Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dziewiętnastolatka

Skąd u mnie lęk przed facetami?

Polecane posty

Gość taka jestem ja -miska
"choruje"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bergamotkaz vanilią
Tym facetom, których poznaję, tez nic nie brakuje. Po prostu określam to jako" facet fajny, ale nie dla mnie". Nie ma idealnych ludzi. Dla mnie może być nawet najbrzydszy facet, byleby tylko iskry leciały jak na niego spojrze. Wygląd nie ma znaczenia, bo traci się urodę z wiekiem. Znajomi mówią że jestem zbyt wymagająca, ale kurcze, nie wyobrażam sobie przytulać się do faceta, całować się z kimś do kogo nic nie czuję. To takie zimne jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna niepewna
na poczatku tak strasznie mi sie pdobal ze nie wiem, i za nim powiedzial ze mu zalezy tez. a potem zaczelam dostrzegac jakies drobne mankamenty, jest cudowny a nie chce go ranic.. jak juz mu o tym powiem za jakis czas to dam sobie spokoj, owszem, bede sie kolegowac z chlopakami tak jak wczesniej, moze w trakcie cos wyjdzie, ale nie chce tez robic czegos wbrew sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bergamotkaz vanilią
Masz rację i nie rób niczego co nie jest "zgodne z twoim ja" czy "zgodne z twoim sumieniem" - określenia są różne. Dostrzega się różne mankamenty i owszem - taka kolej rzeczy. Dlatego mówię, że "miłość składa się z drobiazgów, które budują życie" I owe drobiazgi powodują, że ma się motylki i jest się pewnym w 100 % że jest się na właściwej ścieżce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna niepewna
do bergamotkaz vanilią: to prawda, to wszystko jest wtedy zimne. A moze tu chodzi o to zeby bardzo dobrze kogos poznac zanim sie wejdzie w związek i byc tego calkowicie pewnym? Tu trzeba tego czegos, co nie znika a w tym wypadku chyba szybko znieknelo. Mam sie ludzic ze jeszcze sie w nim zakocham?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewiętnastolatka
Ja tak czekałam, chciałam się z nim dobrze poznać. I się nie zakochałam, uczucie które kwitło nagle się wypaliło , teraz jesteśmy dobrymi znajomymi ale miłosna bańka prysła...nie ma idealnego przepisu na udany związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna niepewna
a bardzo był w Tobie zadluzony? w sumie chciałabym się z nim przyjaźnić. W naszym przypadku to wyszło za szybko ale on chciał przed swoim wyjazdem wszystko zalatwic. Porozmawiam z nim, mam nadzieje ze zostaniemy dobrymi znajomymi, a moze kiedys jeszcze cos wykielkuje a teraz nie chce sie tym wszystkim stresowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewiętnastolatka
W sumie nie wiem czy bardzo, nie rozmawialiśmy o tym nigdy, szczerze mówiąc to wolę nie poruszać juz tego tematu żeby znowu wszystko nie runęło. Długa droga od niepełnego związku do przyjaźni raczej, ale może się udać:) Myślę że warto walczyć!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bergamotkaz vanilią
Mój pierwszy facet na poważnie - jak go tylko zobaczyłam to iskierki były, zaangażowanie było i byliśmy ładnych parę lat ze sobą. Niestety ja byłam tak zadużona, że nie widziałam jego wad, choć mi wszsyscy dookoła trabili. U niego motylki przestały w końcu fruwać i oszukiwał mnie długo, że coś do mnie czuję. To najgorsze co może być, chyba nawet gorsze niż zdrada. Bo prędzej czy później taki układ traci sens. Moja koleżnaka też szukała długo, miała bardzo dużo związków i każdy kończyła. Potem zrobiła sobie przerwę. Pojechała na wyjazd polsko niemiecko słowacki - w nasze polskie góry. Trwał wyjazd 2 tygodnie i on odezwał się do niej ostatniego dnia wyjazdu, i wiedział w tedy, że będzie jego żoną. Obecnie mieszkają za granicą :) I wiecie co - własnie ona powiedziała mi że to że to jest ten czuję się całym sobą. Więc moze coś w tym jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna niepewna
19: podniosłas mnie na duchu troche :) nie będe sie tym tak przejmować, czas pokaze jak wyjdzie, w sumie nie obiecywałam a nawet powiedzialam zebysmy za wiele od siebie nie oczekiwali, ze to jednak jest spora odleglosc a my tak dobrze sie nie znamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bergamotkaz vanilią
Walczyć - do końca zawsze warto, bo wtedy ma się świadomość że zrobiło się wszystko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna niepewna
to swietnie, obydwoje musieli być bardzo zdeterminowani. Moja przyjaciolka pisala z pewnym chlopakiem przez trzy miesiace, podobał jej sie jedynie z wygladu a z charakteru wcale. Ale kiedy miala bardzo powazny wypadek i ledwo uszla z zyciem on byl w stanie wszystko dla niej posiwecic, zmienil sie niesamowicie a teraz są w sobie tak zakochani ze tylko pozazdroscic. są bardzo mlodzi ale swiata poza soba nie widza. MAm nadzieje ze nas wszystkie tez to spotka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bergamotkaz vanilią
Pewnie że tak :) ja każdego dnia powtarzam że najdę w końcu swoją połówkę :) :) :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna niepewna
i oby tak było! mam nadzieje ze z czasem minie to mijające zauroczeniei wszystko sie pouklada ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość belladon
Nie wiem ! Moja siostra dopiero po 4-tej skrobance - nabawiłe się takich lęków do chłopaków. Teraz już jej ciąża nie zagraża od lat, ale lęk nadal pozostał. Leczyła się u różnych spacjalistów, ale bez sfektów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×