Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość chcęęę normalnie jeść!!!!!!

ciągły strach przed przytyciem HELP

Polecane posty

Gość chcęęę normalnie jeść!!!!!!

cały czas o tym myślę, jak tylko coś jem kiedyś jadłam co chciałam i byłam szczęśliwa uwielbiam gotować, smakować, jeść a teraz cokolwiek nie zjem, już się martwię, że przytyję jak się pozbyć tych obsesyjnych myśli???? :( HELP wizyta u psychologa odpada, jestem za granicą, nie ma tu polskich psychologów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chcęęę normalnie jeść!!!!!!
taką mam ochotę na coś słodkiego, od kilku dni ale ciągle ta obawa :/ wiem, że mam problem jak się go pozbyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chcęęę normalnie jeść!!!!!!
może ktoś też tak miał i potrafi mi doradzić jak się wyzbyć myśli o przytyciu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martw się dalej ale
jedz normalnie jak do tej pory. Od martwienia się nikt jeszcze nie umarł, a od niejedzenia - tak!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ^%^
będziesz tak myśleć to niedługo powitasz dobrą koleżankę anoreksję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zjedz sobie batonika
i pospaceruj z godzinkę, spalisz. A jak naprawdę nie chcesz przytyć to jedz normalnie (czytaj: nie objadaj się) wszystko gotowane, dużo warzyw, nawet 5-6 razy dziennie, pij 2 litry wody- wsio!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chcęęę normalnie jeść!!!!!!
zaczęło się od głupich myśli, że jestem gruba.. a właściwie oglądałam zdjęcia z wakacji z kilku lat przed i ostatnich i się załamałam, tzn z wiekiem zmieniła mi się trochę sylwetka, ciężko mi było to zaakceptować więc sukcesywnie zaczęłam ograniczać słodycze, które uwielbiałam później zaczęłam myśleć o tym, że to co jem może sprawić, że przytyję nie jest tak, że nie jem nic osiągnęłam swój cel, schudłam 6 kilogramów mój mąż powtarza, że jestem za chuda ale wiem, że on woli chudsze tak tak-mam problem z akceptacją z powodu męża, ale o tym lepiej nie gadajmy w każdym razie teraz jak jem kanapkę, to mimo że mam ochotę na dwie, to zaraz ta głupia mysl, że przytyję , no i w konsekwencji jem jedną dozuję sobie jedzenie, staram się jeść te 3 posiłki dziennie czasem dziabnę coś słodkiego ale wciąż te mysli o tym ile to kalorii codziennie rano się ważę ja chyba zeświruję :( kiedyś jadłam paczkę ciastek naraz i miałam wszystko gdzieś teraz zanim kupię ciastka (kiedy to było) milion myśli postanowiłam, że będę jeść tylko domowe wypieki, bo są zdrowsze i owszem zjem kawałek ciasta, babki czasem ale zaraz myśl o tym czy mi nie przybędzie HELP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chcęęę normalnie jeść!!!!!!
jest 15:12 zjadłam dzisiaj jogurt, talerz zupy wypiłam dwie kawy ze słodzikiem i mlekiem kiedyś miałabym za sobą już kilka kanapek, dwa dania i coś słodkiego no i posłodziłabym kawę cukrem a nie słodzikiem - i nie zastanawiałabym się czy nie zjadłam za dużo :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedz same salatki
ryby, chudy drób , warzywa i owoce oraz wode :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chcęęę normalnie jeść!!!!!!
ale ja chcę jeść normalnie wreszcie ześć kanapkę z masłem i nie myśleć o tym, że przytyję!! nie chcę się odchudzać, prowadzić diety mam już tego dość czuję się we własnym ciele jak w więzieniu nie mogę zjeśc cukierka bez wyrzutów sumienia :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chcęęę normalnie jeść!!!!!!
z jednej strony wiem, że nie mogę więcej schudnąć, bo będę wyglądać jak szkielet a z drugiej strach przed jedzeniem ja się chyba wykończę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zafiraah
Zacznij normalnie jeść, bo wpadniesz w to bagno i zobaczysz jak przykre mogą być konsekwencje niedowagi Przecież nie możesz całe życie pilnować się, analizować co zjadasz, a mąż powinien wiedzieć, że twoje zdrowie jest najważniejsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czy gorzej ale...
musisz sukcesywnie powiekszac ilosc jedzenia,ja bedac na chorej diecie wrecz glodowce liczylam kalorie,kiedy postanowilam zebrac sie w kupie i sie pozbyc tych natretnych mysli co kilka dni podwyzszalam o raptem 50-100kcal,powtarzalam sobie ze od takiej ilosci nie utyje bo przeciez nawet mojego zapotrzebowania nie zaspakajam, zjadlam jablko wiecej, pol kromki chleba, lyzke zupy i tak co troche podwyzszalam, oczywiscie wazylam sie caly czas nie moglam sie opanowac, po pewnym czasie jak juz doszlam do 1400-1500 kcal staralam sie juz nie liczyc i tak mialam w glowie wiec wybieralam tak zwane bezpieczne produkty nie liczac po pewnym czasie siegnelam po pierwszego wafelka, kawalek zapiekanki, kiedy zauwazylam ze nei tyje uspokoilam sie i w miare zaczelam traktowac jedzenie jak wszyscy.czasami to wraca ale chociaz jakis czas mam spokoj.a powroty z poczuciem winy i strachem sa zwykle jedno- dwudniowe.tak ze powoli nie na sile i powtarzajac sobie ze nic mi sie od tego nie stanie.niestety to jest dosc ciezkie do przejscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×