Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bezradnie rozdarta

On kontra moja mama

Polecane posty

Gość bezradnie rozdarta

W sierpniu kończę osiemnaście lat, on ma 31 pomiędzy nami jest trzynaście lat różnicy, był z moją przyjaciółką, która teraz jest w drugim miesiącu ciązy. Zaczynają się zalązki naszego związku i On już chce, żebym się do niego wprowadziła, zakomunikował to mojej mamie kiedy był w stanie wskazującym. I tutaj pojawia się kolejny problem, bowiem kiedy się do niego wprowadzę przed osiemnastką, dom mojej mamy będzie dla mnie zamknięty, a moja mama powiedziała,że nie będzie nawet chciała ze mną rozmawiać, a mimo tego, że z moją mamą się nie dogaduję i nieraz miałam przez to straszne samopoczucie, nie chciałabym z nią całkowicie zrywać kontaktu, jednak bardzo chciałabym się usamodzielnić. Poza tym z przyjaciółką o której mowa wcześniej chodzimy do tej samej szkoły, a na dodatek do tej samej klasy. Podobno wszystko sobie wyjaśnili, a ja sama wiem, że takie zachowanie nie jest fair play. Nie wiem co robić, liczę na konkretną szybką odpowiedź, a nie krytykę, bo nie jej szukam. Są pewnie uddzie ktorzy maja wieksze doswiadczenie niz ja i doba internetu pozwala na skorzystanie z ich doswiadczenia. pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chora ta sytuacja... Zrobił dziecko dziewczynie, która jest w Twoim wieku, teraz wziął się za koleżankę, dobrze rozumiem? Uważaj żeby Ciebie to samo nie spotkało. Poza tym uważam , że to za wcześnie żeby od razu ze sobą zamieszkać, bo jak sama powiedziałaś to dopiero początek "związku" ,pomijając kwestię wiekową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezradnie rozdarta
wiem ze chora sytuacja z reszta on jest mamksymalnie rygotrystystyczny nawet ze swoja wlasna przyjaciolka musialabym sie spotykac z nim w domu na 22 a jak gdzies wychodze to kartka gdzie jestem. posprzatane ugotowane etc norma ale ja tez pracuje i zostaly mi dwa lata szkoly dziecka nie chce jeszce miec. serce nie sluga ale moglo wybrac lepiej sytuacja makabryczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drunk with sun
Dziewczyno... zrobił dziecko Twojej koleżance, teraz wziął się za Ciebie, gdzieś po drodze nagadał po pijanemu Twojej mamie, że chce byś u niego mieszkała...a Ty się dziwisz reakcji swojej mamy? Masz 18 lat, jesteś bardzo młoda, może zaślepiona przez zauroczenie tym facetem, ale nie popełniaj takich błędów... Mam zareagowała drastycznie, ale to pewnie z obawy o Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drunk with sun
*Mama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiem też .....
zgadzam się z wypowiedzią kikijka a tak na marginesie z czego zamierzasz żyć ?....skoro nie masz jeszcze 18 lat to podejrzewam że nadal się uczysz ...a chcesz być utrzymanką tego faceta ?...być na jego łasce i nie łasce a jak i Tobie zrobi dziecko co wtedy też Cię zostawi dla następnej małolaty ? dziewczyno zastanów się czy warto ładować się w tak dojrzały związek już teraz ?...a nie lepiej skończyć szkołę zdobyć jakiś zawód stać się niezależną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezradnie rozdarta
wlasnie dopiero wczoraj zauwqzylam ze nie traktuje mnie jaqk popychadlo wynies przynies pozamiataj tylko naprawde mnie kocha i chce zebym z nia mieszkala bo wczesniej bylo kiedy sie wyprowadzisz idz mi z domu etc to mile ale na mysl ze ja opuszcze jest mi przykrwiem wiem tu chce sie usamodzielnic tu z matka ale to chyba normalny odruch hmmm popadam w skrajnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezradnie rozdarta
