Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość stonka54363

facet, który kłamie...

Polecane posty

Gość stonka54363

Chyba dobrze nie rokuje, prawda? Kłamie w błahych sprawach, np. mówi, że na imprezie byli sami faceci, a potem dowiaduję się przypadkiem, że były też dziewczyny... Twierdzi, że kłamał, bo byłabym zazdrosna, trochę ma w sumie rację, bo byłabym. On bardzo niechętnie zabiera mnie do swoich znajomych, twierdzi, że nie pasuję do nich. Jesteśmy 3 lata razem, a ja się zastanawiam, czy to ma sens:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja sloneczko
Ja tez uwazam ze nie ma sensu! ja z takim klamczuchem przezylam prawie 20-lat....az do zawalu! i koniec balu ! panno lalu! odeszlam....zaluje ze tak pozno...dziewczyno posluchaj! uciekaj gdzie pieprz rosnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonka54363
właśnie siedzę i myślę co tu zrobić... I tak ostatnio przechodzimy kryzys, ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej boję się rozstania. Boję się samotności. Najgorsze, że mieszkamy razem i na samą myśl o powrotach do pustego mieszkania chce mi się płakać:( Z drugiej strony mam 27 lat, czas ucieka i nie chcę tracić połowy życia na bezsensowny związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonka54363
wiem, że on mnie nie zdradza, ale te kłamstwa mnie męczą:( Przyznaję, bywam zazdrosna, ale nie podoba mi się fakt, że mój facet spędza noc na imprezie w mieszkaniu kolegi z jakimis kolezankami. Poza tym on ma lat 28, czas najwyższy na ślub i ewentualne dziecko, a ja nie wyobrażam sobie, że mój mąż i ojciec mojego dziecka będzie co drugi tydzień latał na całonocne imprezki z nie wiadomo kim. A wiem, że on z imprez nie zrezygnuje, zresztą jak ktoś z nich nie wyrósł mając 28 lat, to już chyba przepadło. Z drugiej strony ta beznadziejna samotnośc po rozstaniu mnie autentycznie przeraża, boję się, że wpadnę w jakąś depresję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doktor sadystka
Olej go! On nie jest Ciebie wart! Znajdź se innego faceta!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonka54363
kurcze no wiem, ale tak bardzo się boję. Najgorsze, że jestem w tym mieście zupełnie sama, mieszkanie jest moje, więc to on się wyprowadzi. Mam bardzo mało znajomych, może ze dwie bliskie koleżanki, a cała reszta to znajomi wspólni, bardziej jego, którzy po rozstaniu na pewno się ode mnie odwrócą. W pracy nie mam nikogo interesujacego, na podyplomowych studiach też. Zwyczajnie się boję, że zostanę sama, nie będę miała z kim pójść na głupi spacer czy do kina, czy po prostu z kim pogadać. Ostatnio mam permanentną chandrę i po prostu czuję, że jak zostanę sama to się załamię. Rodzina mieszka na drugim końcu kraju:( Ehhh, co za życie:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a nie pomyślałaś o tym,że właśnie dlatego,że jest nieuczciwy czy cię zdradza nie zabiera cię do znajomych? Boi się,że któryś coś chlapnie no i nie zabiera bo mu tę zabawę popsujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kłamać może właśnie dlatego, że chce imprezować, ale życie z osobą która wymyśla co tyle się da żeby sobie co drugi dzień iść na imprezę jest raczej niemożliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonka54363
zdradzać mnie nie zdradza, to akurat wiem. On kłamie, bo wie jaki ja mam stosunek do tych jego imprez. Dla mnie to po prostu za dużo, nie jesteśmy juz studentami, żeby co tydzień, dwa znikać na całą noc na domówkę. I właśnie tym się różnimy, ja oczekuję stabilizacji i świętego spokoju, on musi się wyszaleć. Co do zdrady, to wiem, że tego nie zrobił, ale z drugiej strony też nie jestem głupia i wiem, że prędzej czy później może trafić się jakaś kolezanka, która mu zawróci w głowie... Alkohol też robi swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cóż ja też kiedyś byłam taka pewna i się przejechałam. Pogadaj z nim poważnie,powiedz czego oczekujesz,co Ci się nie podoba. Jak nie zrozumie,odejdź. Bo inaczej po pewnym czasie depresji się nabawisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonka54363
dzięki dziewczyny za wsparcie, bardzo mi pomagacie. Nie myślała, ze rozstanie jest aż takie trudne:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma za co trzeba się wzajemnie wspierać. Ja zerwałam po 2latach.Ciężko było,do tego najlepszą przyjaciółkę straciłam w międzyczasie,ale przetrwałam. Dziś mam nowych znajomych,z facetem się spotykam no ale tu akurat mało różowo,ale jeszcze będzie;) u Ciebie też!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stonka54363
nie pasuje. Zaczęliśmy być razem jak miałam 24 lata, byłam jeszcze na studiach. Wtedy jeszcze sama lubiłam częste imprezy i w sumie odpowiadało mi takie życie. Ale ileż mozna, człowiek z wiekiem szuka stabilizacji i spokoju, a mój chłopak zachowuje się, jakby zatrzymał się w wieku lat 24. Po prostu zauważam w nim niedojrzałośc, której nie dostrzegałam wcześniej. I tak jak pisałam, z jednej strony się męczę wtym związku, z drugiej będe się pewnie jeszcze bardziej męczyć sama. Wiem, że samotnośc kiedyś minie, ale boje się, że mnie po prostu przytłoczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×