Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość facet z zasadami to ja

jak jąk przekonać żeby zamieszkała u mnie

Polecane posty

Gość facet z zasadami to ja
Na prawdę zależy mi na niej. Jest mądra, ułożona, ma klasę, dobrze zarabia i sama potrafi się utrzymać. W dzisiejszych czasach to skarb. Chciałbym z nią być i żyć, ona ma opory, nie chce zamieszkać u mnie. Dostała to mieszkanie i mówi, że za nic w świecie się nie wyprowadzi z niego, chyba, ze do własnego domu. Dom to kredyt, ludzie! Mamy brać kredyt na 20-30 lat!. Dom stoi w prezencie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez nie mowie o patologii - moja tesciowa nie jest zadna wariatka ani pijaczka itp. ale nawet moj maz, ktory jest "za mamusia" przyznal na koniec, ze to byla powazna pomylka zaproszenie jego mamy i ze nie zdawal sobie z tego sprawy ze sprawy pojda w tym kierunku. Problem polega na tym, ze zeby byc tesciowa, synowa, tesciem, mezem czy zona do tego trzeba dorosnac a niektorzy nie chca. Problem tez polega na tym, ze pochodzicie z roznych domow i Twoji rodzice maja zupelnie inne poglady na wiele spraw, w tym wychowanie dziecka. I nikt nie mowi, kto ma racje - czy zona, ktora ma zupelnie inne podejscie czy mama. Nie o racje chodzi. Chodzi o to, ze Twoim rodzica nie beda sie podobaly pewne sprawy, ktore beda naturalne dla Twojej zony i beda ci mowic za jej plecami "a ona to czy tamto". I tak to Ci powiedza, ze im uwierzysz - tak jak teraz uwierzyles, ze maja racje a ona nie. Sam zobacz - po czyjej stronie teraz staneles? A to nie jest patologia, nie? Uwierz mi - tak bedzie caly czas! I ktos nie wytrzyma. Uwierz mi - ona ma racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powinienes sie cieszyc, ze dziewczyna stoi rowno na nogach w zyciu, bo ja uleglam iluzji - dobrze bylo jak tesciowa byla u nas za pierwszym razem to I dobrze bedzie teraz. I pamietam, ze znajomy mi wtedy powiedzial, ze czasem po takich dlugich wizytach malzenstwa padaja - i dokladnie pamietam, jak odpowiedzialam ze ja mam tesciowa OK i ze byla juz u nas i nie bylo zadnych konflitkow i ze bedzie wszyskto OK. Stalo sie tak jak znajomy przewidzial...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i bylam tak blisko rozwodu, ze gdyby nie dziecko to na pewno trzasnelabym drzwiami i tyle by bylo z malzenstwa. Dzieki zdawaloby sie cudownej tesciowej, ktora tak czesto za pierwszym wyjazdem mowila do NAS jak NAS kocha. Ode mnie odkochala sie bardzo szybko i meza nastawila przeciwko mnie. I wcale nie mowie, ze zlosliwie - po prostu dla niej moje podejscie do wychowywania byly tak odmienne od jej podescia, ze nie miescilo jej sie w glowie jak ja moge tak postepowac. A mi nie miescilo sie jak tak mozna wymyslac. I byla jazda - ona na mnie do meza a ja na nia, bo zamiast dwoch sweterkow zalozylam jedno, bo podalam dziecku do picia wode w temperaturze pokojowej a nie zagrzalam itp. I tak wyglada zycie z tesciowymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet z zasadami to ja
