Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Łukasz zdruzgotany

Problem z byłą dziewczyna.

Polecane posty

Gość Łukasz zdruzgotany

Witam serdecznie wszystkich forumowiczów. Proszę o pomoc i przeczytanie całego wątku. Chciałbym pokazać go osobie na której mi zależy, może przejrzy na oczy. 2,5 roku temu rozszedłem się z najcudowniejszą kobietą na świecie. Przez niecały rok była w związku z Panem B. Nie kochała go i powiedziała mu o tym. Zostawiła go. Wiedząc, że nawiązaliśmy kontakt Pan B. wydzwaniał do mnie w liczbie 30 w ciągu 1 dnia albo więcej, pisał smsy co mu moja była robiła (wiadomo o co chodzi - chciał również powiedzieć to jej rodzinie), potem obrażał i mnie. Najgorsze jest to, że moja była kobieta nie potrafi tego wszystkiego zostawić. Ten człowiek wypisuje do niej smsy typu: że zabije się, że widzi go ostatni raz bo już wziął nie wiadomo ile tabletek, że od jakiegoś czasu leci mu krew przez to, że nie są razem, że jest w depresji, że rzuca pracę i że widzi go ostatni raz. Co chwilę przyjeżdża do niej, wydzwania z zastrzeżonego, zrobił jej awanturę przy rodzicach jaki to on jest pokrzywdzony. Moja była bardzo się martwi, chce mu pomóc wracając do niego. Tłumaczę jej, że to nie tak powinno być. Byłem u niej w ostatnią sobotę, to nie ta kobieta co poznałem ją 4 lata temu. Kiedyś była samotnym wiatrem, nie można byłą ją ograniczać, robiła tak jak uważała za stosowne, była realistką. Teraz jest całkowicie inaczej. Jeszcze raz proszę o pomoc, czy Wy kobiety miałyście podobne problemy z facetami? Opowiedzcie swoje historie, może ten wątek pomoże i jej i mi ponieważ nie mam siły już jej tłumaczyć a nie chcę, żeby jej całe życie wyglądało w ten sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kameleonka.....
Jak ktoś mówi, ze się zabije jak ukochana nie wróci - to ponoć najepsza odpowiedzia jest: no cóż, Twój wybór. A Twoja dziewczyna jest zakręcona - nie chce z tamtym być, ale boi się, ze jak on sobie jednak cos zrobi to ona będzie za to obwiniac siebie. Takie błędne koło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Łukasz zdruzgotany
Wiem, ale do niej nic nie dociera. Ja wiem, że to jest oszust, kłamca i krętacz ale co ja mogę zrobić? Może ten wątek choć trochę jej uświadomi, że tacy faceci istnieją i mają się dobrze ponieważ nic sobie nie zrobili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niech uważa
przykładem jest córka Eleni , rozstała się z chłopakiem i ja zabił :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najajaaaaaaapatka
On przede wszystkim cierpi na syndrom ofiary. Egzekwuje to czego chce, robiąc z siebie ofiarę i łapie ją na litość i szantażem emocjonalnym. Ten człowiek powinien się leczyć, bo ma poważne zaburzenia osobowości. Jeśli ona da się nabrać na te sztuczki, zrujnuje życie przede wszystkim sobie, a on wkrótce będzie posuwał się dalej w egzekwowaniu tego, czego chce. Dam sobie głowę uciąć, że on nic sobie nie zrobi, gdy ona odetnie się całkowicie od niego. Ten typ osobowości to tchórz i nic sobie złego nie zrobi, a jedynie jest to jego sposób na osiąganie własnego celu i korzyści dla siebie. Lepiej niech zacznie namawiać go, aby udał się do specjalisty, w tym przypadku psychiatra i poprosi przy okazji o terapię psychologiczną, bo to jest choroba, która może zatruć życie nie tylko jej, ale i wielu osobom, z którymi w przyszłości on będzie miał kontakt, a i zaszkodzi sam sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Łukasz zdruzgotany
@ najajaaaaaaapatka Całkowita racja ale ta dziewczyna jest bardzo delikatna, chciałbym w jakiś sposób zadbać o nią ale wiem, że jak sama nie będzie chciała tego zmienić ja nie będę w stanie nic zrobić. Boli mnie bezsilność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja miałam kiedyś taki problem, ale nie na taką skale.To znaczy, były telefony i sms, że dziś pisze do mnie po raz ostatni, ze zabije sie dzis w nocy, a rano pisał, ze jest tchorzem i taka sytuacja sie powtarzała, też dla świętego spokoju powiedziałam mu, że do niego wróce.Użalanie się nad sobą w jego wykonaniu były na porządku dziennym, wiem, ze cierpiał po moim odejsciu, kiedys po takiej akcji moja matka postraszyła go policja, bo widziała, co sie dzieje. Podziałało, dziś ma nowa laske i "zmienił sie" w co nie wierze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niech sobie da spokój
mój były przyłaził do mnie do pracy, robił sceny, wypisywał smsy, że właśnie stoi na moście i zamierza skoczyć... :O ja się przejmowałam, płakałam, biegałam za nim po wszystkich mostach w mieście szukając go (oczywiście kretyn w tym czasie siedział w domu przy kompie :O )... pewnego dnia były wydzwaniał, kiedy akurat byłam na spotkaniu z przyjaciółmi, wyzywał mnie, że jestem kurwą i go zdradzam :D i znów groził skokiem z mostu, czy dachu :D ja znów, idiotka, chciałam biec go szukać... w końcu chłopak mojej koleżanki wyrwał mi komórkę i powiedział do sluchawki: "STARY, KURWA, SKACZ WRESZCIE I DUPY NIE ZAWRACAJ, BO NAM TU GRZANIEC STYGNIE" :D :D :D od tej pory były się już więcej nie odezwał :D do dziś żyje i ma się świetnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Łukasz zdruzgotany
Skąd się biorą tacy faceci... Mój mózg tego nie ogarnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proszę bardzo
Nigdy nie miałam takich problemów. Ten człowiek jest chory i powinien chodzić do psychologa. Nie powinien wiązać się na razie z nikim, bo skrzywdzi i siebie i tą drugą osobę. Terapia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×