Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość AlieNnka

Kryzys-jak sobie radzicie?

Polecane posty

Gość papla666
A ja uważam, że życie na poziomie na kredyt, to nie żaden przykład. Za granicą też ludzie tracą pracę, też chorują i mogą stracić zdolność kredytową. W USA od lat wszyscy wszystko na kredyt mieli. I też stać ich było na spłacenie rat...Tak, świetnie na tym wyszli. I nie musieli nawet ubezpieczenia zdrowotnego płacić, może i my nie płaćmy...Kto zachoruje poważnie, ten umrze i nie będziemy na obiboka płacić kasy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a do świąt coraz bliżej!!
No na całym świecie jest tak, że ludzie kupują nieruchomości na kredyt, nie ma w tym nic dziwnego, jakoś trzeba sobie radzić :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beciakokocia
Dokładnie tak myśleli w stanach, biorąc kredyty - a raty kilkakrotnie przewyższały zarobki... Efekt: parę lat hulanki, a teraz całe osiedla domków zajętych przez bank. Branie kredytów bez najmniejszej pewnosci ze się spłąci - to nazywasz "radzeniem sobie"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mary45
Ja juz kilka lat pracuje w niemczech i niech nikt nie porównuje realiów życia tu i w polsce.Szlag mnie trafia jak przyjeźdzam do polski gdzie moje ciężko zarobione pieniądze rozchodzą się w momencie.W niemczech już można wiele rzeczy kupić o wiele taniej niż w polsce.Niemcy narzekają bo kiedyś jeżdzili na wczasy dwa razy w roku a terz tylko jeden.Mimo to stac ich na to żeby odłożyć piniądze na godną starość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a do świąt coraz bliżej!!
Dobra, zbaczacie z tematu - jeszcze raz piszę o tym, że na całym świecie tak jest. Czyli waszym zdaniem lepiej wynajmować przez całe życie (przy okazji rzygając dokładnie taką samą kwotę komuś obcemu do kieszeni), a w razie wypowiedzenia umowy pod most, do mamy, z mężem, dziećmi, tak? :o Człowiek zaradny i myślący weźmie taki kredyt, żeby dać radę go spłacić, po to są wkłady własne, po to są ubezpieczenia od kredytów. Mijamy się z tematem, także miłego dnia 🖐️ p.s. Rozumiem, że wy sobie "radzicie"? :) Mieszkając na wynajmie czy dostając mieszkanko od rodziców? :D 🖐️))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mary45
A jak znam życie to z kryzysu my nigdy nie wyjdziemy i to dzieki naszym kochanym politykom którzy tylko myślą jak sie nachłapać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papla666
Właśnie tego myślenia nie rozumiem. U nas też jest wiele osób, które nie mogą odłożyć pieniędzy. I sugerują się faktem, że jak wezmą kredyt, do banku muszą dać. I to dla nich jest oszczędzaniem. Mąż koleżanki zarabia 3000-3500. Mają córeczkę, więc koleżanka nie pracuje. Za mieszkanie płacą 1300, bo wynajmują. Mogli by jakoś żyć za reztę..mogli by. Ale nie. Musieli kupić laptopa na raty za 4000tys, kamerę za 1600, telewizor 40 calowy, mikrofalę...I wszystko na raty. Mają 20 tys kredytu, bo święta też robią na kredyt, podobnie jak wakacje. I płaczą, że w Polsce jest źle, bo opłat ponad połowa pensji i ich na kupno mieszkania nie stać... Tym czasem chodzą obdarci, jedzą byle co...ale kamera jest...Moga sobie nakręcić jak przymierają głodem w Polskiej rzeczywistości. Już to gdzieś napisałam i napiszę jeszcze raz. Żal mi tylko ludzi, którzy na prawdę nie mają co do garnka włożyć i na prawdę szukają pracy i nie mogą znaleźć...albo pracuje np ojciec za 1500 a mama nie może, bo miejsca w przedszkolu brak. Szkoda mi ludzi chorych, bo zus przebimbał nasze pieniądze...i szkoda mi dzieci tych co żyją ponad stan... Nie wiem, czy tylko w Polsce tak jest, że jak ludzie mają trochę grosza, to zaraz muszą kupować Bóg wie co, wyjeżdżać, chodzić do drogich restauracji i nie myślą o przyszłośći, że dobra passa kiedyś się kończy... A potem płacz i lament, bo trzeba znowu zakasać rękawy i zaczynać od zera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AlieNnka
