Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

to znowu ja...

Polecane posty

Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

jak wam mija dzień? Ja dziś byłam w moim ulubionym banku wiecie i dowiedziałam się, że bez stałej umowy o pracę żadnego kredytu nie ma. Takie wyjazdy jak moje - bez sensu. Niczego nie dostanę. Szkoda. Zastanawiam się ile wiedział mój brat w Holandii. On powinien być dawno w USA i tyle. Ja tam powinnam pracować gdzie on - w razie co może wrócić i tyle. Mieszkanie powinien mi wynając. O język nie muszę stać za 3 samobójców i koniec. I ja rządzić tam powinnam i tyle. Właściciel i tak się nie liczy i koniec. W razie co do tej babki co tam jest - bo ona ważniejsza i tyle. A jakby mu się nie udało to spadaka na taśmę i tyle. I do firmy I TO WSZYSTKO i koniec. I stała umowa i język i nic poza tym. Jakiś kursek. Co on wiedział? O patronie nic nie wiedział, o nauczycielkach lesbach nie wiedział, o zjadaniu klocków przez małe dzieci nie wiedział, ale te żaglowce to se mógł kupić i składać. Nie znam się na tym, ale co to 15 lat jak ktoś lubi - jeden rozwiązuje gry liczbowe, inny lepi wiecie żaglowce se składa i na morze i tyle. I ta Holandia mnie tak mierzi. Ja tak latam wiecie za tymi kredytami bo ja z tą matką nie chcę mieć nic wspólnego - po Iwonce zasłuzyłam jedynie na śpiwór się dowiem - a ona zasłużyła na pracę w domu publicznym i koniec. Po co oni jej bronią? Ale jakieś tam pieniądze mi wpłacili. Na pewno cząstka jakaś - nie znam się i tyle. Ale ja chcę mieć pracę od sióstr. Ja z tą rodziną nie chcę mieć nic wspólnego wiecie. One i tak miały matę ode mnie. Miały mieć od matematyczki, a ona? Matmę miała z liczb i paszport amerykański i na stałą pracę ONE TEGO NAWET NIE ROZUMIAŁY one miały matmę ode mnie Z PAŃSTWA i tyle. I tak jest dobrze matma i one mogą być zawsze i moją matkę mają i rodziców i patrona szkoły - tak lecą i tyle. A szkoła to technikum ekonomiczne choć ta jedna do banku by sie nie dostała i tyle. I wiecie ja dziś byłam w księgarni i wzięłam książkę z matmy i coś kojarzę. Bo wiecie PASOWAŁABY mi USTNA matma i ja na tę polibudę bym poszła - ale ustna i pisemna matma. I ja się zgłosiłam. Ale coś mi nie pasowało wiecie. I poszłam zdawać biolę bo stwierdziłam, że ta matma, ale ja nie mam tej matmy. Bo wiecie Z SENSEM 2 losy totolotka i mam matmę i jestem na polibudzie. Ale musiałam odejść wiecie z tej ustnej matmy bo czułam że no może nie niedostateczny ale coś żle i tak ja jestem biologiem. A zajechałam się w podstawówce w 3 klasie szkoły podstawowej gdzie mi życzyli pracy na poczcie bo mam matmę za ... niemiecką maturę babci tu. No to przegięli równo - 3 klasy podstawówki i był koniec matmy i szkoły i wszystkiego. I ta babka co mnie uczyła uczciwa - posunęła się z tą matmą - ale czy to miało sens? Bo wiecie to nie chodzi o bardzo dobry z matmy bo może być i dobry i dostateczny tylko żeby tę matmę mieć wiecie. I wtedy jest Z MATMĄ praca, a tak? Ktoś liczył - wszystkie konkursy, celujący, przykłady i co z tej matmy? Ani stałej pracy. No ale siostry miały sie dowiem. No NIBY miały, teraz z państwa, ale ja miałam z państwa , dobrze, od matki miałam matmę i wiecie jak ja se pluję w brodę , że stałam o te systemy liczbowe i tę babkę. Bo wiecie - od niej była matma, ale musiałaby mnie uczyć całe 8 lat i tyle. A tak rok, przyszła inna - nie miałam państwa bo nie rozumiałam że tak się państwo zajeżdza. No bo byłabym po politechnice tak - jakaś geologia własnie, coś , a tak nie miałam państwa przez systemy liczbowe i całe życie do dupy. Bo polibuda to matma mi ta matma nie