Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jagodowy gaj

temat o teściowych c.d. potyczki i wojny - teściowa obcy człowiek

Polecane posty

Gość jagodowy gaj

23.10.2011] 11:50 jagodowy gaj Od kilku dni mam problem z teściową.. Wróciła do domu po nieobecności 2,5 letniej od córki gdzie bawiła wnuka. Wróciła do swojego domu gdzie my mieszkamy. Na poczatku -pierwsze 12 miesiące było ok., ale od 2-3 dni ciągle się obraża: - o psa że spi z nami w naszym łóżku i naszej pościeli - że sprzatam łazienkę , że niby ona to źle robi choć po prosu chciałam ją wyręczyć.. -że późno wracamy do domu z pracy (mamy swoją firmę i nie mamy dzieci) - że gotuje coś bo boje się że mi sie zmarnuje mięso czy coś innego - do tego jak ją o coś pytam to odpowiada :"a co mnie to obchodzi" i zamyka się w swoim pokoju.. Nie odzywa się do nas i robi nam wojny o byle co. Dodoam że ma 70 lat. Jest upierdliwa i bardzo chciałaby sterować nami co jak mamy robić.. Poradźcie mi jak okiełzać teściową ? Nie będe się wyprowadzać, także takie rozwiązanie odpada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagodowy gaj
Gdyby od poczatku tak się zachowywała to bym tam w zyciu nie mieszkała. Sytuacja jednak się komplikuje bo jej nie było w domu 2,5 roku a my w tym czasie za jej aprobatą oczywiście zaczeliśmy remontować dom. Wymienilismy wszystkie okna (pieniadze dostałam od maojaj mamy zaraz po ślubi.Dom jest do całkowitego remontu. Trzeba go ocieplać i robić elewacje , dach...piwnice zalewa woda gruntowa jak pada długo deszcz, więc wylewki w piwnicy itp. W srodku zrobilismy nowa łazienkę od podstaw, stpialnie i jej pokój. Po czym ona wraca i pierwsze 2 miesiace ok a potem jej odwala tak że nawet jej syn (moj mąż) z nią się nie umie dogadać. Jeszcze bym to rozumiała gdybym była faktycznie wobec niej nie fair ale człowiek jej nadskakuje i co ma w zamian...fochy obrażanie się zamykanie w pokoju, demonstrowanie ze ona sobie bedzie osobno a my osobno... a wczesniej jakoś była miła i zadowolona i nagle foch... Dzisiaj jest niedziela. Jeszcze wczoraj mąż mówił że ją zawiezie do kościoła i bylo ok ustalone , ale dziś rano wyleciała i znowu foch. Zrobiła sobie osobno rosół i wspomniała ze pojedzie autobusem do córki jakieś 20km w odwiedziny. Robi nam to na złość bo kiedys robiliśmy wszystko razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagodowy gaj
Mamy wspólną kuchnię i uważam to za błąd bo na tle kuchni i wspólnej lodówki pojawiły się pierwsze fochy. - co i ile kupujemy - kiedy i jak gotujemy -w końcu dyktando i narzucanie własnej woli. - kiedy robimy pranie, kiedy płacimy za prąd itp itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagodowy gaj
wszystkie żyjecie w zgodzie z teściowymi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szz
Twój podstawowy błąd to zgoda na mieszkanie z teściową. Ja zauwazylam ze mieszkanie z teściową prędzej czy później skonczy sie awanturami albo bedzie poprostu męczące, większosc kobiet ktore maja taka sytuacje żałuje. Ja jestem zaręczona ale od dawna jasno postawiłam sprawe : nie będe nigdy mieszkała z teściami ani swoimi rodzicami. Mam tu na myśli sytuacje kiedy mieszkanie z nimi by sie opłacało finansowo ale tez jakby ktores potrzebowało pomocy, nie miało gdzie mieszkac. Swoich rodzicow kocham,ale chce być uczciwa bo ja sobie teściów w domu nie życze wiec przyszły mąż tez ma takie prawo. To