Nic idę spać, za wszystkie wpisy dziękuję{cześć]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz zostala wzajemna niechec - zadna patologia, blache sprawy wydawaloby sie - tylko ze te sprawy rujnuja zycie malzenskie i rodzinne. Wiec ma dziewczyna racje! A Wy nie! Zobacz jak Ciebie juz latwo rodzina skolowala - i staneles przeciwko niej w ime WASZEJ racji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet z zasadami to ja
Witam wszystkich ponownie. Może dziś mi bardziej pomożecie. Otóż sprawy się skomplikowały bardziej. Byłem dzisiaj u mojej narzeczonej, naświetliłem jej sytuacje, że mieszkania sprzedawać nie musi, może je wynajmować i żeby zamieszkała u mnie. Ona natomiast szuka dalej dziury w całym i stwierdziła, że tu nawet nie chodzi o kasę, tylko, że nie chce zamieszkać z moimi rodzicami. No to jej się pytam, czy jest chora. Ona na to, że tak i po tym wszystkim ma alergię na moich rodziców. Pokłóciliśmy się bardzo. Nie wiem o co jej chodzi i jestem na nią wkurzony. Moi rodzice są w porządku. Przecież nie zostawię teraz rodziców z domem samych. Jestem w kropce i nie wiem, czy dalej zabiegać o nią, bardzo ją kocham i nie chcę jej stracić. Czy da się taki uparty typ przekonać. Może olać i może sama zmięknie. Stwierdziła, że musi ode mnie odpocząć, że na weekend wyjeżdża ze znajomymi. Powinienem do niej dzwonić, czy czekać, aż się sama odezwie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdagfsa
A dziwisz się lasce, z tej mąki chleba nie będzie. Skąd się teraz biorą takie sieroty życiowe, gdzie ci prawdziwi mężczyźni:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet z zasadami to ja
Dziwię się oferuję jej wszystko a ona ma jakieś fochy i już zaczyna mnie męczyć bieganie za nią. Dziś mi powiedziała, że nie wie już czy chce ze mną być, a 3 miesiące temu świata poza mną nie widziała. Mamy problem, ona sobie jedzie ze znajomymi na weekend.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzie zima............
a dlaczego twój brat nie może zamieszkać ze swoja rodzina z rodzicami? Ja sie twojej dziewczynie nie dziwie.sama mieszkałam z teściami i chociaż nie było tragedii to jak tylko nadarzyła sie okazja przeprowadziliśmy sie z mężem i dzieckiem do kawalerki.teraz kupiliśmy większe mieszkanie i spłacamy kredyt ale nie żałuje. powiedzenie ciasne ale własne sprawdza sie w 100 %.i nie pisze tak że mieszkałam z teściową...ze swoją mamą też nie chciałabym mieszkać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szef z Szefowa
i ma dziewczyna rację że nie chce mieszkać z twoimi rodzicami, ma zabezpieczenie w postaci swojego mieszkania w razie jakbyś ją zostawił na lodzie i do tego z dzieckiem...człowieku to nie XIX wiek dziś dziewczyny maja olej w głowie i są niezależne, i dzieki Bogu, przynajmniej już nie cierpią jak ich matki czy babki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet z zasadami to ja
Powtarzam, że już temat jej mieszkania nie istnieje. Mój brat wyprowadza się do swojej przyszłej zony, bo ona jest jedynaczką i jej rodzice też byliby sami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet z zasadami to ja
Tak mieszkanie sobie może zostawić jednak teraz ona w ogóle nie chce słyszeć o zamieszkaniu z moimi rodzicami. A ja tam muszę zostać i tu pojawia się największy problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzie zima............