pasowała na tej ustnej, poszli na uniwersytet, wszyscy na mnie, ale nikt nie wiedział o co chodzi. I jako dziecko nie, ale archeolog mi się zrobił zawód i tak miałam państwo. Bo czemu te siostry w tym banku obydwie mogły być i TAK POWINNO BYĆ wiecie bo miały państwo z mojej archeologii i historii. Bo ja stałam o historię , archeologię i tak miały państwo, ale miały mieć z matmy. Dlatego to są 2 bankierki. Ta druga przeżyć nie mogła że jej nie przyjęli. A czemu tamta słuchajcie tak płakała o te kredyty. Bo coś znaczyła w tym banku bo dobrze dawała kredyty bo oddawali, czemu ona się powiesiła. Ona wyrzucała , że ją wyrzucą. Czemu? Sami sobie odpowiedzcie czemu i tyle. I ja miałam stac o te siostry wiecie. Co ja zrobiłam? No ale jak i tyle - matmy nie miałam. Przez to nie chcę o szkole nigdy słyszeć. Tylko matmą o nie mogłam stać i polibudą i by mogły być jakbym była po matmie najbardziej a już przynajmniej po polibudzie. I tak poszłam na biolkę i całej chemii sama sie uczyłam po maturze - takich miałam rodziców. Wcześniej angliczka sie uczyłam sama bo mnie zniosło na polski. Pilnujcie sobie matmy w życiu - jedyna prawda i zawsze coś dostaniecie i tak dalej. Z państwa matma i wszedzie możecie być, a tak? Po co mi ten angielski - bez sensu kompletnie - no ale co było robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Powiem wam mnie jest tak żał tych siostrzyczek - ona miała bank z matmy bo matmę miała. To widzieli i PASOWAŁA. Ale ich zajeżdzała. ICH ZDANIEM. No wiecie - jak ona ich zajeżdżała. I pózniej zrobiło im się jej żal, MNIE nie pasował kredyt przez to mnie w szkole skreśliły i teraz jak one to sobie leciały bo po wynajmniej mieszkania w szkole za 100 zł na miesiąc powinien mi PASOWAĆ wiecie KREDYT MIESZKANIOWY. I ten kredyt mi nie pasował. I mi dały ocenę negatywną pracy za... kredyt mieszkaniowy bo to była MATKA I CÓRKA i ta matka się kajś straciła - na pewno bezrobotna, na mnie wszyscy - żyje z meża a była dyrektorką. Czy ona miała prawo zrobić coś takiego ANGLISTCE, że mnie skreśliła za KREDYT MIESZKANIOWY ZE SZKOŁY. Wyobrażacie sobie to? Bo ja się leczyłam psychiatrycznie - tak leczyłam się - bo ja nie rozumiałam z tego nic. NAWET METODYKA nie potrzebowała, nawet do sądu nie przyszła - jak ona tak mogła? Za poród przegrałam - że ona urodziła a ja nie. Bo powiedziałam prawdę o STAŁYM ADRESIE. I wiecie co one chciały? Myślały że wzięłam umowę na kredyt i mnie wyrzucą tym kredytem. Kiedy tego kredytu nie wzięłam. PO OBRONIE doktoratu? Chyba tak zaczęły myśleć - ło matko a ile to lat będzie broniła. Co ona tak chce dojeżdżać? Przecież to nie ma żadnego sensu. A pasuje jej w ogóle ten kredyt? I mnie skreśliły że nie bo mi powinien wiecie za 100 zł za mieszkanie i jego wynajem. No nie - mnie pasował kredyt - choć co to miało wspólnego z tym co na lekcji robiłam. Pasował mi kredyt ale wiecie czemu mi nie pasował? Bo dyrektor zrobił ze mnie Hitlera. Dlatego mi nie pasował kredyt. Do dziś mi nie pasuje. A inna szkoła i mi pasuje. No i zobaczcie - bo sie dowiem. Tam nikt nie chciał usunąć dyrektora. No właśnie - leczyły sie przez niego na łeb, ale taki dobry , że nigdy by go nie usunęły. A ja bym go usunęła za to, ze nie miałam przez niego szans na kredyt mieszkaniowy. Bo nie miałam. Bo czemu się tak złoszczę o tę stała umowę? Po 5 latach ale dobrze się dowiem? Bo mi NIE PASOWAŁ KREDYT mieszkaniowy od niego i można było mnie kredytem mieszkaniowym wywalić. Bo pierwsza rzecz o jakiej pomyślałam jak mi wrąbali tę ocenę to tak jakby mnie piorun mnie poraził to - a co by było gdybym miała kredyt mieszkaniowy , mieszkała