Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość samotnawzwiazku

Samotni w związku

Polecane posty

Gość samotnawzwiazku

Kilka tygodniu temu wprowadziliśmy się do nowego mieszkania. Przez moment było cudownie... Spędzaliśmy czas razem, planując, kupując meble itd. Jeszcze nie skończyliśmy się urządzać, a u mojego faceta już wszystko wróciło do 'normy'. Norma = koledzy, Playstation, alkohol, wyjścia do baru, klubu, powroty nad ranem i kac. On wie, że to mnie bardzo męczy, że nie akceptuje jego trybu życia, że jestem w związku samotna i oczekuje jakiejś 'akcji', chociażby wyjścia do kina. Chcę, żeby coś się miedzy nami działo. Rozmawiam z nim o tym, ale nic się nie zmienia. Jak mam go sobą zainteresować? Jak dać mu do zrozumienia, że na noce poza domem jest już trochę za stary?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sheen
Wyjedź na kilka dni nie zostawiając nic do jedzenia. Na kacu nie wyjdzie do sklepu, a jak wyjdzie to będzie musiał zrobić posiłek po powrocie i nie wyjdzie do klubu. Usiądzie sam przy stole i może zrozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnawzwiazku
Chciałabym.. ale chyba nie podziała :( Wystarczy telefon i koledzy z pizza już są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka czy inna...
No wybrałaś takiego sobie faceta, więc o co chodzi? Nie mów że wcześniej był inny i tak nagle się zmienił :] Wychodź do koleżanek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zajmij sie sobą
:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jennifer Bonnel
Ja bym sama chodziła do kina. Ubrana w najładniejsze ciuchy :) Za którymś razem zdziwi się, że niby idziesz sama do kina - ale się stroisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnawzwiazku
haha. Bo był. Przez pierwszy rok naszego związku do baru z kolegami wyszedł może ze 3 razy. Poza tym to było lata temu. Ale myślałam, że ludzie z czasem dojrzewają, a nie cofają się w rozwoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnawzwiazku
Do Jennifer Bonnel. Myślisz, że nie odbierze tego w zły sposób i sam zacznie mnie unikać i więcej wychodzić 'sam'?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jennifer Bonnel
Nie mogę Ci tego powiedzieć - każdy jest inny. Niemniej - mój ma zaszczepionego ducha rywalizacji i zachodził w głowę, dziwił się, aż sam zaczął się starać być dla mnie atrakcyjny jako partner :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnawzwiazku
mam nadzieje, że nie zbankrutuję zanim on zda sobie sprawę z tego, że nie tak ma wyglądać związek :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jennifer Bonnel
Zawsze możesz wybrać się do parku, herbaciarni, koleżanki lub czytelni miejskiej, jeśli lubisz czytać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnawzwiazku
Hm :) Czyli powinnam na moment zaprzestać wspominania o tym, że czegoś mi brakuje w tym związku i pokazać mu, że potrafię być szczęśliwa bez niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnawzwiazku
ok, ludzie, mi na prawdę zaraz odpier**** :( odkąd przyszedł w nocy piątek/sobota jeszcze nie wstał z łóżka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jennifer Bonnel
Może coś z nim jest? Kłopoty w pracy, stany depresyjne albo coś się stało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnawzwiazku
Nie, raczej nie, chociaż nigdy nie mówi o tym co czuje, zawsze był 'zimny'. No ale leży, nic nie mówi, obgryza paznokcie i ogląda jakiś film z Britney. Aż strach zapytać co mu dolega.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnawzwiazku
przecież napisałam, że nie był. pytam co mu jest, a on, że nie ma nic innego do roboty. mówię, że wygląda jakby nie był szczęśliwy, a on do mnie, a kto by był tutaj (z toba). no, to sobie pogadalismy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wątpię aby mu coś takiego nagle odbiło. ale też pewnie teraz skoro mieszkacie razem w nowym mieszkaniu to on sądzi że już nie musi się starać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samotnawzwiazku na co Ty liczysz ? Na to, ze ktos Ci poda receptę na to , aby facet z dnia na dzien sie " ustatkował" ? :D:D On sie nie zmieni, bo Ty tak chcesz i nie licz na cuda. Zastanow sie jednak czy warto tkwic w czyms, co Ci zupełnie nie odpowiada, a facet nie liczy sie z Twoim zdaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jennifer Bonnel
Zobacz, samotna. Miałaś problem z tym, że on woli kolegów, konsolę i piwo. Tymczasem problem tkwi zupełnie gdzie indziej. Skoro według niego "kto byłby szczęśliwy tutaj" zapytaj, jakie ma oczekiwania. I czy uważa, że powinien mieć jakieś oczekiwania, skoro brak z jego strony jakichkolwiek starań, żeby coś zmienić. Gnić w łóżku i żłopać piwo z kumplami każdy potrafi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hej samotna niestety mialam
tak samo,zamieszkalismy razem,przez jakis czas bylo wspaniale,bylam bardzo szczesliwa,on tez,pozniej sie zaczelo : granie 24h na dobre,olewanie mnie,moglam robic co chcialam nic go to nie obchodzilo,czulam sie przerazliwie samotna,nie interesowalo go gdzie wychodzilam... pozniej okazalo sie,ze poprostu mu sie odwidzialo...oprocz grania w playstation,WOW,i inne gry zaczal spotkanka z kolegami,odddalil sie ode mnie.odeszlam... szkoda czasu na opowiadanie tej farsy-... zakoncz to bo lepiej nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnywmałżeeeństwie
samotnawzwiązku, wiesz co , ten osioł Cię nie kocha, pewnie to brutalne co napiszę, zostaw go, zyj swoim życiem, spróbuj, wiem najłatwiej doradzić komuś...............................................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..:zakochana:..
rowniez tak mialam po miesiacu jak zamieszkalismy razem on mnie olal bo wolal grac.Na poczatku przepraszal obiecywal ze sie zmieni po czym zaczely sie czeste klotnie.Odeszlam po 3 latach zwiazku.Na sam koniec gdy powiedzialam ze odchodze to on mnie zapytal czy nie moge byc caly czas taka jak bylam przez ostatni czas.Przez ten ostatni czas spotykalam sie z kims innym,robilam co mi sie podobalo w domu mnie prawie wogole nie bylo olalam go totalnie.ciekawe czy jak by znal prawde to czy nadal by chcial zebym taka byla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..:zakochana:..
nie ma sensu zyc w takim zwiazku wypalilo sie i tyle.lepiej odejsc i starac sie ulozyc zycie na nowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hej samotna niestety mialam
zakochana-ja tez doszlam do wniosku,ze niewarto... zal mi straconego czasu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×