Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pinacolada00002

jak zacząć nowe życie?

Polecane posty

Gość pinacolada00002

Witajcie... Postanowiłam zapytać anonimowych osób co powinnam zrobić, sytuacja jak dla mnie jest beznadziejna. Mam 22 lata, studiuje. Od liceum tańcze na rurze - wiadomo,łatwe pieniądze , szybko wciąga takie życie... Jednak poznałam teraz faceta, który nie dokońca wie jak ta praca wygląda i postanowiłam to zakonczyć. Tylko nie mam pojęcia jak? Płacę 1500zł za mieszkanie, umowe podpisałam na 1,5 roku bo za tyle też kończe studia, uczelnia kosztuje mnie 6400zł/rok , nie wspomne o jedzeniu, samochodzie..i życiu.... Co zrobić żeby odciąć się od tego życia?? Wiem, że większość dziewczyn na moim miejscu szuka sobie sponsorów ale wolałabym już tańczyć niż... Pomocy, prosze :( sama nie daje sobie z tym rady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goska989898989
rozumiem, ze zarabiasz jakies kolosalne pieniadze, bo przeciez mozesz pojsc do normalnej pracy. 1500 za mieszkanie to bardzo duzo, ale mozesz wynajac mieszkanie z kims i placic 400zl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamka 2
znaleźć inna pracę i tym samym dość drastycznie, a może i nie koniecznie obniżyć standard życia, to jest jakby pierwsze rozwiązanie, ale ja mam pytanie czy tego chlopaka nie zastanawia Twój standard życia? jeśli uważa, że to z pracy z biedronki to nie ma sensu niczego dla niego zmieniać, a jeśli tak nie uważa, to daj mu szansę i powiedz mu otwartym tekstem co robisz. innego bezinwazyjnego wyjscia nie widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pinacolada00002
temat chłopaka jest w ogóle odrębny, nie mieszka w Polsce i nie za bardzo orientuje się co tutaj robię. Nie mam wyjścia, ze studiów nie zrezygnuje, z mieszkania też nie mogę bo mam podpisaną umowę do ukończenia studiów... kompletnie nie wiem jak sie za to zabrać od początku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mrilenka
Wynajmij komuś pokoik i znajdź sobie normalną, uczciwą pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na życie nie ma niestety gotowej recepty, ile ja już zalowalem swoich decyzji, cokolwiek, cokolwiek zrobisz nie patrz na innych, myśl o sobie, ja przez pól swego życia myślałem o tym żeby innym było ze mną dobrze, a taniec to już co innego pomysł czy chcesz to robić bo jest kasa czy nie możesz zyc bez tej kasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakos_nie_jest_mi_was_zal
przecież jak to facet z zagranicy to po uno otwarty umysł, po drugie uno skoro go tu nie ma i nie będzie go jeszcze jakiś czas to niczego nie musisz zmieniać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrobisz jak uważasz...generalnie nie wiem co cię skłoniło do tańca na rurze. Piszesz,że łatwy pieniądz, ale czy w życiu tylko o to chodzi? żeby nachapać się obojętnie jakim kosztem? Dla mnie nie robisz niczego innego jak tylko sprzedajesz swoje ciało. Nie rozumiem takich ludzi i chyba nigdy nie zrozumiem. Poszła tańczyć na rurze,bo szybko się dorobi...porażka i wstyd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowy guzik
uważam tak samo jak kredki. Może zarabiam niewiele,bo 1300 zł, ale przynajmniej uczciwie i w zgodzie z własnym sumieniem. Nie rozumiem jak dziewuchy mogą być tak tępę,żeby robić coś takiego. Fajnie,bo łatwe i dużo pieniążki. Co ja tam będę pisać. Pusta jesteś autorko jak but. Prostytutka na rurze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tittuuu28
wszystko zależy od charakteru i systemu wartości...jak człowiek się szanuje to choćby głodem przymierał to nie będzie kręcił gołą dupą i pokazywał cycków w klubie. Moja koleżanka żyje skromnie, studiuje i żeby zrobć na życie sprząta klatki schodowe i opiekuje się dziećmi. wstyd mi za takich jak ty autorko :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aleksandra ffpfkewfk
JA TEŻ LEDWO WIĄŻĘ KONIEC Z KOŃCEM...MOGŁABYM SIĘ POŁASZCZYĆ NA ŁATWY PIENIĄDZ,ALE MAM SZACUNEK DLA SIEBIE I SWOJEGO CIAŁA, DLATEGO WOLĘ SKROMNIE, ALE W ZGODZIE Z SUMIENIEM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CorvaX
Zważywszy na ekonomiczne aspekty i realia funkcjonowania w naszym kraju proponuje Ci tzw trzecią drogę rozwiązania problemu.Relatywizacja. Musisz utwierdzić swego partnera jak i Siebie w tym iż Twoja dotychczasowa działalność ma "wymiar artystyczny":classic_cool: Ps gdybyś miała jednak pewne wątpliwości to zastanów się gdzie znajdziesz inną robotę, z której utrzymasz mieszkanie i siebie z jednocześnie kosztami studiów?No właśnie.Ciężko by było.To nie Ty Jesteś winna takiej sytuacji tylko popieprzony,w ktorym łatwiej o pieniądze tylko przy tego typu zajęciach.Poza tym nie demonizujmy sprawy."Taniec na rurze"to w pewnym sensie sprzedaż swej intymności ale w żadnym wypadku to nie jest "prostytucja"o ile "taniec"ów jako zajęcie nie idzie w parze z wynajdywaniem sobie "sponsora"z grona publiczności(choć bywa i tak i to często). System nie jest przekalkulowany na prawdziwą i szczerą protekcję społecznego interesu tylko na wysługiwanie się określonym "grupom interesu".Tak było zawsze choć nie zawsze na tak ciężko znośnym charakterze i dlatego mamy to co mamy.Ogromną emigracje zarobkową i "taniec na rurze"jako jedno z niewielu zajęć dających przelotnie godziwy zarobek na pokrycie potrzeb bez posiadania jakichs wybujałych kwalifikacji. Ps niech mi ktoś napisze, że mamy w kraju normalność to tak w ostatnich słowach z "12groszy"Kazika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pinacolada00002