gdzieś i spłacała mieszkanie. Ja normalnie dostałam szoku. I mają pecha wiecie bo kupiłam sobie komórkę - na stały abonament. No ale to było 20 zeta na miesiąc. No to wiecie - a ile wynosi rata kredytu. To można wycofać, mieszkanie sprzedać się dowiem. No wiecie co... to jest CHAMSTWO ja na to. Cały świat to jest chamstwo. I teraz zobaczcie - czyściutko wychodzi za co ja wyleciałam z tej szkoły, za brak nie wiem ...doświadczenia seksualnego, dzieci, nie plotkowanie. I dlatego się ZESRAM a nie wrócę bo taka krzywda. Ja tam na stole leżałam i liczyłam włosy Indian - taką mam tam opinię. No bez przesady. Mogę wrócić, ale pośmiać jaka durna szkoła i tyle. No matmy nie daruję nikomu i tyle. Co to szkoła bez matematyki? Jeszcze w Polsce. Dajcie spokój. Kretynki z siebie nie będę robiła i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
I widzicie - po co mi była ta stała umowa o pracę? Po co? Ja skreślam tę umowę, żeby nie było że stoję o papier. Wiecie jak powinno być? Po roku uczciwej pracy umowa na stałe. I ja na tę umowę zasłużyłam, a życie seksulane innych osób mnie nie obchodzi. Czemu ja miałam złą opinię to nie wiem. Miałam dojeżdżać od mamy i taty. A dojeżdżałam z wynajmu. A jaką opinię ma dyrekcja , która oszukuje 25letnią pracownicę po studiach? Dobrą. Ma dobrą opinie W URZĘDACH i tylko to się liczy. Kto? Ja? Pierwsza dyrekcja i tyle. One mnie miały POINFORMOWAĆ Z ŁASKI SWOJEJ , że ja mam sobie do WOMU iść studia dokończyć i tak MOGŁAM BYĆ WYLANA z tej średniej, że ja się SUPER PRZEJMOWAŁAM PRACĄ jak pełne kwalifikacje zaczęłam robić po 2 latach pracy. No wiecie - jeśli sytuacja byłaby taka jak dziś to przecież wylatuję za to - kiedy ja te studia zrobiłam? Co ja sobie nie myślałam? Czemu tak sie nie stało. Żeby nie było, ze ja jestem DEKLEM. Trochę też ale... i tyle. No i w mojej sytuacji życiowej , o której można i NALEŻY???jedynie plotkować bo tyle można zrobić stała praca nalezy mi sie tylko kredytem. Bo co tak latam po ten kredyt - a jak dostanę stałą pracę bez kredytu. Tylko tak. I rodzice i owszem mówili mi na studiach weż se kredyt i to dobrze mówili, ale mieli powiedzieć bo nie dostaniesz NAWET W SZKOLE pracy bo nie masz matmy bo jak dla mnie - od każdego pracownika szkoły powinna być matma - od każdego i koniec. Z państwa - żaden problem i filolog za państwo moze mieć matmę. I ja bym tak przyjmowała i tyle. Bo kasa jest w każdej pracy i nalezy uczyć jakiejś uczciwości a masz matmę i jesteś w życiu Ok i tyle. Bo ten kościół... nie za dobrze im idzie bo zobaczcie sobie - który ksiądz ma matmę? Każdy powinien mieć - tym bardziej. Oni są filologi. Z państwa i tyle. Jak stoją o państwa. Przecież króle Polski to są. Z państwa matma i tyle. Wszystkie rodziny królewskie w Europie mają matmę - weżcie się zapytajcie. Bo czemu nie stoję o kościół? Bo matmy nie mają. W szkole pracują a matmy nie mają i tyle. I po co tam łazą? Po co oni tam komu? I tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
No i dobrze. Piszę co myśle i koniec. I ta wychowawczyni moja na początku - czemu ona nie uczyła matmy w tej 3 klasie? Tego właśnie nie rozumiem. Przez te systemy liczbowe. Bo by uczyła i bym matmę miała. Po co jej te systemy liczbowe były. Bo ona tego nie będzie uczyła - niech uczy tego ktoś inny. Czemu? Bo przez to poleci jej matma bo nie miała państwa - matmę miała z cyferek i się nie chciała zajechać wiecie. I tak mi w szkole pomogli i ani stałej pracy niczego. I niech was wszystkich szlag trafi w tej Polsce i tyle mnie obchodzi. I jeszcze tak dobrze stałam o tę Polskę rzekami i morzem i Czechami i tyle