a dlaczego musisz? Moi rodzice tez mieszkają w domu,mam dwoje rodzeństwa a mimo to żadne z nas z nimi nie mieszka.Zaglądamy do nich często,dzwonimy ale mieszkać tam nie zamierzamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ijabuba
Posłuchaj,po tej historii z pomysłem sprzedaży jej mieszkania,gwarantuje ci że ona NIGDY nie zamieszka z tobą i twoimi rodzicami ! Nie przekonasz jej niczym. Ona ma problem,bo odkryła że kochający ja i wydawałoby sie rozumny mężczyzna łatwiutko da sie zmanipulować rodzicom i przedkłada dobro rodzicówi brata nad dobro swojej rodziny ,która chce zbudować..I sie zastanawia dziewczyna , czy rola kwiatka do kozucha jej odpowiada.. czy bedzie dla ciebie najważniejsza.. Jesli tak dusisz sie w bloku,to może twoi rodzice tam zamieszkają? Przy domu jest tyle roboty ,a w bloku malutko :) Ty będziesz miał ogród , a twoi rodzice spokój od cieknacych rur, dziurawych dachów i opału na zime :) Cienko widze ten związek.. Dzieci zakładając swoje rodziny NIE PORZUCAJĄ rodziców ! Nie musisz mieszkac z rodzicami ,by byli dla ciebie wazni i by wiedzieli ,ze ich kochasz...Odejście emocjonalne i fizyczne jest NATURALNE! U ciebie cieńko i zjednym i drugim. Twoim rodzicom troche sie świat zawalił... jeden syn odchodzi ,drugi tez chce "uciec " od nich.. nie widzisz ,ze próbuja cie ze wszystkich sił zatrzymać ? Czy są schorowani ? Niedołężni ? Mieszkasz na drugim końcu Polski, ze nie będziesz w stanie ich odwiedzac i pomagać ? I masz brata ! Na nim spoczywa taki sam obowiązek pomagania rodzicom ,jak i na tobie. Zastanów sie czego TY CHCESZ.Jak TY chcesz żyć. Nie twoi rodzice ! Jesli twoja dziewczyna nie podziela twojej wizji ..cóz na świecie sa tysiące dziewczyn...albo zastanów sie czy to jest twoja wizja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet z zasadami to ja
Widzisz moi rodzice wybudowali ten dom i są z nim związani tak samo jak ja. Dom jest naprawdę duży! Budując go z góry zakładali, że będzie z nimi ktoś na starość mieszkał. Absurd polega dla mnie na tym, że ona się uparła, że chce mieszkać sama bez rodziców i teściów, mówi, ze mieszka tak już 5 lat i się przyzwyczaiła. Jaki jest sens płacić czynsz i dusić się w bloku, jak dom będzie prawie pusty. Moi rodzice to dobrzy ludzie. Zresztą jak teraz to piszę, to uświadamiam sobie coraz bardziej, że ona jest egoistką i sam zaczynam mieć już wątpliwości, czy chcę z nią być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet z zasadami to ja
Tak mnie wkurzyła, że teraz sobie piwko otworzyłem. Ona się gdzieś bawi, a ja sam w weekend.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ijabuba
Coż twoi rodzice popełnili ten sam błąd co wielu rodziców- załozyli ,ze dziecko będzi emieszkało z nimi... To jest z góry narzucenie pomysłu na zycie,wskazanie drogi.. A czy ty naprawde tego chcesz ? Czy robisz to z miłości do rodziców ? Walczenie o swoje racje i swój sposób na życie nazywasz egoizmem ? Hm... każdy jest po troszce egoistą,nie każdy z nas to matka Teresa :) A twoja dziewczyna jeśli jest taka jak piszesz wcale sie dobrze nie bawi :) Może próbuje,ale ta sprawa tez ja gryzie. Tak naprawde nie jestes w stanie zrozumiec dlaczego ona nie chce mieszkać z twoimi rodzicami..jestes facetem,to twoja matka a nie najukochańsza chocby teściowa:) Tego sie nie da wytłumaczyć facetowi:) Rzadne racjonalne argumenty,to uczucia :) Mozesz to tylko zaakceptować... albo i nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ijabuba
