Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

nasze rozczarowania...

Polecane posty

Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

Napiszcie mi w tym wątku - nie wiem gdzie zgubiłam poprzedni o największym waszym rozczarowaniu mijającego roku? Napiszcie - kto i jak was rozczarował maksymalnie i dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Ja wam napiszę, że moim największym ROZCZAROWANIEM jest to, że w pracach fizycznych na Zachodzie obecnie jest poziom jest tak żenujący, że to się nie da opisać - co ja zrobiłam? też prawda no ale... o co w tej szkole poszło? Bo zgłupiałam. I tylko takie pytanie - bo SŁUSZNIE mam tam opinię gorszą niż Merkel pod Goethem ale... słuchajcie - ja nie pojechałam stać pod Goethem. Ona też się dowiem - ło kurde - to była milionerka. Ona zwariowała przez matematykę i tyle. Ja nie mam środków do życia przez nią wiecie. Ale NAJWIĘKSZE rozczarowanie - Iwonka to numer 1, ale też ma się z kim zmówić i MIMO WSZYSTKO tej rodziny nie ma więc już moje 1:0 powinno być - nic z tego. Jak to? I w takim razie największe rozczarowanie moje EDUKACYJNE to Agnieszka Śmieszka z rodziną jadąca sobie pornolami. I w takim razie zostawiam ją prostytutkom bo taki temat wykształcenie a porno to akurat temat dla kurew holenderskich - niemiecki może z nimi ćwiczyć wiecie. Ta Iwonka coś tam liczy , zostawić ją - ale ta rodzina... no ale dobra moja nielepsza. Ale to? I JESZCZE JEJ DOBRZE ŻYCZYŁAM - jak sie życzy Agnieszce Śmieszce? Żeby jej kurwy łeb urwały za to jej porno i wyższe studia. A Merkel już całkiem wiecie bez matury bo ona naprawdę nie powinna chodzić DO ŻADNEJ SZKOŁY. Cholera jasna - jedyne co umie to zapieprzać jak DZIKI WÓŁ. Nic więcej. I wszystkich wyzywać od leni. Szkoda, że nie ma gdzieś tych prostytek holederskich w tym wszystkim bo powiem wam - to jest ich OSTATNIA NADZIEJA na stanie pod Reichstagiem i tyle. W Berlinie. Agnieszka Śmieszka. Bo ja mam opinię STRASZNĄ tam, no ale... jakbym wiecie, że jestem w domu publicznym i tylko o to chodzi to może bym się lepiej zachowywała a tak? Hmmm... no myślałam, że to zasady pracy fizycznej powinny być, a nie domu publicznego. I tyle mam do napisania oraz że po nagu nie chodziłam i tyle. Nic o tym nie wiem. A resztę niech sobie każdy w Polsce uczciwy człowiek czy czytelnik tego forum sam przemyśli. Bo w końcu prostytucja - nastarszy zawód świata. Ja swój zawód mam. Nie udało mi się - złośliwość ludzka i tak dalej. No ale... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
I widzicie takie jest życie - czy ten mój brat przemyśli sobie WRESZCIE tę swoją mamusię i CAŁE ŻYCIE to nie wiem. I może zrobi tę maturę i tak dalej. Niech sobie to przemyśli. Ale co? WSZYSTKO i tyle. WSZYSTKO. Bo nie dostanie nigdy nic a ja no wiecie... 3 ludzi popełniło samobójstwo przez niego. Przeze mnie uczeń bez Szekspira... ale... WYSTARCZYŁO ŻEBY POWIEDZIAŁ, że myśli o filologii angielskiej i potrzebuje Szekspira ODE MNIE. I bym mu kazała coś przeczytać i co? Szekspira by nie miał. Ale musieliby przeczytać coś więcej niż czytankę kolejną w tym IDIOTYCZNYM PODRĘCZNIKU - NIE MOIM. Ja tej ksiażki tam ani nigdzie nie wymyśliłam. Bo moja ksiązka w szkole, mój podręcznik - i od razu jest Szekspir. Zostaje pierwsza szkoła, ale tam dyrektorka Agnieszka Śmieszka - no to po co Szekspir - znaczy może tak - może być, ale pełno znajomości by trzeba mieć zeby nie wyrzuciła. Aż tyle znajomoch nie miałam wtedy i do dziś nie mam. Tyle. To wszystko. Koniec. A w średniej mógł podejść i powiedzieć - proszę panią chciałbym coś przeczytać na lepszą ocenę. Bo ja się nie zapytałam wiecie kto chce na filologię angielską no ale... tam nawet nikt matury rozszerzonej nie zdawał - szans nie miał - chyba, ze sie ukrywali, a co dopiero filologia angielska. No i w technikum ja nie przesadzałam bo TECHNIKUm, matma - no wybaczcie. Jakaś hierarchia musi być i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Wiecie - ja tylko ostrzegam żeby nic nie było na mnie. Mój brat ma ROK czasu na przemyślenie sobie tematu 1. jego matka 2. matura i czy by jej nie należało zdać. W tym celu - jakieś kursy i tak dalej. A matka? No to już całkiem odrębny temat. Zostaje mu w sumie prawnik i sąd rodzinny. To już nie moja sprawa. Bo tak i juz. Bo miał miec INNE nazwisko. Po prostu. Jak ja. Bo do czego zmierzam? Do tego żeby był porządek i tyle. Poniatowski - nieżle. A ja? Mnie wyzywali i z imienia i z nazwiska czyli jedno