mam z tego. Wielkie gówno bo mi jakaś chora umysłowo baba w 3 klasie SP zajechała matmę i CAŁE ŻYCIE DO DUPY i tyle. A w domu matura niemiecka najważniejsza. No jeszcze jak cię przed 10tką zajadą. I za to się mogłam powiesić, że się matmy pozbyłam a za resztę nie. Bo jak nie masz matmy to sie człowieku powieś. Czemu? Bo nie masz prawa do stałej pracy i nie musisz mieć co żreć. Z matmą - musisz mieć co żreć a bez matmy nie. I zobaczcie gdzie jest głod- w Afryce - bo nie mają matmy. A u was to nie wiem. To samo - liczycie bez sensu, bez państwa. Dlatego wystarczy że rodzina królewska ma państwo i jest co żreć. I dlatego chca wyrzucić Niemców z Londynu dać tam byle kogo wy durnie i będzie miał państwo, moze grać i głodu nie będzie a przez tych dekli muszą uważac na USA, liczyć się z nimi a to jest KOLONIA, a ci Niemcom dali pieniądze, ale oni nie mają żadnych królów, tam się nic nie liczy, czyje to jest - takie coś. A tak? Bo czemu nie usuwają tych rodzin - takie nieroby. Przez to. I jest cicho i tyle. Bo nieroby. Ale coś znaczą i tyle. I koniec. A Niemcy w Londynie? Co oni znaczą? Tyle co Hitler? Bo czemu nie chcę od nich pieniędzy. Bo pieniądze powinny być w ruchu, cos trzeba robić a weżcie od nich kase - nic sie nie opłaca. Nic. Bo zalezy od kogo bierzesz - od Żydów na państwo i koniec. Bo mogę sie zesmolić z cała kasą. Taka prawda :( I tyle. Weżcie pieniądze od gejów choć to najróżniej ale lepsi geje niż rodzina królewska i to każda. No zarabiają , znaczą, ale zawsze ich wyzywali od nierobów i co? Nie mieli racji? Życie się zmieniło. Bardzo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Wiecie teraz jest 1:1 ta rodzina w Londynie królewska może sie ze mnie śmiac, że nic nie umiem tylko przeżerać pieniądze matki? Ja? Ja chciałam pieniądze od Żydów. Jak dostanę O ILE od nich - to słuchajcie jaki ja mam na to wpływ. To nic nie będę robić. Te pieniądze powinny pracować się dowiem. No - jak z nie wiem ilu zabiję to zaczną pracowac i tyle. Tak jak ich pieniądze pracują i są w ruchu, no nie? Ile oni rzeczy zrobili za te pieniądze. Ja pierdolę wiecie - sorry za słownictwo, ale normalni ludzie. Jedynie, że mają Egipt, matmy nie maja to nie ma co jesć i tyle. Matma z gier liczbowych. To jest żle - matma powinna być z państwa. Zle mają matmę nie będą zarabiać. Czemu? Ano widocznie nie są uczciwi i tyle. Jak ta matma działa? No własnie - jak ta matma działa. Ja mam za państwo. A reszta też można mieć ale jak? I tylko się patrzy na człowieka - ten ma matmę , ten nie ma. Ale jak? I tyle. A to już się nikt nie pyta. Bezpośrednio za państwo i takie jest życie. I tak jest prawidłowo. I w tej klasie wiecie malutkiej mojej był taki uczeń - synek matematyczki ale - i jeszcze ma jakąś zdechłą pracę z tej matmy choć powinien być bankier - bo jest zajechany przez tę właśnie wychowawczynię. Ale ta matka była naiwna. Chociaz... nie... żłe zrobiła że go tam dała. I patrzcie - no to ma ode mnie państwo i nie wyleci z pracy nigdy. Żeby nie było, że taka dobra uczennica i co to w życiu zrobiła. Bo taką mam opinię dzięki nauczycielce matematyki w 3 klasie SP a także rodzicom, którzy nie zwrócili uwagi, że mi cała matma poleciała. A czemu nie chcieli matki na studiach? Bo matmy nie miała. A ojciec miał? On szedł medycyną jak ja i tyle. Przez to mogłam być na biologii bez matmy bo miałam medycynę od matematyka i tyle. No to miałam mieć matkę i do banku. Nic z tego. I tak by to było coś warte, a tak? To liceum i ta matma. A tak? A dalej paszport amerykański mnie już całkowicie rozlekotał - biola i koniec. I tyle. I całej chemii sama się musiałam