prostytuki sa w burdelach a wy macie zamkniete umysły i tylko obrażacie ludzi którzy sobie jakoś próbują lepiej radzić, no i faktycznie chyba lepiej zostane na tej rurze do końca studiów przynajmniej będzie mnie stać żeby otworzyć własny gabinet a wy sobie klepcie biede dla ideologii... tylko żeby do czegoś dojść potrzebny jest wysiłek i jak któś myśli że taniec na rurze jest łatwy to zapraszam chociaż na jedna noc spróbować.. psychiki macie słabe.... dzieki juz rad nie potrzebuje, chyba miałam cięższy dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ty masz problem ze swoją psychiką skoro chcąc dojść do szybkich pieniędzy sprzedajesz swoją intymność. Nie mówię,że to łatwa profesja,bo ja bym nie potrafiła rozebrać się przed obcymi, śliniącymi się facetami i kręcić dupą. Druga sprawa,że trzeba mieć mocną psychikę. Jak rozumiem i patrząc po cenie za studia, to studiujesz pewnie kosmetologię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem,że w tym pierdzielonym kraju jest ciężko i często dziewczyny muszą (chcą?) posuwać się do takich rzeczy...ale bez przesady... Szukasz zrozumienia dla swojego zachowania? Tutaj go nie znajdziesz. Jak ja chciałam do czegoś dojść w życiu to musiałam na to ciężko pracować. Niekiedy kosztem swojego zdrowia...ale chciałam dojść do czegoś po swojemu, uczciwą pracą. To smutne,że teraz dziewczyny traktują swoje ciało jak sklep z bułkami...są chętni,więc sprzedaję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proszę, jak łatwo osądzać
innych nic o nich nie wiedząc. Oby was kiedyś koś nie ocenił, uważajcie :o 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość week of view
najprostrzy sposob to odzielic gruba kreska przeszlosc. Tylko na wszystko ptzreba czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiem tej bandy kretynów, która popiera taką postawę jak przedstawia autorka. Dziewczyna prosi o radę, mogła się pogubić, ok. Ale po cholerę pisać,e to jest dobre i krytykować mnie skoro mam odmienne zdanie na ten temat? Świat jest bardzo mały i pewnego dnia może wyjść na światło dzienne pewien fakt z jej życia zawodowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proszę, jak łatwo osądzać
Nie, najlepiej by było udzielić jakiejś konstruktywnej rady, wskazówki, tak jak o to poprosiła. Ale po co się wysilać, lepiej wyzwać od idiotek, pustych jak but, napisać, że to wstyd, ohyda, ordynarność :) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mnie tylko zastanawia
czy kiedykolwiek będziesz chciała zrezygnować z tego stylu życia dziś trudno Ci zrezygnować na myśl o zregnyzowaniu z drogiego mieszkania a co będzie za kilka lat ? po prostu pewnego dnia przestaniesz tańczyć na rurze ? masz już jakiś plan co zamierzasz robić gdy skończysz studia ? jaki będziesz miała zawód ? czy będziesz miała jakiś oszczędności czy raczej wydajesz kasę na poziom życia jaki lubisz obecnie ? drogie mieszkanie, samochód....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo jest to ohyda i ordynarność...jeżeli uważasz inaczej to świadczy to tylko o tym,że również jesteś zaangażowana w takową działalność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pinacolada00002
miło mi , że się tak przejełaś pani kredki moją ordynarnością i jaka jestem okropna z tego powodu , że jestem tancerką. Ciekawa jestem co myślisz o dziewczynach które stoją na ulicy albo pracują w agencji? Myślisz , że one to totalne dno i nie zasługują na nic od życia bo się sprzedają? Jeśli tancerki się sprzedają to co robią prostytutki? Fakt psychike mam silną dlatego nigdy nie przejmowałam się tym co ludzie myślą bo oni mi jeść nie dają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamknij się kredki
radę byś lepiej jakąś znalazła, a nie wywyższała się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnieszka Dalia
Witam W odpowiedzi na pytanie dotyczace zerwania z toksyczna przeszloscia chcialam ci uswiadomic, ze zrobilas pierwszy krok mianowicie uswiadomilas sobie problem i jego konsekwencje. Trudno jest utrzymac zdrowy i dobry zwiazek jednoczesnie sprzedajac swoje cialo. Na tym ucierpi przede wszystkim twoja dusza a co za tym idzie cale twoje zycie. Drugi krok to wyzwolenie sie z nalogu. Tak jak osoba uzalezniona szukasz wymowek, nie teraz, moze pozniej. Calkiem mozliwe, ze potrzebujesz doswiadcznia i czasu , by odmienic swoje zycie. Powinny zmienic ci sie priorytety. Dla kazdego czlowieka na pierwszym miejscu powinno byc zdrowie i poczucie bezpieczenstwa. Czy jestes bezpieczna wykonujac taka prace? Na pewno ma to wplyw na twoja psychike. Przebywajac na co dzien w takim srodowisku ludzie zmieniaja sie. Poradze ci wizyte u psychologa z ktorym porozmawiasz o problemie i przyczynie tego, ze znalazlas sie w ogole w tym miejscu. Dostaniesz wsparcie i pomoc. Poczujesz sie silna. Psycholog powinien opracowac strategie wyjscia z tej sytuacji. Zycze powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×