Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Karina5343

MÓJ NARZECZONY MNIE BIJE

Polecane posty

Witajcie. Trudno mi dzielić się tym z Wami ale potrzebuję z kimś porozmawiać o tym. wstydzę się powiedzieć rodzinie.... mój narzeczony ostatnio coraz częściej podnosi na mnie rękę:( kilka dni temu dostałam od niego tak mocno w twarz, że upadając na podłogę uderzyłam się kantem stołu w tył głowy...bardzo boli do tej pory. Nie tylko głowa ale i serce;( za rok planowaliśmy ślub ale ja już sama nie wiem co mam zrobić. Zmienił się, ciągle krzyczy, wyzywa, bije...za nic, dosłownie. Za to, że z kimś rozmawiam, czepia się o byle co. Pomocy! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ipiooyuo
i ty masz jeszcze jakies watpliwosci co do sensu istnienia tego zwiazku????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Steella
Zostaw debila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boże dziewczyno
nie żeń się z nim zostaw gnoja........teraz Cię bije a potem co będzie? kiedy przyjdą dzieci na świat? Nie chcesz chyba żeby je też bił i Ciebie przy nich.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takiemojezdanie
przelam wstyd i powiedz rodzinie juz oni sie zajma bydlakiem !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam wątpliwości, niestety;( ja mam 21 a on 28 lat. myślicie, że to przez to, że jest starszy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ipiooyuo
jakie masz watpliwosci? zaraz ci je wybijemy z glowy. przeciez przemoc wszystko przekresla!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie potrafię zapomnieć o nim, chociaż już tak wiele złego mnie spotkało z jego strony. żadna rozmowa z nim nie przynosi efektów, chociaż ciągle się zarzeka, że poprawi swoje zachowanie. ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z jednej strony kocham go i chcę tego ślubu. ale z drugiej nie zniosłabym gdyby kiedyś w przyszłości moje dzieci cierpiały z tego powodu była bym w stanie zabić nawet dla dobra dziecka:( nie wiem czy potrzebuję czasu czy naprawdę poważnej osoby, żeby doradziła i przetłumaczyła mi że tak żyć nie można. sama sobie z tym nie daję rady i napewno nie będę w stanie od niego odejść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chcę normalnie żyć...;( teraz odwoływać ślub trzeba... wiem, że przemoc to już kompletne dno. ale on taki nie był. przez dwa lata było wspaniale. a potem...to już wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milkaaaaaaaaaa
Idź na policję, zrób obdukcję i zgłoś. Powiedz mu, że to, że jesteś słabsza nie oznacza, że może wykorzystywać swoją siłę przeciwko tobie jest silniejszy po to aby cie chronić a nie krzywdzić i że skoro słowa nie przemawiają to musisz coś z tym zrobić bo następnym razem cię połamie dlatego to zgłosiłaś. Jeżeli dojdziecie do wniosku, że chcecie być razem to musicie RAZEM udać się na terapie bo to jest toksyczny związek. ALbo od niego odejdziesz sama, albo zostawisz jak jest i zaczekasz aż ci zrobi krzywdę albo pójdziecie na terapię i wyjdzie wtedy co dalej. Potrzebujesz lekarza który ci uświadomi, że jesteś uzależniona od tego człowieka i pomoże albo wam sobie z tym poradzić i poukładać albo tobie z tego wyjść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uderzył dlatego,że rozmawiałam z jego siostrą o jakichś babskich sprawach. podnosi na mnie rękę za to, że pojechałam na noc do siostry pilnować jej córeczki kiedy ona była na weselu z mężem. albo że nie zgadzam sie z jego zdaniem bo wszystko musi być tak jak on chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juleczkaserbu
eeeeee straszne przykre to co,sie czyta. nienaiwdze takich akcji. chociaz sama nie doswiadczylam tego-na szczescie. mam znajome, dokaldnie 3, dosc bliskie. zyja w takich zwiazkach. jedna teraz zalozyla sprawe o pobicie, ograniczenie praw i alimenty. miala dosc. za drugim razem jak ja uderzyl. nie sa malzenstwem-na szczescie. druga rozwiodla sie,ale tylko dlatego,ze poznala innego. zyla z czlowiekiem,ktory z czasem wybil jej zeba, przeszlo 8 lat czy 9. dlugo w kazdym razie. trzecia to tez patologia. zyje z nim nadal. ci wszyscy co bija, robia to na oczach dzieci. reszte sama sobie dopowiedz. kochasz,nie kochasz, ale zacisnij zeby i uciekaj. nie bierz slubu,bedzie jeszcze gorzej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milkaaaaaaaaaa
jedno ci powiem - mialam takiego faceta. Oni sie nie zmieniaja, jest coraz gorzej, uwierz mi. Zglos to na policje to bedzie wiedzial ze sobie nie pozwolisz. Bo co innego mozesz zrobic oddac mu znizajac sie tym samym do tego dna o ktorym piszesz? Prosze cie..... jeszcze cie zacznie tak napier... za to ze sie odwazylas oddac panu i wladcy.. a czekac az ci wszystkie zeby powybija tez bym nie czekala na twoim miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TAK uwazam ze zawsze jest jakis powod!!!!! A jesli ty DZWIKO tego nie widzisz ...to masz chyba psycho..problemo;). pomysl za nim cos piedormiesz glupiego ..durna cip[o!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do tej pory nikomu o tym nie mówiłam a to już trwa od kilku miesięcy. więc nie dziwcie się że tak mi ciężko. myślę, że nawet terapia tu nic nie da. tylko muszę sie sama wziąć w garść i skończyć to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juleczkaserbu