co mnie wkurza w matce mojego narzeczonego (nie nazwe jej swoją przyszłą teściową bo nienawidze jej i nie zamierzam traktowac jak rodziny) to fakt, ze jest nieudacznicą życiową i ciagle wyciaga ręce po pieniądze. Kiedy mój facet mieszkał z nią i sie uczyl nie chciala mu dac nawet na podręczniki czy buty na zime. Kobieta ma długi,wynajmuje mieszkanie biedne, czesto nie ma co jesc pod koniec miesiaca ale wozi sie seatem ibizą, ma laptopa,komputer, kablówke...co za idiotka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro uważasz,ze 70-letnia tesciowa jest upierdliwa,to poprostu wyprowadz sie na swoje. krótko i na temat. Ona jest u SIEBIE!!! a ty powinnas stulic dziób a nie fochy strzelasz nie podoba sie? fora ze dwora na swoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z teściowymi zawsze pod górkę
lesik, czytać nie umiesz....oni wyremontowali ten dom....podczas gdy ona tam nie mieszkała z teściowymi zawsze pod górkę, bo to stare baby które mają swoje nawyki i uważają że skoro swoje życie przeżyły to wiedzą wszystko najlepiej i tylko jest jedna racja....ICH RACJA myślę że teściowa jest trochę sfrustrowana bo tyle czasu mieszkała z córką...gdy była jej potrzebna a teraz wystawili ją za drzwi jak niepotrzebny mebel, czuje się jakby tamten dom nie był już jej domem...ani ten wasz, bo sami zaczeliście się w nim czuć jak gospodarze niefortunnie to wyszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szz
Uznajcie mnie za podłą, ale ja matce narzeczonego nie zamierzam nawet pokazać wnuka kiedy będziemy miec dzieci. Narzeczony wie co mysle o jego matce, sam mówi ze bedzie mial ją gdzies kiedy sie przeprowadzi ( za miesiac oddają nasze mieszkanie do uzytku). Jestem okrutna, ale uwazam ze ta kobieta na to zasłuzyla np kiedy narzeczony stracił prace, wyrzuciła go z domu w srodku nocy i kazała nie wracac bez pieniędzy, kiedy był młodszy nie dawała mu na nic kasy,nawet na niezbedne rzeczy, ale alimenty za niego pobierała. Jest leniwa, nie umie dbac o dom i finanse. Obawiam sie ze kiedy sie wyniesiemy na swoje, ona wystąpi do sądu o alimenty od syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagodowy gaj
Hm my jej nie traktujemy żle..Odnosimy się do niej z szacunkiem i nie naruszamy jej prywatności. Staramy się być dobrymi dziećmi ale nikt nas nawet nie pochwalił za to co robimy w domu a mam wrażenie jakbyśmy tam byli intruzami. Gdyby to moja mama wiedziała to by była z tego wojna ale taka ze teściowa by się w domu nie obstała. Ja to wyczuwam jako starcze znużenie i szukanie dziury w całym...Jest nam przykro ale nie zamierzam się poddawać. Po prostu musze z teściową twardo rozmawiać bo inaczej wejdzie nam na głowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szz
starzy ludzie są męczący. Powinnas znaleśc sobie albo jej inne miejsce, inaczej bedziesz sie meczyc az do momentu kiedy ktoras z was kopnie w kalendarz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagodowy gaj
Nie mam wyjścia już.. a jak ona bedzie chciała nas stamtąd eksmitować to ja zażadam od niej spłaty za remonty... bo mnie na wynajmowanie mieszkania nie stać. Ona się z dupą wyniosła do córki na 2,5 roku i zostawiała nas z tym wszystkim a teraz jak wróciła to nagle niezadowolenie. Nikt nam łaski robić nie będzie bo nic za darmo nie dostaliśmy a ona to jest czysty gołodupiec bo działka i majatek należał do teścia, którego oczkiem w głowie był syn- mój mąż. Ona nie ma nawet ara własności dlatego rządzi się nie na swoim. Ale głodupskie baby takie są.... Ja też nie pochodze z domu biedna. Przed ślubem mogłam zamieszkać w domu u mojej mamy (duży dwupietrowy budynek osobny) ale nie wybrałam teściową bo ta się bała zostać sama... no i mam !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co kurde kaman
