Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 20_Kafeteria

Ten sam problem....

Polecane posty

Gość 20_Kafeteria

Cześc Wam dziewczyny :) jestem tutaj po raz pierwszy , ale jak tak czytam Wasze posty to stwierdzilam,że podziele sie z Wami moją troską. A więc bylam z facetem rok (wlasciwie to znamy sie 2 lata) . Wczesniej a wlasciwie 2 lata temu oszukal mnie straszliwie byl z inna a zdradzal Ja ze mna choc ja tak naprawde nie wiedzialam o tym. Wszyscy probowali zdjac mi z oczu te "rozowe okulary" ale ja nie chcialam.Wierzylam,ze Jemu na mnie zalezy. Po czasie , a wlasciwie po pol roku Naszej znajomosci zostawil mnie twierdzac,ze za malo mnie kocha. Heh, banalne. W walentynki kumpela zadzwonila mnie,ze widziala Go na miescie z jakas laska.Trzymala roze. No tak , i wszystko stalo sie jasne. Po kilku miesiacach odezwal sie sadzac,ze do tej pory zapewne niczego nie wiem, ale przeoczyl sie. Kochalam Go cholernie,az do dnia...kiedy ponownie sie spotkalismy. To bylo rok temu. Zaczelismy wszystko od Nowa, wybaczylam mu choc nie tak latwo, bo musial sie postarac. Bylismy szczesliwi. Od kilku tygodni czulam,ze cos jest z Jego strony nie tak....ale za kazdym razem utwierdzal mnie w mysli,ze jest wporzadku. Sadzilam,ze chyba jestem przewrazliwiona....az w koncu 3 tygodnie temu od tak napisal ze jest szczelsiwy,ale nie tak jakby tego chcial..Halo! albo jest sie szczesliwym albo nie.... caly ten czas nie uslyszalam slowa o tym zeby mnie NIE KOCHAL. Za kazdym razem przytakiwal ze tak jest. Tydzien temu....zerwalam z nim bo mialam dosc tej nieustannej meczarni, ale na drugi dzien sam sie odezwal.... nie wiem czy chcial pogadac i rozstac sie w 4 oczy, bo wszystko bylo zalatwione przez smsy(dziecinana,ale nie chcialam Go wtedy widziec po prostu) czy nie byl pewien swojej decyzji ktora mu ulatwilam. Nie chcial konca bo sam tak napisal, ale zaproponowal tydzien przerwy. Dzis mija ten dzien. Nie wiem czy sie odezwie i napisze cos konkretnego czy zwyczajnie to oleje..... nie wiem co mam myslec dziewczyny. Doradzcie cos.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej , mysle ze niepotrzebnie jeszcze zastanawiasz sie i tkwisz w tej besensownej nadziei . Niestety wydaje mi sie ze facet jest niestaly w uczuciach , sam nie wie czego chce , lubi pobajerowac i na tym koniec. poaznego zwiazku z nim nie założysz . Moje rady sa takie nie czekaj i znajdz sobie innego ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej. Jestem facetem i wstyd mi za meski rod:) A co do Twojego...faceta(?) chociaz trudno go nazwac facetem, jest on po prostu bez ogrodek skurwielem...Zachodze w glowe jak tak mozna, byc z kims, mydlic mu oczy, a na boku bez zadnych wyrzutow sumienia spotykac sie z druga osoba...to jest zalosne. Moze ja jestem beznadziejnie wierzacym w prawdziwe uczucia czlowiekiem ale dla mnie zachowanie tego goscia to jest dno dna! A Ty szukaj kogos prawdziwego, szczerego i nie zastanawiaj sie czy dobrze zrobilas...Bo postapilas najlepiej jak moglas!:) Trzymaj sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilbitch
Zdradzal zdradza i pewnie bedzie zdradzal dalej ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 20_Kafeteria
Dziekuje Wam za rady:) bylam twarda zalatwiajac z Nim ta sprawe. Ogolnie rzecz biorac dzis napisal. Do tej pory twierdzi,ze mnie kocha bo gdy zapytalam dlaczego mnie oklamal twierdzil,ze nie oklamal. Napisalam,ze przejzalam na oczy, ze tak naprawde jest mi dobrze bez Niego chyba sie nie zle wkurzyl bo napisal, ze dziekuje za fajne podsumowanie. Tak czy siak.... to definitywny koniec. Niestety tak to jest jak czlowiek daje z siebie wiele, a otrzymuje nic. Zastawia sie teraz tym,ze to aby mnie zdobyc kosztowalo go wiele odwagi. Fakt...ale to bylo kiedys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×