Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Cassiopea

Lekcja

Polecane posty

Gość Cassiopea

Jest już zachód słońca. Guemsey (rasa krowy przyp. tłum.) zrobiła już wiele kilometrów chodząc po całym pastwisku w poszukiwaniu jedzenia. Trawa była dziś bardzo soczysta, ale nie zastanawiała się dlaczego. Tak jak kazał, spokojnie przeszła przez tę bramę, a nie przez bramę znajdującą się po drugiej stronie drogi. On wiedział, że tutaj znajdzie lepszą trawę i dlatego przyprowadził ją w to miejsce, choć nie zdawał sobie z tego sprawy. Robiła tylko to, co jej kazał. A teraz, o zachodzie słońca znów nadeszła pora, gdy musi do Niego pójść. Świadczy o tym ból, który odczuwa w podbrzuszu. Tam u Niego, na wzgórzu, jest chłodno i więcej jedzenia. A On usunie ból. Guemsey idzie na wzgórze i czeka przy Jego domu. Wkrótce brama zostanie otwarta i Guemsey wejdzie na swoje miejsce. A później zje trawę, którą On przed nią położy... Podczas, gdy będzie jadła. On usunie ból i nie będzie go czuła aż do jutrzejszego ranka. Potem człowiek odejdzie, niosąc białą wodą w okrągłym naczyniu. Guemsey nie wie, skąd wziął białą wodę. Nie wie też do czego jest Mu ona potrzebna. A nie wiedząc, nie zaprząta sobie tym głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikiii
true true :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×