myślałam, że tylko ja tak nienawidzę matki mojego chłopaka, że tylko ona potrafi taka do nas okropna być. nawet nie chce mi się tego tak dokładnie opisywać bo już pisałam o tym setki razy tutaj. powiem jedno, znam ją rok. i już mi tak zalazła za skórę (zresztą nie tylko mi, swojemu synowi też), że nie mam zamiaru jej dzieci pokazywać. wiem, że jak się dzieci pojawią to ona będzie nagle dobrą mamusią i babcią ale my nie damy się omamić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagodowy gaj
No ja mam teściową 70 lat więc poprawy już raczej nie będzie.....Mam tylko nadzieje że nie będzie żyła do 90-ki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przelot_em
Jagodowy gaj a po co masz czekac aż sama zejdzie, przecież możesz to przyśpieszyc, zrzucając np. ją ze schodów :D:D:D i po problemie acha, mam nadzieję, że kiedys będziesz miała dzieci i synowa też tak o Tobie będzie myślała pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagodowy gaj
nie no nie bede mściwa bo to i tak człowiekowi nie wiele da... Może ona ma jakąś depresje i sama nie wie co ma zrobić ze sobą....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wafi
masz pod gorke , tak naprawde duzo zalezy od Twojego meza. on powinien zalatwic ta sprawe, chociaz sadze ze to i tak nic nie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fifi ah
Jagodoey gaj nie podoba mi sie jak ty sie wypowiadasz o tej kobiecie - golodupiec itd., dom ma po mezu golodupcem nie jest- ma do niego większe prawa niż ty. A skoro mąż ma ary zapisane a o domu nie wspomnialas ze jest zapisany na niego, wiec podejrzewam ze to ona jest wlascicielka. Skoro twoja matka ma taki piękny duży dom to czemu nie zamieszkaliscie u niej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fifi ah
Zobaczcie jak ona sie agresywnie wypowiada "z dupa sie wyniosła do córki na 2,5 lata" masakra, piszesz jak jaka wiochmenka która tylko przelicza ary, ile zainwestowała w dom, kto jest golodupcem ( wg mnie ty jesteś większym) Ta kobieta na pewno wyczuwa twoja agresję i stad jej krytyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fifi ah
Naprawdę jestem zszokowana jak niektórzy maja roszczeniowa postawę, wg ciebie dom nie należy do teściowej( bo kiedyś był teścia) i mimo ze ona jest wlascicielka ty czujesz jakby dom był wasz bo mąż był oczkiem w głowie teścia :D jesteś zdrowo porypana i za Joanna ( jak Hania z Chłopów:D ona tez przeliczala morgi :D i czapla sie nie na swoje. Ktos słusznie poradził zrzuc ja ze schodów i dom bedZie w końcu wasz, chociaż w Twojej głowie on już jest twój :D. Serio nie dziwie sie tescioej ze zaczęła byc zrzedliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fifi ah
Sorry za literowki pisze z dotykowego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fifi ah
Zwalilas sie do domu tesciowej i ty masz czelność nazywać ja golodupcem? O ironio:D co z tego ze zainwestowaliscie w dom? Nie jej wina, chyba nie odmowilaby synowi inwestycji w dom który bedZie kiedyś należał do niego. Skoro teściowa ma 70 lat wnioskuje ze jesteś już stara kobieta i chciałoby sie powiedzieć taka stara a taka głupia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z reszta
