Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość qwerty0987654

patologia;/

Polecane posty

Gość qwerty0987654

moj ojciec nie przyznaje sie do alkoholizmu-MUSI codziennie cos wypic, a jak jest weekend to zawsze sie nawali,kiedys pil w pracy. matka jest chyba chora psychicznie-w jednej minucie potrafi wyzwac mnie, sprawic ze poczuje sie jakbym to ja wywolala 2 wojne swiatowa i powiedziec ze nas wybije z ojcem, a w drugiej pyta czemu placze....nie wytrzymuje w domu......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty0987654
mama czasem tez cos wypiej-z ojcem dla towarzystwa , ale ona raczej jedno piwo i nie robi tego codziennie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka ..............
bardzo Ci wspolczuje! ile masz lat? moze zglos sie do Waszego osrodka pomocy rodzinie? oni sie takimi sprawami zajmuja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rzeczywiście patologia. Jedyne co doradzam to wyprowadzka, i próbowanie ile sił nie doprowadzić do takiego rozwoju sytuacji we własnym domu.. :( Ile masz lat? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty0987654
a co najgorsze ludzie mysla ze mam NORMALNY dom. nigdy nikomu nic nie mowilam, nawet najblizszej osobie i nigdy nie powiem. To zniszczylo moje zycie, zniszczylo mnie. Jak jeszcze jestem na studiach to czuje ze zyje, jestem szczesliwa, a teraz jak musze z nimi siedziec to codziennie placze, mam mysli samobojcze...nie wytrzymuje;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty0987654
prawie 22, nawet nie wiecie jak marze zeby sie wyniesc...ale musze czekac az skoncze studia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka ..............
niestety ale ja widze wyjscie w tym, ze sie wyprowadzisz, albo w tym ze zglosisz sprawe do osrodka pomocy rodzinie, bo innych wyjsc nie widze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty0987654
mam chlopaka, ale zamieszkanie narazie nie wchodzi w gre. praca na studiach tez nie, jestem na kierunku lekarskim i czasu nie starcza mi na nauke, co mowic na chodzenie do pracy...Nie chce mowic ze rodzice sa wyrodni, wiem ze mnie kochaja, ale ta sytuacja mnie przerasta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwerty0987654
chcialam sie tylko komus wyzalic. W KONCU komus powiedziec. Do osrodka sie nie udam, mieszkam w malym miescie, a wiecie jak takie sprawy szybko sie rozchodza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×