uczyć, wcześniej anglika bo matma mi poleciała a tak? Zawsze masz co żreć w życiu z matmą. Zawsze. I patrzcie taki Lepper - ma matmę i państwo i do dziś ma co żreć - stała praca się należy i jedzenie. Bo czemu ta nauczycielka do piekła poszła. Bo to wiedziała, że matma jest ważniejsza od zwierząt. Tak ważna jest matma. A czemu? A tego nie napiszę bo mi brata z pracy wyrzucą. Napisałabym ale nie i tyle. Bo świnia na świni i w sumie powinien wylecieć i samobójstwo. No i to by była moja wina, ale nie napiszę i nie na mnie. Bo sie ze mnie śmieje, że siostry załatwiłam na amen kościółkiem. No nie do końca ma rację. Gdyby rela była w kościółku to tak, ale rela była w szkole i co one robiły na tej relii? Chciały mieć papierek. Ja tez. No ale... i tyle :( I koniec. Także bez sensu się śmieje. Nie ma z czego. Z niemieckiej matury Otta mojego ojca - bez matmy tez i tyle :( To mozna wyśmiać, moja babcię, matkę. I ja wszystko wiecie miałam i ta matematyczka mnie tak urządziła i tyle. A byle kto może i matmę miał od niej przeze mnie. I stała pracę. Ale to nie najlepiej i tyle. Tak sobie to jest dobrze. I koniec :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Wiecie ten mój brat za babę to sie nigdy nie kropnie, ale za matmę tak. I on powinien sobie dalej grać, z tego stała praca, teraz się może napić piwka z tą co sie w ciąży kropnęła i tyle mu zostaje - moją koleżanką. Bo piwka się może napić, juz mu sie nic nie stanie - tylko se powinien grać i tak ma matkę. Bo on nie miał chcieć pływać - jedyny błąd w życiu. On tylko musi mieć matmę z państwa i zawsze ma stałą pracę i żarcie , a reszta mnie nie obchodzi. I zawsze musi mu pasować grać i tyle. I nic więcej. Tego se nie może zniszczyć i z matmy wtedy pasuje mu jadełko i tak dalej a reszta? Mnie to nie obchodzi. I tak ma obydwu rodziców i leci SZKOŁA i tyle. Bo ojciec mu sie dał uczyć bo zrobi go kiedyś dyrektorem szkoły. Ale tych ocen nie musiał mieć - no jak dyrektor to tak pasowało. Bo on to wiedział i temu chciał wyjechać. Chociaż... dobra pójdzie w te pety. Nie chcieli go bo nie miał rośliny to wyjedzie albo pójdzie na studia. I ten Qurang Medan i tak się wykończył nieżle. Jedynie, że sepsa go nie wykończyła. I wiecie - ja go smolę - tam przez neta możemy być. Bo tak - on i jego PYCHA - on już lezy w bagnie, ale co to on nie jest. Jeszcze teraz. I tylko przegiął że o dzieci nie umiał stać i tyle. Teraz już może choć on powinien iść do chrztu, generalnej spowiedzi - tak powinien zrobić i może się ożenić tak jak sobie WYMARZYŁ ... ale w swojej genialności zostaje mu stać o dzieci, a matka ma krzyz, ale z czego, że on tak ogłupiał. Bo taka pobozna kobieta, a on? Jedynie, że nie służył do mszy. Za wygląd go mieli przyjąć. Aniołka. A tu nic z tego. Za bogaty :( No ale jaki on był. Bo on sie nigdy nie da. I tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
No i zycze mu żeby mu było dobrze i tyle. No to też go ratuję i tyle. Za to mi siostry pomogą i jakoś tam zdechła robotę na jakiś czas będe mieć, ale lecę tylko kredytem i niczym więcej i tyle. Stała praca za kredyt i koniec. Oby wam w życiu było lepiej. A mój szczęśliwy może się napić normalnie piwa. to jest warte wiecej niż wszystko inne. Bo w sumie nie mógł a już zaczął pić na nich. On może być bo by się powiesił jakby go z pracy wyrzucili. On tylko temu może tam być. A za państwo musi coś dostać - tak już musi leciec i tyle. I zostaje mu stać o tę postać co widział i o dzieci. Baba to już wiecie - piękna suknia ślubna, no tez, ale to jest SCHIZA w Holandii. Zrobi dziecko to ma o nie stać i to wszystko. Bo miał