tesciowa jest na swoim, jak wam sie nie podoba to zawsze mozecie sie wyprowadzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagodowy gaj
Mam roszczeniową postawę bo po slubie mogłam zamieszkać w domu ktory wybudował mój dziadek . Dom długoo stał pusty czekajac na wykończenie w srodku. Niestety dlatego że mój brat zaczął w niego inwestować - bo ja się zrzekałam na poczet pojebanego zycia z tesciową- nie moge takiej decyzji zmieniać ot tak. Był na to już czas. Gdybym jeszcze mogla cofnac czas do miesiecy sprzed slubu to bym na 100% zamieszkała u siebie. Tesciowa to gołodupiec ktory z domu rodzinnego nic nie dostał bo było tam tylko dużo dzieci..wiec wcisła dupsko do tescia- rodziny bogatej i majacej majatek. Jakby nie teść to by było wielkie gówno. A i tak rodzina teścia ich "ruchła" bo pozbierała co się dało żeby jej nic nie dać i jej dzieciom. W zasadzaie ma tylko ten dom i działke. Kawałek lasu co nikomu się nie przyda i tyle.... Teraz zamiast dać młodym czyli nam (jestem przed 30ką) szanse i mozliwosc na zycie po swojemu to ONA na siłe spedza do nas ludzi ktorych w zasadzie nie znosimy. Mąż boi się że jak się banda obrazi to nam bedą szkodzić, dlatego namawia mnie do znoszenia ich.... Ma racje, bo na dzień dzisiejszy nie planuję dużych remontów domu i raczej nie zamierzam się przykładać do gościny ich jeśli nie uzgadniają przyjazdu z nami a z mamusią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z reszta
"Teraz zamiast dać młodym czyli nam (jestem przed 30ką) szanse i mozliwosc na zycie po swojemu to ONA na siłe spedza do nas ludzi ktorych w zasadzie nie znosimy. " padlam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagodowy gaj
Przed slubem byla inna BO dawala nam wolną rękę i mówiła otwarcie "to młodych sprawa niech sobie rządzą" a dzisiaj jej odwaliło. Morał z tego taki: NIE WIERZ NIGDY TEŚCIOWYM" Szkoda tylko ze mamy wspolna kuchnie i lazienkę bo to mnie najbardziej doprowadza do szału podczas wizyt jej corek. Dlaczego mam siedziec po cichu ???? To nie ja złamałam obietnice i nie ja miałam pomysł żeby tam zamieszkać ! Nie podoba mi się ze ponoć na własnym kawałku domu nie mam nic do powiedzenia ! Ja tylko chce zeby nas szanowano jako mloda nową rodzinę a nie wciskano nam na siłe swoje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o_ironio
Ja jestem w stanie zrozumieć cię jagodowy raj. Łatwo jest obcym mówić, to po co się sprowadzałaś do teściów, ale jak jesteś w kimś zakochany a jego rodzice z początku wydają się być sympatyczni i w porządku, nie podejrzewasz że wyjdzie ci to później bokiem. Omamiają świetlaną przyszłością w rodzinnym gronie. Ja z mężem też sprowadziłam się do domu teściów, w którym musieliśmy wykończyć piętro na którym mieszkamy, zmienić dach, założyć kanalizację i wiele innych rzeczy. A tu ciągle są narzekania. Kupiliśmy węgiel na całą zimę to potrafię usłyszeć, że za mocno palę w piecu. Za dużo prądu się zużywa( a rachunki dzielone są na 5 osób- 2 teściowie, 3 ja z mężem i 3 letnim synkiem). To poprosiłam o założenie osobnego licznika - też nie. Np. Wczoraj mój syn miał urodziny, więc zrobiłam obiad z tortem. Zaprosiłam siostrę mojego męża z dziećmi. Swojej rodziny od