak was nie zostawi w spokoju, to sytuacja jasna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maja majka maj
Mój facet powiedział mi dziś:"a może jednak do mnie dotarło..." gdyż po wczorajszym, kiedy nie odebrał telefonu od przyjaciółki, jak stwierdził, chyba się obraziła. Być może wyciągnął wnioski. Zobaczymy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tu 585
zaprzyjaźnić się z nią???? chyba zwariowałaś? chcesz dać im alibi na romansowanie? powinien zerwać tę więź

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maja majka maj
Też tak myślę, że to byłoby przyzwolenie. Jestem sceptyczna i cokolwiek by nie było i jakkolwiek nie starałabym się ufać, tej granicy nie potrafię przekroczyć. Nie chcę dawać mu do zrozumienia, że akceptuję to wszystko, bym któregoś "pięknego" dnia nie zdała sobie sprawy, że facet urzęduje na boku a ja dałam ku temu przyzwolenie. Poza tym uważam, iż kobiety są równie przebiegłe jak faceci. Nie problem by kogoś zwerbować do wyra. Uważam, iż ona kieruje się wobec niego jakimiś uczuciami, tym bardziej, że do czasu aż mnie poznał był na jej skinienie, pomagał jej w drobiazgach a także remontach. Skończyło się a teraz ból...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×