i drugie złe. Ale DZIŚ imię może być bo tak mnie nazwała matka i akceptowała to, a reszta to pierdoły. Zwłaszcza mój ojciec. A ten mój brat - no to 2 lata na przemyślenie tematu bo mu się nie dadzą bez JEGO rodziny. To miał ze sobą skończyć i koniec. Ja też dowiem się. Ale ja sobie poradzę bo tak i już. A on? Teraz ja go ratowałam. On mnie też mi powie bo mi chcieli łeb ukręcić, a JEMU NIE??? Jemu nie chcieli. Wcale :( Ale ta babcia wiecie a moja matematyczka w 3 klasie SP - to samo :( No wiecie... jedyny błąd. No błąd. Takie małe dzieci - skąd ja miałam wiedzieć, że baba z matmy mnie obserwuje jak ja mam państwo. Bez sensu. On - to samo. Dalej. I tyle. Bo wiecie - ja stoję o kasę matki. Z czego ja mam zyć. A o jego matce podobnie jak o prostytutkach spod Goethe mam swoje zdanie. A NIE MOGĘ? I tyle. I wcale mnie nie obchodzi co one robią w tzw. PRACY. KTÓREJ? Ale można im rzucić - a co to - ciągle pod Goethem? Który to już rok obliczenia pod tą szkoła panie prowadzą? I TYLKO TYLE. A gdzie mają stać wam powiedzą. No właśnie - i wszyscy wam powiedzą POD PARLAMENTEM HOLENDERSKIM. A guzik prawda. Wcale nieprawda. Przez to urywają te głowy. I tyle. Ale to są sprawy prywatne. Tak samo przemyślenia mojego NAIWNEGO jak ja brata i tyle. A reszta? No cóz... rok - dwa się pokula wszystko, a dalej? I tyle. A ta jego matka - ta se to wymyśliła. I niech uważa na tę matmę bo tylko matmą z państwa da jej radę. Tylko tak. No cóz... ja się zawsze za niego pomodlę. Za drugiego też choć nie warto. Ale bez matmy z państwa nie mają co żreć. Ja też więc ode mnie zawsze będzie, a tak? i tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Wiecie ta matka też mu sie nie da bo powie że pierwszy proces to koleżanki z klasy i zmowa ogólna na niego. No dobra, ale jak można dać takie urocze dziecko nazywać Poniatowskim. Bez sensu. Nie należy jej się poddawać. Tam chodzi tylko o tę matmę i tę babcię i matma z państwa i ma Ok życie i wszystko. Czego mu życzę. W związku z tą Merkel nie wiem czy coś mu się uda jeszcze, ale te maturę to powinien zdać. Powinni mu w tej szkole ustąpić. I on myślał, że rok - dwa i się zgłoszą I NAJWYŻEJ pójdzie se na matmę. Kiedy nic? I wtedy gdzie to iść robić. Z tego sie załamał i tyle. Oceny - nie wziął pod uwagę ocen. On chyba nawet chciał, ale oceny - ta szkoła i juz było po nim. Więc własciwie powinien sie wrócić do tej gdzie chodził. Nie będzie chciał. Zaoczne - musiałby być żonaty. A no to jeszcze tak. Choć pasowałoby mu maturę zdawać na MATMĘ wiecie. I wtedy oceny bez znaczenia - na matmę by se musiał zdać. Na przykład po to, zeby se w głowę wbić ze matma z państwa i koniec. Nawet gdzieś se to zapisać w widocznym miejscu powinien. I TO WSZYSTKO. I tyle widzicie z tego, że nikt się nie przejął śmiercią babci choć ta babcia, ale matmę miała nie z książek i po wszystkich. A ojciec jego miał z państwa - lepiej niż ona - bo to wiedziała toteż zarobił i jeden błąd, że nie wiedział o urywanych głowach, a ta żona tak bo moim zdaniem to widać i tyle. I tak przepadli przez nią razem i tyle. I pózniej zaczął synka żałować, a wcześniej nic - a wcześniej gdzie był? I w liceum zaczął go żałować a że matura nie pasuje to wiedzieli ło... ta babcia też przez to się kropnęła. Ona go da do Goethego, a matura? Przecież jemu nie pasuje matura i co dalej? I tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Widzicie - on jeszcze całkiem dobrze mógł z tego wyjść. Na razie do pracy - rok , dwa wiecie i myslał, że przyjdą po niego. Nie. Bo właśnie tej matmy nie miał. Ale ma ją ELEGANCKO teraz i matmę i histę se powinien zdać. Poczytać i tyle. Jakiś ekstern i tyle. Dla siebie - do pracy. Może wiecie w pracy się komuś do dzieci przyda to co umie. Taki korepetytor i tyle. i jeszcze mógł być tym dyrektorem szkoły i wszystko mogło być. A jesli nie chce to przynajmniej niech sobie przemyśli tę maturę na matmę i histę bo w zasadzie to jest też MOJA MATURA a ja? Matko biola - ale dobra - tak było i tyle. I też mi nie pasowała i szkoły mi nie pasowały i temu co się powiesił w tej średniej wiecie też nie pasowały szkoły. W zyciu - on miał mieć matmę i do roboty wypadać po szkole, ew. bezsensowne techniczne studia, jakieś biuro i tyle czy coś tam albo fizycznie na zachodzie. Nie każdemu pasują szkoły stąd te oceny - a słuchajcie najbardziej to sie wszyscy ocenami przejmują. Uwalić. To ja nie miałam czasu i tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×