odpowiem też ..... hm czytaj dokladnie ja pracuje od 16 r zycia nie chce byc nikogo utrzymanka poza tym dostaje alimenty od ojca wiec na swoje zyciowe potrzeby mam az nad to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze dwa miesiące temu bzykał Twoją koleżankę, a Ty twierdzisz po tak krótkim czasie, że on Ciebie kocha. Domyślam się, że jej też tak mówił. Jesteś jeszcze młodziutka, ale myślę że na tyle dojrzała, żeby podjąć właściwą decyzję i w Twojej sytuacji kierowałabym się bardziej ku temu by jednak pozostać w domu, nie decydować się od razu na tak poważne kroki. A w domu wiadomo, że nie zawsze jest różowo, mama czasem potrafi w nerwach powiedzieć przykre słowa, ale sama widzisz, że jak doszło "co do czego" to nie chce żebyś zmarnowała sobie życie i na pewno bardzo Cię kocha. Przemyśl dokładnie, jeszcze nie raz w życiu się przekonasz jak wielu ludzi potrafi wykorzystywać naiwne, często dość młode, osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezradnie rozdarta
Nie napisałam, że On mnie kocha, tylko, że kocha mnie moja mama i teraz nagle jak mam się wyprowadzić traktuje mnie inaczej, wcześniej byłam jej służącą, sprzątaczkom i opiekunką dla dziecka.. Teraz jest minimalnie inaczej... Mimo iż są kłótnie, że w domu nic nie robię, ale jak mam coś robić skoro pracuje na trzy etaty.. A jeśli chodzi o Roberta to On traktuje mnie dobrze, ja nie chce mieć dziecka i on to rozumie, chce skończyć szkołę mam zamiar pójść na studia i mam z czego się utrzymać, jestem ambitna i wiem, że sobie poradzę.. Umówiliśmy się, że wyprowadzę się z domu w sierpniu jak skończę osiemnaście lat, więc mam czas na przemyślenia, ale już od prawie półtorej roku ciągnie mnie, aby się usamodzielnić i boję się, że właśnie przez ten pociąg skoczę na głęboką wodę... A najbardziej boję się, że teraz między mną a Robertem jest okey, ale jak się wyprowadzę do niego i coś się zepsuje, a mama nie weźmie mnie już z powrotem.. No nie mam pojęcia co myśleć, co robić i jaką podjąć decyzję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hitsezonu
jeju, po co ci taki staruch???? za 10 lat ty będziesz mieć 28 a on już po 40 :O:O:O a co do samodzielności to spróbuj pomieszkać SAMA i zobaczysz jak to jest... a nie od razu do chłopa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jezeli on Cie kocha
oj dziewczyno, wez Ty najpierw skoncz szkole, dorosnij, naucz się zycia i dopiero wskakuj na gleboką wode po tym co tu piszesz, jestes maloodpowiedzialna jeszcze , masz pstro w glowie , malo wiesz o prawdziwym zyciu.......korzystaj z wakacji, potem szkola, nauka a dopiero mysl o wyprowadzce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość posłuchała bym twojej mamy na
Słuchaj matki tyle Ci powiem, bo ona choć ma na Ciebie czasem nerwy, to Cię kocha i ma rację. Ma swoje lata, więcej przeżyła i potrafi właściwiej od Ciebie ocenić sytuację. Nie wyprowadzaj się do niego, bo on na razie jest miły, dopóki nie będzie miał Cię w garści rozumiesz? A jak zamieszkasz u niego to się zmieni. Jak on teraz tak Cię kontroluje, to potem nie będzie lepiej, tylko gorzej wiedz o tym .I mama Twoja wie co mówi. Ten gościu nie jest nic wart, jakiś nieodpowiedzialny dupek. Dziecko zrobił i zostawił??? A jak z Tobą tak samo postąpi? A jak dziecko będzie rosło bez ojca i będzie płacił alimenty a wam będzie brakowało? Jest całe mnóstwo przeciw, pogadaj z mamą lepiej, nie wyprowadzaj się, bo mamie serce pęknie. A Ty sobie życie spieprzysz na starcie. Chodź do szkoły, baw się, czy tam pracuj, ale nie kończ życia zaraz na samym początku wiążąc się z jakimś zakompleksionym dupkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×