Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość raet

brud i syf u teściów.. ktoś ma podobny problem?

Polecane posty

Gość nuhczz
Teraz już wiemy napewno, że normalna nie jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
na czym polega moja nienormalność? Przesadzam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
trudno mi opisać tą sytuację.. nie jestem przewrażliwona na punkice kota. Odwiedzają nas różni znajomi, bawią się z kotem i nie jest to dla mnie żadnym problemem. Nie jestem też uprzedzona do rodziny męża ale chodzi tylko o podsawowe zasady higieny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sz.
jesteś normalna. też mam syfiastych teściów, może nie aż tak jak twoich, myją się czasem, łazienkę raz na rok posprzątają, ubrania piorą i zmieniają, naczynja zmywają jak już nie ma czystych, nie chowają jedzenia do lodówki, a jak już to wrzucają jak popadnie, więc lodówka wygląda jak śmietnik... troche jak studenci. moge tam wytrzymać max 2 dni, bo jak jestem tam dłużej to zaczynam psychicznie zle się czuć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
ja się psychicznie źle czuję na samą myśl o ich domu... jestem z natury pedantyczna, byłam wychowana w zupełnie innych warunkach i na innych zasadach więc czasem się zastanawiam czy nie przesadzam ale nie!! bo to co napisałam jest faktem, prawdą! nigdy w życiu nie widziałam drugiej takiej rodziny, drugiego tak brudnego domu. kurcze taki problem z kotem a co dopiero właśnie z dziećmi jakby co...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
co byście zrobili na moim miejscu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje syfiarzy tesciowww
nie dziwie sie ze nie chcesz by dotykali twojego kotka. a jaka to rasa? ja kocham koty:P sama mam 2 norweskie leśne z rodowodem kazdy był po 1500 zł. moje ukochane pieszczochy:D wspolczuje ci tesciow brudasów. spokojnie mozesz ich poprosic by umyli rece zanim dotkna kota. powiedz ze jest po szczepieniach inie moze niczym sie zarazić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
brytyjski. tez tyle kosztował dobrze, że odezwał się ktoś kto zna się na pielęgnowaniu rasowych kotów... z tymi szczepieniami to dobry pomysł.. muszę tylko poprosić męża żeby zgodził się na takie kłamstewko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje syfiarzy tesciowww
brytyjski tez piękny;P futerko jak zamszyk. NIe dziwie sie ze nie chcesz by twojego wypielęgnowanego pieszczocha dotykali brudasy:O mozesz tez powiedziec ze kot był np 2 dni temu szczepiony na grzybice i aby go nie dotykali bo kot teraz nosi na sobie bakterie i ze mogą sie od niego zarazic:P daje głowe ze nie dotkną kota. albo to co ci wczesniej podpowiedziałam, co wolisz:) powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
kocham koty ale to nie jest tak, że mam pierdolca i kota trzymam pod kloszem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje syfiarzy tesciowww
ja tez kocham koty i rozumiem takie obawy. Dla niekórych "kot to kot" i tez sie nasłuchałam bzdur ze kot powinien jesc zdechłe myszy wtedy bedzie zdrowy:P a to ze kot jest samotnikiem to w ogole najwieksza bzdura:P uwazaj z tymi tesciami-bo bedą gadac ze ci odwaliło i pewnie jestes bezpłodna bo masz kota:P ja tez sie na swój temat nasłuchałam takich pierdol:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
kurwa! zadzwoniłam do męża bo oni być może dziś do nas przyjadą od razu jak my skończymy pracę i już możemy się nie spotkać. no i dzwonię i delikatnie tłumaczę i podsuwam pomysł z tą szczepionką a on do mnie, że ciekawe jak ja mam niby chcę zwrócić uwagę żeby umyli ręce wszyscy naraz 5 osób! że się obrażą itd, itd. I na nic moje tłumaczenia, że wymówka dobra, że kot ma osłabioną odporność itd. Nie wiem czy będę miała odwagę im to powiedzieć... Tymbardziej, że mąż ani słowem im nie wspomni o żadnej szczepionce (a on się najpierw z nimi zobaczy i razem przyjadą do naszego mieszkania...czyli jakieś dobre pół godziny spędzą razem a on tym nie wspomni) a ja później nagle w drzwiarz w progu wystartuję z takim tekstem, że prosze się ustawiać w kolejeczkę do łazieneczki!!!! rzeczywiście zenująca sytuacja.. gdyby mąż jeszcze przed ich przyjazdem coś wspomniał to wyglądałoby to inaczej.. poza tym oni mnie mają za mega przewrażliwioną na punkcie czystości i jak JA IM to powiem to odbiorą to tylko i wyłącznie jako krytykę w stosunku do nich i domyslą się, że to zmyśliłam... a gdyby mąż o tym powiedział no to uznaliby to za prawdę i najprawdopodobniej umyliby ręce.. znam już ich trochę i wiem, że oni tak to wszystko postrzegają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki tego topu
skoro syf i kot to taki problem to dlaczego dopuscilas do sytuacji ze nagle oni przyjezdzaja wlasnie zobaczyc tego kota? Bez sensu. Po co to spotkanie? A twoj mezus nie bedzie za bardzo od nich odbiegal za pare lat, to sie ma w genach. Teraz jest mlody to sie myje bo wieze sie z nim nie przespisz, ale dalej dalej.... cienko to widze :-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goniaca kroliczka