źle morze. Wszystko przez to, że bardzo nieelegancko miał morze. Ale mógł sobie to poprawić. Bo mu pasowało pływac. I lepiłby te żaglowce w wieku nastu lat. Bo on sie obraził za klocki, ale te żaglowce se mógł kupić. Bo on na to dostawał kasę, ale nie bo mu poleca gry liczbowe i tak se przeputał to morze które i tak miał żle, no ale... wszędzie mógł pływać i w USA i wszędzie. I tyle. I ten ojciec mu sie słusznie nie da. A skończył przez niego... i jemu tylko ta matma ratuje życie i tyle. I wiecie w Polsce tak liczą bo tu matma to jedno liczenie i to jest dobrze, ale z panstwa trzeba ją mieć i wtedy zawsze jest co jeść, a tak niekoniecznie. Widzicie - rolnicy jak uprawiają plony,ale jak nieurodzaj? Co tu robić w tym życiu - najprostszy przykłąd - Andrzej lepper i tyle. I koniec. Bo matma nieważna. Najważniejsza. A matma nieważna bo zwierzęta najważniejsze myślał i nie miał racji i przez to się powiesił. I przez to są dopłaty. Unia się nie rozleci przed dopłaty do Polski CHOCIAŻ nie pasuje płacić. Pasuje płacić Hiszpani. I tyle. Za co? Za państwo bo przez Polskę leci im państwo i co dalej? A tak mają i mogą wam płacić, ale ma to sens? No ale robią to dla Anglii, żeby mieli zwierzęta i tyle. Bo tu miały być zwierzęta i te dopłaty miały być za zwierzęta, ale nazwali to od gruntu, zeby nie tracić zwierząt przez sztuczne zapłodnienie. I mówili to temu Lepperowi, że to jest żle i tylko o to chodziło, że on ich nie rozumiał bo leciał szkoła a matmy nie miał, a ja też. Dlatego ich smolą. Szkoła ma sens tylko z matmą - zapamiętajcie to sobie. Ale ja jestem dziecko brygidek to ryba i hodować ryby. I się stoi o państwo. I źle stałam o Polskę? Ja stałam IDEALNIE dobrze i tyle mnie cała szkoła obchodziła. I do dziś tyle mnie obchodzi. A tytuł może se zrobię może nie - jak będę mieć za co. A na razie nie mam co zreć - nawet z matmą. Bo nie ze szkoły sie dowiem. No ale co - przychodzisz do szkoły i jeden matmę ma a drugi nie. I co? Temu co ma ta szkoła zajedzie tę matmę i co ma z tej szkoły mieć. Dlatego ja mogę mieć tytuł doktor bo ja mam matmę zajechaną przez szkołe bo ja mam matmę z rodziny i tyle. I takie rzeczy też się dzieją. Bo po co chodzimy do szkoły? Żeby se rozwalić życie - jedyny powód jak dla mnie. I tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Wiecie o co tu chodzi - bo sie nie myśli MATURĄ W ŻYCIU. Tylko szkoła przez matmę. I wtedy jest z matmy przez panstwo stała praca i tyle. Bo co zrobić zeby nie wylecieć z pracy stałej TYLE WYSTARCZY. I dlatego ta matma jest NAJWAŻNIEJSZA ale trzeba wiedzieć za co - za państwo i tyle. A jak się zaczyna stać o książki to sie robi z siebie dekla i tyle. I pózniej każdy chodził do szkoły - i wiecie - jednak zrobili tę szkołe obowiązkową. I wcale nie oceny są najważniejsze - wcale nie. Mój brat akurat ma oceny, ale życie też cudowne. A miał mieć matmę i se iść do banku albo gdzies w biura walić. I tyle. Nic nie powie, no ale. A ten ojciec miał NIC NIE MÓWIĆ. Nic. I by miał takie oceny ale by tym dyrektorem szkoły był, a tak? On ma maturę, tak? Ojej - ale jaką? Ale ma matmę z państwa i to się liczy i se może grać i ma ocenki w szkole i tyle. I może być. I POWIEDZMY kleił te samoloty albo czytał. A reszta bez znaczenia i tyle. Bo mu pomieszało że koleżanki z klasy lesby - nie nauczycielki - jedyny błąd. Inne rzeczy tez nie wiedział, ale jakie miał szanse się coś dowiedzieć. Ale lepsze to niż literka R. Mnie tylko matma zostawała i nic. Tyle się uczyć i wszystko bez sensu. Naprawdę - za coś się idzie do piekła. Przykro mi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×