Sens płacenia czynszu i duszenia sie w bloku , gdy dom będzie stał prawie pusty jest taki,że ona mieszka samodzielnie 5 lat,potrafi sie sama utrzymać i ma wybór :) Nie chce być gościem w domu ,gdzie pania domu będzie teściowa :) Dla niej sensem jest jej niezależnośc, samostanowienie ... Mieszkając z twoimi rodzicam ibędzie sie czuła od nich zależna...ubezwłasnowolniona. Nie mówmi,ze twoja mama z radośćią przyjmie zmiany np. przemalowanie na inne kolory góry domu, wymienienie wszystkich mebli czy likwidacje warzywnego ogródka na żecz miejsca na grilla :) To przykłady oczywiście. Twoja dziewczyna do tej pory nie musiała sie nikogo pytac o zdanie ,a teraz? Może ona nie chce wieczorów spędzaćna herbatce u teśćiów ?Obowiązkowych niedzielnych obiadków ? Sowbodnie przyjmować gośći ? To oczywiście przykłady,ale to o to właśnie chodzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet z zasadami to ja
Widzisz same minusy w mieszkaniu z rodzicami tak jak ona. Zresztą ona powiedziała, że po weekendzie zobaczy, bo na razie nie może nawet na mnie patrzeć. Myślę, że to pretekst do zerwania, bo jechał tam też koleś, który ją adoruje. Myślę, że z góry sobie to zaplanowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet z zasadami to ja
Zostawiła mnie z mnóstwem pytań bez odpowiedzi. Nie będzie mieszkać z kimś, przecież to są moi rodzice, nie zostawię ich samych ją kocham i teraz piję. Dlaczego kobiety nie mają serca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ijabuba
Widze minusy bo jestem dorosła kobietą, ze stażem małużeńskim:) Oczywiście są też idealne teściowe,naprawde sie zdarzają,tylko dlaczego tak rzadko ?! Idealizujesz rodziców ,bo to twoi rodzice :) Ja tez mogłam mieszkać z teściową i bratem męża.. wolałam wynajmować:) Po 4 latach musiałam mieszkać przez rok z moja mama..i uwiez mi to był koszmar ! Zwłaszcza dla mojego męża. Cóż,wasze ewentualne rozstanie.. dobrze,ze wcześniej niz pózniej,po rozpadze małużenstwa i wojnie na lini zona- teściowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzie zima............
a ty bys sie wprowadził do jej rodziców gdyby była taka "potrzeba"? Wątpie czy by ci to odpowiadało. Jesteś mamisynkiem! Czemu ona musi zrozumieć ciebie a ty nie możesz jej? Zachowujesz sie jak typowy facet,widzisz tylko czubek własnego nosa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ijabuba
Jestes pod ściana: rodzice albo dziewczyna... Wybór przed rozwojem,albo staniem w miejscu,życie to ciągłe zmiany ,świat nie znosi prózni.. Gdzie widzisz sie za 5,10 lat ? Z rodzicami ? W ich domu ? Z żoną ? Może poszukaj dziewczyny,która zaakceptuje z radościa mieszkanie z rodzicami ? Twoja dziewczyna ma serce:), ale nie twoi rodzice sąw nim najwazniejsi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość holiłud65210
autorze ile masz lat????????????????????????????????/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alalalalalalalalala
Ty jej w ogóle nie starasz się zrozumieć, nie słuchasz jej argumentów tylko ciągle mówisz że musisz mieszkać z rodzicami. Skoro ona przez 5 lat mieszka sama to zrozumiała co to znaczy niezależoność i swój własny kąt. Uwierz mi, lepiej będzie dla was i później waszego małżeństwa jak zamieszkacie osobno i sam przyznasz rację że większość tak tutaj pisze. Nie pisz że twoi rodzcice są inni skoro już teraz mówią że twoja narzeczona to egoistka, ale dlaczego? Dlatego ze ma swoje zdanie i nie chce zrobić po waszej myśli. Uwierz że synowa z teściową nigdy się nie zrozumią i lepiej bedzie jak co kilka dni wpadniecie do rodziców w odwiedziny a na pewno nie wprowadzajcie się do nich. O dom się nie martw, przecież będą jeszcze wnuki, może to one zamieszkają w domu rodzinnym. Ja mogłam mieszkać z rodzicami lub teściami ale wybrałam włąsny dom, na jego część wzięłam kredyt ale nie żałuję tej decyzji bo możemy być z mężem sami i niezależni od nikogo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alalalalalalalalala
