Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość samotna1000

żyłam marzeniami

Polecane posty

Gość samotna1000
Dla mnie teraz najważniejsze to się nie poddać. Muszę codziennie mierzyć się z rzeczywistością, chociaż to strasznie boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość123456
O takiej kole... tfu! "Koleżance" powinnaś chyba pisać w ten sposób -> "" ;) Dlaczego obwiniasz siebie? Zastanów się. Facet "urabiał" Cię przez cały ten czas wiedząc pewnie, że jesteś kobita o dobrym sercu. Bawił się Tobą i Twoimi uczuciami. To, że rozgadał o całej sytuacji w firmie świadczy jedynie o tym, że jest kompletnym kretynem bez klasy. Mógł przecież zostawić to dla siebie. Słuchaj... odeszłaś z pracy i myślę, że to była rozsądna decyzja. Teraz możesz zacząć na nowo. Inna robota. Nowi ludzie. Nowe relacje. A w tej chwili będziesz przynajmniej bogatsza o te doświadczenia o których teraz piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrób generalne porządki w domu, to przynajmniej nie będziesz miała czasu na rozmyślanie co by było gdyby i przerabianie różnych wersji przeszłości czy przyszłości. :D Jesteś w porządku, to szef przekroczył granicę, jest kretynem, a ta znajoma musi być bardzo nieszczęśliwa, skoro robi takie numery innym. Gdybyś kiedyś spotkała kogoś z tamtej pracy to idź z podniesioną głową, bo Ty jedyna zachowałaś twarz w tamtej sytuacji ;) Kochać rzeczą ludzką, ufać też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khan
koorde źle że uciekłaś , gorzej zrobić nie mogłaś dla nich to psikus i plotka tyle , ciężko ci będzie , gość podbudowywał swoje ego i dowartościowywał się ale wygrał tym że się zwolniłaś ja bym cię wziął za rękę i zaprowadził tam z powrotem , żebyś wróciła , nie dla pracy absolutnie ale dla ciebie samej , bolało by jeszcze długo ale w ostatecznym rozrachunku byś wygrała , może troszkę nadinterpretoojesz jego zachowanie poniekąd , a co do koleżanki to ją też to dowartościowywało ale nie sądzę żeby wiedziała że cię zrani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1000
On, jak się dowiedziałam, chciał się zabezpieczyć, żeby potem nie było, że romansuje w pracy - on tylko był dla mnie miły, to ja sobie coś nawyobrażałam. Sama nie wiem, a może tak jest? Skąd to wiadomo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1000
Właśnie - skąd wiadomo jak interpretować zachowanie facetów? Skąd wiadomo czy urabiał i po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość123456
Nawet jeżeli "tylko sobie coś wyobrażałaś" to facet nie powinien o tym nikomu powiedzieć. Szczególnie, że jest szefem więc powinien wiedzieć jakie to może mieć reperkusje. Jełop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No wiesz, prezenciki od szefa nie są normalne. Poza tym widocznie musiał dawać Ci jakieś powody do tego, żebyś doszła do takich wniosków. Nie jesteś wariatką Autorko! :D To on jest gnojkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość123456
Po co faceci urabiają kobiety... no zastanówmy się... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1000
To wszystko było takie dziwne. Do momentu kiedy się to stało, wszyscy w firmie (ta koleżanka też) mówili mi wprost, że on na mnie "leci", że się zakochał, rzucali żarciki. A potem nagle nikt niczego nie pamiętał, nikt niczego nie widział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khan
przecież pisałaś że cię ostrzegali , oni to widzą inaczej , w życiu nie takie winy trzeba ludziom wybaczać , koleżanka pewnie też żałuje , bo było śmiesznie a wyszło hooyowo , Zycie boli ale trzeba umieć olać niektóre kwestie , koleś nie wykorzystał cię i nie porzucił tyko flirtował , pewnie nie powinien rozpowiadać ale to nie było tak że wyśmiał cię przy ludziach , nic wielkiego się nie stało zawstydziłaś się oszukałaś na ludziach ale przynajmniej wiesz że są jacy są , to cenna lekcja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja myślę, że dobrze zrobiłaś, że odeszłaś z tamtej pracy. Nie ma co się męczyć z kretynami. Tylko tyle, że nie powinno to być ze wstydu, ale właśnie z niechęci do takiego zakłamanego środowiska. Tak powinnaś o tym myśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1000
Ta sytuacja trwała naprawdę długo... A ja w tym czasie bardzo dużo dla firmy/dla niego zrobiłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość123456