dwóch lat nie zapraszam do tego domu. Generalnie nikogo. Teść nawet nie usiadł i nie zjadł tortu, nie wspominając o podejściu do mojego syna czy przytuleniu go, bo był tak zajęty pilnowaniem ich bachorów( a to próbowały drzwi od piekarnika wyłamać, a to kontakty wyrwać itd itp.). Więc generalnie po godzinie impreza była skończona. Zaś jeśli chodzi o imprezy mojej szwagierki to doszło do tego stopnia, że teściowa gotuje przez 2 dni i jeszcze jedzie jej sprzątać mieszkanie. Mnie się nikt nie spytał czy mi nie pomóc. Dowiedziałam się jeszcze, że kupili córuni lodówkę, bo hrabiostwo które ma co roku problem z drugim progiem podatkowym( co oznaczałoby 14 tyś pensji ich obojga miesięcznie do ręki) nie może pozwolić sobie na jej kupno. Za to dziś dałam teściowi do pieca jak zawoziłam dziecko do przedszkola to on w końcu zainteresował się moim synem. Po prostu bezczelnie spytałam się co chce... A on, że tak nie można. Ja powiedziałam, że nie obchodzi mnie to, że zapłacili za połowę mieszkania córuni, że kupili jej lodówkę, że płacą jej za żłobek, bo to nie moje pieniądze. Ale jedyne co wymagam aby równo traktowali wnuki. I jak tak dalej pójdzie to się wyprowadzimy, choćby na wynajmowane. Już w tym roku pokazałam im, że moja dobra wola się skończyła. Chodników nie ma, a my mamy trochę oszczędności na koncie. Doprowadzę do tego, że więcej nie zainwestujemy w ten dom. Ja współczuję tym, którzy oszczędności swojego życia wsadzili na dom teściów a później mają taką zapłatę za wszystko. Bo człowiek mając świadomość, że przez takie coś nie dość, że naraził swoje małżeństwo na rozpad to jest jeszcze w pułapce praktycznie bez wyjścia. I jest ostatnią osobą w łańcuchu pokarmowym. I co teraz mając rodzinę, tysiące a nawet setki tysięcy złotych włożone w dom w dobrej wierze zostawić i pójść zaciągnąć kredyt na 30 lat i kupić mieszkanie? Więc te wszystkie mądre głowy ganią taką osobę za to, że mieszka z teściami, niech stulą dziób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z reszta
wg mnie ona sie wkurza bo tym sie tam za bardzo panszysz, nie pasuje c nawet ja ja corki odwiedzaja :O mimi ze to jej dom :O no ale niech sie iinni wypowiedza, wg mnie do kultury osobistej ci daleko....wychowalas sie na wsi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z reszta
o ironio tesciowie maja prawo placic za zlobek dziecka ich corki, tobie go...wno do tego dostalas polowe domu powinnas byc wdzieczna corce tez sie nalezala czesc domu, moze dlatego jej pomagaja ja pierd. jacy ludzie sa chciwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jagodowy gaj
no i jak zwykle wypowiadja sie takie larwy jak pani wyżej co pewnie też jak moje szwagierki lubią żerować na innych.. ty mi o kulturze nie mów bo nie wiem co ty sobą prezentujesz... Wspolczuje wszystkim synowym ktore nie maja jak sie okazuje nic do gadania, a daja z siebie bardzo duzo... ŚMIERĆ TEŚCIÓW TO JEDYNE WYZWOLENIE SIE Z TEGO KOSZMARU... musisz poczekać. kiedyś się to w końcu skończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z reszta
"no i jak zwykle wypowiadja sie takie larwy jak pani wyżej co pewnie też jak moje szwagierki lubią żerować na innych.." kochana ja sie z domu dawno wyprowadzilam, nie przesiaduje ani u rodzicow ani u tesciow, jestem na swoim i dodatkowo wspieram foinansowo rodzicow ;) takze wiesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×