i nikt mi nie mówi że coś źle zrobiłam czy źle wychowuję swoje dzieci. Nie mieszkam z teściową a ona i tak zawsze coś do męża na mnie powie. A skoro ty tak słuchasz mamusi to pewnie ma na ciebie duży wpływ i będziesz się później kłócił z żoną. Dziewczyna ma rację, sokoro na początku ustaliłeś z nią że brat będzie mieszkał z rodzicami a ty z nią to teraz nie zmieniaj zdania i nie oróbuj wywierać na niej jakiejś presji. A tak na marginesie, czy brat też mial was spłacić? Ja bym wolała dostać kasę i mieć wszystko z głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprawa oczywista
Bo to mądra kobieta jest:P. No na prawdę skarb Ci się trafił:P. Młoda i mądra:P, pracowita, samowystarczalna i samofinansująca się:P Kobieta zna swoją wartość. Moi teście też byli fajni, tacy fajni, że w końcu z nimi zamieszkałam:P Potem zaczęło ich wszystko drażnić:P W niedzielę spałam do 11, bo padałam z nóg po całym tygodniu pracy:P samochód, źle zaparkowałam:P, teściu nie umiał wyjechać:P, po czym brałam kluczyki od jego samochodu, żeby mu pokazać, jakim jest kierowcą:P i wyjeżdżałam jego samochodem, między moim:P tirem można było tam wjechać:P do buraczków dodałam cebuli (tak mnie mama nauczyła):P popełniłam największe przestępstwo:P nikt wtedy nie jadł tych buraczków, jakbym miała ich ukatrupić:P czułam się strasznie wtedy:P udawadniała mi na każdym kroku z teściem, że do niczego się nie nadaję:P, będąc na jakimś weselu w restauracji, podali buraczki z cebulą:P a była tam teściowa, więc specjalnie zwróciłam uwagę:P typu "mamo nie jedz, bo tu też chcą Cię otruć:P teściowa miała do mnie pretensje, że ją upokorzyłam i wieśniaczke z niej zrobiłam:P Tak się potem nakręca spirala nienawiści i złości i udowadniania sobie racji:P W końcu po 10 latach małżeństwa i życia z teściami, gdzie wyremontowaliśmy ich dom i mogliśmy już dawno mieszkać u siebie za tę kasę, powiedziałam dość. Wzięłam syna i się wyprowadziłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja miałam podobnie.....
Autorze jesteś CHORY albo jesteś gówniarzem w wieku max. 20 lat!!! OBUDŹ SIĘ!!! KAżDY dorosły, rozsądny człowiek chce się usamodzielnić i wyprowadzić od rodziców. Dlaczego na BOga Ty za wszelką ceną chcesz ściągnąć do domu twoich rodziców (nie twojego) ukochaną???Tam nigyd nie będziecie czuc się jak u siebie, swobodnie, może Ty, ale nie ona. Dlaczego nie próbujesz jej zrozumiec? 99% ludzi tutaj tłumaczy Ci,żebyś jej nie namawiał,ze NIE powinniście zamieszkac u Twoich rodziców, a Tydalej swoje.... To Ty masz problem ze zrozumieniem , nie ona!!! Szacunek dla niej, z enie jest zaślepiona uczuciami, ale ma głowę na karku.... Ja niestety uległam namowom mojego męża i wprowadziłam się do jego domu ( i rodziców) Po niespełna roku zwiewaliśmy stamtąd, ja znerwicowana, on pokłócony z rodzicami i po co to komu było potrzebne?A tez mnie wczesniej namawiał,ze duży dom, że wszystko jego (bo rodzice mu zapisali w darowiźnie wszystko) ż erodzice cudowni... Wyszło szydło z worka już 2 tyg. po slubie. Mieszkanie z teściami to największa PORAŻKA mojego życia. Mówisz,ze ją kochasz. To dlaczego jej to robisz? Próbujesz wyrządzic jej krzywdę, myslisz TYLKO o sobie, bo tak będzie Tobie najwygodniej, będziesz miał i mamusię i zonkę pod jednym dachem...To EGOIZM... Nie uda się to. Jeśli ją kochasz to powinieneś wprowadzic się do niej. Masz bardzo mądra kobietę. Nie zmarnuj tego, bo chcesz byc z mamą i tatą pod jednym dachem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alalalalalalalalala
i w dodatku wy będzecie mieć własne mieszkanie, nie na kredyt czy wynajmowane. Powinieneś się cieszyć i jak ją kochasz to zrozum ją, ona ma rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×