"koleś nie wykorzystał cię i nie porzucił tyko flirtował" Tylko? I zobacz jak się "tylko" takie flirtowanie skończyło. Facet jest szefem i w ogóle nie powinien sobie pozwalać na takie relacje z podwładnymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1000
Nie znam się na flirtowaniu. Nie wiem kiedy to poważnie, a kiedy nie. Nie flirtuję, jak nie chcę nic więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khan
Ta koleżanka to laska którym poznałaś w pracy a w pracy nigdy nie ma koleżanków tam są interesy , stanowiska i pozycja , młoda jesteś , przejdzie ci . Podoba mi się że nie dramatyzujesz a z czasem spojrzysz na to z innej perspektywy i ..... postawisz mnie skromnemu khanowi zajebisty zimny browarek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khan
facety flirtują dla sportu takie są , zwłaszcza w pracy to religia , przekonasz się ,młoda jesteś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Źle ulokowałaś uczucia. Zastanów się dlaczego nie zorientowałaś się, że on nie traktuje Cię poważnie. Pomyśl, jak znaleźć teraz faceta któremu będziesz mogła zaufać i Cię nie zdradzi. Czemu odeszłaś z pracy? teraz pewnie wszyscy myślą, że pewnie miałaś coś na sumieniu. Człowiek uczciwy nie musi uciekać ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1000
skąd wiesz, że młoda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1000
Raczej tak nie myślą. Nie byłam w najlepszym stanie, kiedy odchodziłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khan
Gość123456 "koleś nie wykorzystał cię i nie porzucił tyko flirtował" Tylko? I zobacz jak się "tylko" takie flirtowanie skończyło. Facet jest szefem i w ogóle nie powinien sobie pozwalać na takie relacje z podwładnymi. A słyszałeś jego wersje?Bo ja nie. Niestety skończyło się źle , ale życie czasami wymyka się z pod kontroli i biegnie własnym torem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1000
właśnie to mnie martwi, dlaczego się nie zorientowałam> czy następnym razem się zorientuję? Skąd będę wiedziała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khan
Bo nie wiesz jakie są facety w pracy i przeżywasz , szkoda zdrowia , sprawiasz wrażenie niedoświadczonej , wrażliwej , ale realistki , ułoży ci się , tego jestem pewien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My faceci lubimy flirtować. To fakt. Czyli było tak, że on tylko flirtował i trochę Cię lubił a Ty się zakochałaś? Tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1000
Było tak, że się spotykaliśmy wieczorem w firmie, jak już nikogo nie było, ja wykonywałam dodatkowe prace za bardzo niską odpłatę, ale dostawałam różne drobiazgi i komplementy, a w pracy byłam zawsze "najważniejsza", "najlepsza", "z potencjałem" itp. A wszyscy dookoła mówili, że się we mnie zakochał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość khan
My ci powiemy , mają koleżankę jest z gościem 5 lat ma niesamowita mniemanie o sobie wyśmiewa w twarz dziewczyny zdradzane przez chłopaków a jej facet zna wszystkie agencje towarzyskie w obrębie 100 kilometrów , czy będziesz wiedziała ? Nikt , nigdy nie wie życie to gra , kiedyś ty kogoś może przerolójesz a może nie , i będzie się toczyć dalej , nie masz się czego wstydzić ale na drugi raz niech facet ci raczej wyznaje uczucia , nie na odwrót.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1000
Może to też kwestia tego, że dla mnie chyba w ogóle nikt nie był taki miły, jak on. Nikt tak na mnie nie zwracał uwagi i tak nie dbał. Nigdy. dlatego to, co potem było takie straszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1000
Też tak myślę, że po tym powinnam była wiedzieć. Tzn. po tym, że on nie wyznał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Samotna. Jak widzisz, to że ludzie mówią że ktoś Cię kocha - może być kłamstwem. Może nabija się z Ciebie ... Jak sama napisałaś "żyłam marzeniami". Masz bolesną lekcję. Zastanów się czemu tam bardzo się zaangażowałaś bez jego bardziej oczywistych działań - jakiś pocałunek, propozycja randki, seksu ... Po drugie - flirt czy romans z szefem to jest zawsze bardzo ryzykowane. Sam tego unikam i nie znam przypadków żeby taki romans dobrze się skończył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×