a ja doskonale Ciebie rozumiem autorko! razem z mezem zwyczajnie wiemy, u ktorych ludzi np mozna cos zjesc a u ktorych stanowczo nic nie jesc. na podstawie obserwacji np jak widze ze mi gospodyni domu szmata wyciera podloge a pozniej w to.. umyte pomidory... albo wyciaga brudny noz ze zlewu i nim cos kroi, i WIEM ze nie myje lap po wyjsciu z ubikacji.. nie przelkne nic i sie porzygam... to samo dotyczy ludzi, ktorzy maja ze tak powiem nasrane w domu... no nie mowicie mi ze jak maja syf to jedzenie jest przygotowane w czystych warunkach.. ja nie mowie o balaganie, ale brudzie... czasami jak wroce do domu to musze natychmiast z siebie wszystko zrucic i wyprac, bo mam wrazenie ze przeszlo tym syfem... i niestety, ale moi tesciowie tez do czysciochow nie naleza... mi kiedys tesciowa podala pod nos kanapki robione przez siebie, a mialam palec owiniety starym brudnym, zakrwawionym plastrem... fuuuj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje syfiarzy tesciowww
o Boze to wspólczuję ci:O a dlugo zostana u was w domu? Masakra. Pewnie wymacają ci kota i oblukają całe mieszkanie... qrcze kicha jak nic. a nie masz mozliwosci zabrac teraz kota w transporter i zawieźć do rodziców? albo do przyjaciółki? urwiesz sie z pracy itp? btw- przykro mi ale twój mąż to pi pa:O zamiast stać za toba to oni sie obrażą:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GHJK
autorko pros boga o zdrowie bo o rozum za pozno a moze wizyta u psychiatry???????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje syfiarzy tesciowww
kurwa, czy nie rozumiesz ze ktos nie znosi syfu i brudasów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
jak się dowiedzieli (mąż powiedział), że kupiliśmy kota to od razu stwierdzili, że muszą przyjechać, zobaczyć. I mąż zapraszał i wkoncu przyjadą. Chętnie bym ich ugościła gdyby tylko nie byli brudasami.. To porostu jest na tyle uprzykrzające życie, że mi się odechciewa wogóle ich widzieć na oczy. Kota nie mogę wywieźć. Właśnie tylko po to przyjadą żeby go zobaczyć... Nigdy nie będę miała opcji żeby wywieźć gdzieś kota na czas ich wizyt bo moi rodzice nie żyją, brat za granicą mieszka na stałe i nikogo bliskiego nie mam. Moje koleżanki albo uczulone na koty albo ich dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki tego topu
z noclegiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
jak od nich wracam to od razu ściągam ubrania swoje i męża i idziemy się kąpać. Na tyle to się jeszcze godzi... wożę ze sobą kapcie przeznaczone do chodzenia tylko po ich domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
na kilka godzin przyjadą..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje syfiarzy tesciowww
własnie - na ile przyjeżdzają do ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje syfiarzy tesciowww
aaa to sie da jeszcze przeżyć, ze na kilka h. a kot pewnie łagodny jak baranek bo to Brytek i pozwoli sobie na wszelkie tarmoszenie i głaskanie:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
no niestety właśnie.... on bardzo lubi tulić i przymilać się do nowych osób... ale na podnoszenie na ręce dzieciom na pewno nie pozwolę. głaskaniu brudnymi rękami chyba nie zapobiegnę niestety.. boję się, że kot się czymś zarazi a po drugie to obrzydliwe, że na jego futerku będą te wszystkie bakterie z kału i moczu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boze jak ty tak sie boisz i dbasz o swojego kota ze nawet go na dwór nie wypuścisz to co to będzie jak będziesz miała dziecko...jak tylko zetknie się z jakąś bakterią od razu zachoruje bo nie będzie zachartowane...;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje syfiarzy tesciowww
wiesz co? skoro jest zaszczepiony to nie powinno byc źle. Ile kot ma miesięcy? pewnie młodziutki skoro mówisz ze od niedawna macie. zawsze jak pojadą to mozesz wziać wilgotną czystą ściereczke i przetrzeć kotu futerko i łapki. no i w domu posprzątać- wc po nich, umyć podłogi itp. bedzie dobrze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie patyczkuj sie tylko
kup w aptece czy jakims markecie na szybko taki maly pojemniczek ze srodkiem odkazajacym (mam nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi) i w domu kazdemu po kolei podawaj z tekstem, ze kot ma obnizona odpornosc i zanim sie go dotknie trzeba rece odkazic. Lepsze to rozwiazanie niz wysylanie gromady ludzi do lazienki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
raet TY z tym kotem to tak na sertio? NIe wierzę,że to co napisałaś o kocie i waszym zachwoaniu to prawda.Jeżeli tak,to polecam dobrego psychiatrę.Mą ztez powinien sie laczyc u psychiatry razem z Tobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje syfiarzy tesciowww
a czemu to ma byc nieprawda? jak sie ktos kogos brzydzi to nie chce byc przez te osoby dotykany itp. to samo kot- kot wypieszczony, czyściutki i zostanie zagłaskany przez stadko brudasów. niefajnie. nie kazdy uwaza ze miejsce kota jest na śmietniku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
wspolczuje syfiarzy tesciowww akurat nie chodzi mi o dotykanie kota przez kogos,kto ma brudne rece,ale chodzi mi o to,ze autorka pisała,ze jak przychodzado domu,to od razu buty chwaja i w ogfole jakos tak sterylnie zyja,aby nie dopuscic do jakiejs choroby u kita. To przeciez idiotyzm,jezeli to prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×