postaraj sie, ale nie madz masochistka,nie skazuj siebie swiadomie,na zycie z tyranem. czas leczy rany, serce sie zablizni... on jest ciebie pewny,wie,ze nie odejdziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karijna...nie znam cie , ne wiem iel masz lat..jakie jest woje zycie..to co piszesz kazy moze inaczej odebrac. Pamietaj ze facet ktory bije kobiete...to ciezki czlowiek do zycia!!!!!!!ciezko ich zmienic, i wiec ze czasem nie warto marnowac twojego mlodego czxasu na ...takiego czlowika..;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miałam nadzieję usłyszeć tutaj takie słowa jak napisałyście, bo ona dodają odwagi żeby się temu przeciwstawić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akacja111
Masz 21 lat, dziecko jeszcze jesteś. Jeśli go kochasz (chociaż nie wydaje mi się, to raczej tylko emocjonalne uzależnienie jest) i chcesz z nim faktycznie być, to musisz mieć świadomość, że on się NIGDY nie zmieni i będzie 100 razy gorzej po ślubie. Ale decyzja należy do Ciebie. Pamiętaj tylko, że całe życie masz przed sobą i możesz być pewna, że jak nie on, to inny się znajdzie kochania :D Ślub to ważna decyzja w życiu, mimo że to tylko papierek, potem już nic nie będzie tak proste jak teraz. Wyjdź do ludzi, zobacz, popróbuj życia, nie pakuj się od razu w małżeństwo (nawet jeśli facet byłby aniołem).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziwka...z patologia mialam akurat nie zaiwle do czynienia...ale zaq to zycie nauczylo mnie nie jedno...czego widze tobie jeszcze brakuje :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milkaaaaaaaaaa
Tak Kochanie ale mozesz go zostawic i po paru tygodniach wrocisz do niego bo nie dasz rady sama... to jest jak nalog taki toksyczny zwiazek jestes uzalezniona. A on jak odejdziesz przyjdzie do ciebie zacznie za toba latac przepraszac prosic i moze ulegniesz. Niech bedzie dobrze miesiac, dwa a nawet rok a potem wroci to samo. On sie nie zmieni nie ludz sie. A sama zobaczysz jak bedzie latal a ty bedziesz nieugieta to po paru miesiacach mu sie znudzi i pokaze swoja prawdziwa twarz! Bedzie robil na zlosc moze bedzie specjalnie z innymi pannami sie prowadzal zebys widziala,slyszala zeby cie to zabolalo i zebys go prosila aby wrocil. Dasz rade sama wyjsc z ''nalogu''? Bedzie cholernie ciezko.... a po to jest psychoterapeuta zeby ci pomoc i uswiadomic pewne sprawy dzieki niemu bedzie ci sie lzej zylo. Zwiazek z takim czlowiekiem nie ma racji bytu, pomysl o dzieciach ktore kiedys byscie mieli chcesz aby ojcem TWOICH dzieciaczkow byla taka lajza? Ja zaluje......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzięki wam za te słowa. jakoś sobie poradzę;( nie ja jedna na tym świecie mam takie problemy. zostawię go...chociaż go kocham. ale odejdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, jestem jeszcze młoda...macie rację. uzależnienie? być może... to był mój pierwszy poważny związek. i myślałam że będzie cudownie, ale życie to nie bajka:( a ja myślałam, że jak jest starszy to ma inne spojrzenie na świat, że będzie dojrzalszy i bardziej zaradny a tu nic...wprost przeciwnie. a rodzinie sie boję powiedzieć, bo wiem, że by z tego potem cało nie wyszedł;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milkaaaaaaaaaa
Powiem ci cos jeszcze. Mamy dzieci. Tak, niestety ON jest ich ojcem. Chociaz jest dobrym ojcem nie zarzuce mu tego. Tez nie moglam z tego wyjsc. Dlatego, ze byly dzieci. Myslalam o nich. Caly czas probowalam ratowac zwiazek, probowalam doslownie wszystkiego co sie da. Nic mu nie pasowalo, wyolbrzymial robil awantury juz o najmniejsze bzdury, wmawialam sobie ze to nie moze byc tak przeciez on taki nie jest nie takiego go poznalam itd z tym, ze u nas bylo znecanie psychiczne, ale uderzyl tez ciagnelo sie to tak i ciagnelo az w koncu sie odwazylam kiedys i powiedzialam mamie o tym. I dzieki Bogu za moja odwage i wstyd schowany w kieszeni. Nikt mnie nie zmuszal, nie ciagnal, nie odrzucil. Wiedzialam ze moja rodzina jest dla mnie, ze sa gotowi nawet w srodku nocy odebrac telefon ode mnie i przyjechac mi pomoc. Duzo rozmawialismy, duzo mi pomogli i dalam rade. Ty tez dasz 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karina..nieche ci robic nadziejii,ale wiec ze tacy faceci potrzebuja stracic , zeby wieziec co mieli.zycze ci powodzenia z calego serducha;\)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uciekaj od niego!!! Im dalej tym lepiej.... Po ślubie już nie będzie tak łatwo, uciekaj ile sił w nogach!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×