Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pytającaaaa93

Lecę do Chin, ktoś doradzi?

Polecane posty

Gość pytającaaaa93

21 października o 8:50 mam samolot do Monachium stamtąd do Pekinu a stamtąd do innego miasta w Chinach, które się nazywa Dandong i to właśnie mój cel podróży. Odwiedzam mojego chrzestnego, który aktualnie tam przebywa. Mam pytania: 1. Co można robić w samolocie przez długie godziny? Czy w samolocie choroba lokomocyjna też mi się najprawdopodobniej odezwie jak w samochodzie ją mam? (pierwszy raz lecę samolotem) 2. Czy tam gdzie lecę jest NAPRAWDĘ bezpiecznie? Bo brat mnie trochę straszy, że nie (pewnie dlatego, że mi zazdrości wyjazdu :P) no ale już sama nie wiem. Ktoś z Was tam był? Proszę o poważne odpowiedzi, z góry dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mska;)
choroba lokomocyjna zapewne może cie dopaść jeżeli masz ją też w samochodzie,lepiej leki weź,po co sie męczyć?:) co możesz robić w samolocie?hmm..czytać książke lub gazete,słuchać mp3,rozmawiać z pasażerami,zamówić coś przez menu,uczyc sie,rozwiązywać krzyżówki,spać...;d jest wiele propozycji,może nie interesujące zajęcia ale dobre na wyciszenie a czy w chinach jest bezpiecznie to nie wiem bo nie byłam,tak czy inaczej miłej podróży życze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lu ne
mam chorobę lok. na ziemi ale w powietrzu nic się nie dzieje:) jak lecę to się po prostu boję, bo nie cierpię latać, weź sobie jakąś muzykę na uszy, książkę, jakieś babskie gazety, taki odmóżdżenie pomaga przetrwać długi lot, sama lecisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytającaaaa93
lu ne, lecę z kuzynką (córką chrzestnego), ale choć jest mi jak siostra to znając ją będzie spać a ja mam z tym problemy w środkach transportu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lu ne
fajnie się leci z kimś, rozmowa zabija czas, nie martw się, gdybyś leciała sama to byłby stres ale tak to nie ma się co martwić, ja nigdy nie śpię w samolocie bo jestem zbyt zestresowana, będzie dobrze, powodzenia (a o Chinach nic nie wiem:()

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PomagamWamZawsze
Tam może być troszkę niebezpiecznie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majkata
Przy starcie w gore moze ci zoladek podleciec do gory, to dziwne uczucie, ale jesli zacisniesz zeby czy usta to bedzie okej. Czemu twoj brat z toba nie leci ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malolatka 21 ..
po co straszysz dziewczynę debilu, wiesz cos, to napisz konkretnie a nie bzdety piszesz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak będzie przyspieszał na pasie i za chwilę odrywał to otwórz gębę jak najszerzej, żeby uniknąć nieprzyjemnego zatkania uszu, które może ci się przytrafić. Chodzi o maksymalne rozwarcie szczęk. Choroba lokomocyjna raczej nie, chyba że będą turbulencje gdzieś na trasie to wtedy tak bo jest trochę jak na huśtawce. Profilaktycznie możesz łykać coś na mdłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
babeczki w kropeczki Wyobrazasz sobie jak 60 na 60 nagle w jednej sekundzie otwiera pasze jak by chcialo połknac samolot??? ja bym parsknela smiechem. mi pomaga zawsze guma do zucia:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotel
nie chwal się.jak ci się będzie nudzić w samolocie,możesz przelecieć pilota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotel
oczywiście że prawda.a najstarszy stopniem zapina ją w kakao.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może i można kupić dużo, tanio
ale pewnie w równie chińskiej jakości jak cenie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do bezpieczeństwa, cięzko mi powiedzieć jak jest konkretnie tam ale zawsze podróżując musisz na siebie bardzo uważać, mieć oczy dookoła głowy i takie tam. Co do tego co robić podczas lotu- możesz wziąć laptopa i obejrzeć sobie film (mając słuchawki), czytać książkę, spać, słuchać muzyki... Wybór jest spory ;) Zazdroszczę podrózy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chińczycy są dość fałszywymi ludźmi, jak się uśmiechają to na pewno znaczy że coś kręcą albo jak ich coś pytasz i się uśmiechają to znaczy że pytanie ich zakłopotało i będą kręcić odpowiadając.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amator rudych
1. Jeśli chodzi o chorobę lokomocyjną to wydaje mi się, że w samolocie jest jeszcze gorzej. Szczególnie przy starcie, przesrane... :/ czujesz takie przeciążenie, niektórym od tego niedobrze. 2. Należy zaznaczyć, że to miasto jest na granicy z Koreą Północną, mogą tam być agenci tego kraju, podobno czasem porywają ludzi, ale może to tylko plotki, nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uypo9
kurna ja bym dipiero tam zakupy zrobiła:) wez tylk podreczny, tam kupisz walizke i pzchaj ile wlezie nawet na handel, mozesz tez zrobic paczki i wysłac:) moja znajoma przywozi towar z chin. bluzki po 12zł, 10, 8, swetry koszulki potem na alegro albo na bazar:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie boj sie chin
co prawda nigdy nie bylam w tym dystrykcie ale w samych chinach bylam razy kilka i nigdy nie przydarzyla mi se niebezpieczna sytuacja. w samolocie powinny byc emitowane filmy, w zaleznosci od linii lotniczych, ktorymi lecisz i od klasy, ktora wybralas bedzie to albo pare ekranow wzdluz kabiny albo kazdy bedzie mial swoj ekran w oparciu fotela poprzedzajacego. na miejscu na pewno szybko sie polapiesz w komunikacji miejskiej bo z mojego doswiadczenia oni maja ja rozwnieta sto razy lepiej niz my. w restauracjach uwazaj, bo malo kto mowi po angielsku, obrazki w menu sa rzadko a nawet jak sa to mozesz sie naciac:) np na zupe z wielka bryla lodu albo na kurze lapki. nihao - dzien dobry siesie- dziekuje a w samolocie pamietaj ze turbulencje nie sa niebezpieczne:) baw sie dobrze i rob duzo zdjec!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiatowa łąka
moj szwagier jest z całą rodziną na kontrakcie przez 2 lata w chinach nie pamietam miasta lot zniesli bardzo dobrze, dzieciaki tez mają chorobę lok ( wiek 6 i 4 lata) ale nie było zadnych nieprzewidzianych wydazeń na woreczek wiec ty tez dasz rade co do niebezpieczenstwa to jak wszedzie tylko ze bariera jezykowa ponoć jest masakryczna bo mało chinczyków zna angielski a poza tym mowią ze jest ok tylko jak to w chinszczyzną wszystko tanie i wszystko tandetne a żarcie bardzo drogie no chyba ze bedziesz chciała smakować tylko regionalnych smaków wtedy mozna upolować cos taniego pozdrawiam i zycze miłego odpoczynku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chinski urzędowy mandaryński to język przyszłości, uczcie się go, ma chyba najwięcej użytkowników spośród wszystkich języków świata (nie mówię o tym łamanym angielskim, który zna każdy :D)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yuyuytudtyu
A ja bym nie wsiadła do samolotu :( Bałabym się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×