Wiecie co, najbardziej przerażające jest to, że normalne, wcale nie wystawne życie, jest u nas luksusem. Uczciwie pracując i płacąc podatki trzeba wciąż sobie czegoś odmawiać, i nie mówię tu o wyborze typu: wakacje w kraju czy za granicą, tylko czy kupić dziecku buty na zimę czy sobie kurtkę...Strasznie to frustrujące, ktoś tu proponował pisanie listów do kancelarii premiera, może trzeba by spróbować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a do świąt coraz bliżej!!
papla - oczywiście, święta racja, zgadzam się w całej rozciągłości. Ja pisałam o zaciąganiu kredytów na mieszkanie, tylko i wyłącznie. W innych wypadkach też uznaję zasadę - nie stać mnie - nie kupuję, proste. Tym bardziej, że połowa tych rzeczy to sprzęty, bez których spokojnie można się obyć. Teraz już naprawdę idę :P 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AlieNnka
a jeszcze a propos kredytów - my też musimy wziąć kredyt na mieszkanie, bo wynajmując od kilku lat mieszkanie od prywatnego właściciela po prostu nie byliśmy w stanie odłożyć kwoty, która wystarczyłaby na kupno własnego lokum. Ten kredyt to dla nas po prostu konieczność, bo mamy tylko jakieś 15 proc. potrzebnej kwoty, resztę musimy pożyczyć z banku, bo nie mamy innego wyjścia. Nie mamy bogatych rodziców, dziadków, krewnych, którzy mogliby nas wspomóc. A wynajmowanie mieszkania już jest coraz trudniejsze, bo właściciel podnosi stawkę (ze względu na wzrost cen i kryzys) - i co tu robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papla666
AlieNka Dobrze to wiem. Wynajęcie mieszkanie jest na prawdę drogie. Znajomi za wynajęcie 34 metrowego mieszkania płacą 600zł...a tym czasem kredyt na 30 lat wyniósł by 849zł miesięcznie...nie wiem, czy jest sens dawać komuś w "tyłek" tyle kasy i być z niczym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papla666
To kwota bez komornego oczywiście itp. tylko czyta kasa dla właściciela...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AlieNnka
papla, dokładnie, my płacimy 1000 zł łącznie z czynszem plus opłaty licznikowe (ok. 200 zł miesięcznie, bo ogrzewanie wody jest elektryczne) za 35 metrów kw. Rata w banku wyniesie ok. też ok. 1000 zł, więc chyba nie ma co się zastanawiać. Tylko wkurzające jest to, że człowiek coraz więcej pracuje, a jego wynagrodzenie ma coraz mniejszą wartość. Do tego dochodzą ceny leków-moja teściowa co miesiąc zostawia w aptece 300-400 zł (mając najniższą emeryturę) nie licząc wizyt prywatnych u lekarza, bo na NFZ terminy mają półroczne albo i dłuższe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nuav
Co innego brać kredyt po przeliczeniu NA ILE nas będzie stać, a co innego brać kredyt wg tego jakie mieszkanie CHCIAŁBYM kupić. Jełsi ktoś dopiero zaczyna pracę, ma kiepskie kwalifikacje albo dwójkę dzieci, to branie kredytu wg marzeń po prostu musi skończyć się źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nuav
Zaraz się zacznie, jak to było fajnie za komuny... Przypominam: już za sześć całych pensji mogłeś sobie kupić pralkę - o ile miałeś znajomości w sklepie i dałeś łapówkę. O możliwości kupienia samochodu nie wspomnę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papla666
AlieNnka moja mama ma 650zł renty. 260 wydaje na leki miesięcznie. Babcia zanim umarła, miała emeryturę 970zł. Ostatnie miesiące leżała w łóżku. Lączny koszt leczenia i środków czystości przekraczał 500zł....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikikun
Od jutra cena Ketonalu skoczy z 1,7 zł do ponad 4 zł. Przeciwbólowy Ibufen z 3.30 zł podrożeje do 7,55 zł. W Polsce mamy 473 ulgi podatkowe. Kosztują nas 65,9 mld zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AlieNnka
Nie no, nikt nie krzyczy, że za komuny było lepiej, a już na pewno nie ja:) Tylko czy to tak dużo, wymagać uczciwej płacy za uczciwą pracę? proporcje cen do zarobków są u nas CHORE!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AlieNnka
Wiecie co, właśnie policzyłam, że po odliczeniu stałych opłat zostaje nam "na życie" na trzy osoby ok. 75 zł dziennie - to dużo czy mało? Czy coś robię nie tak z pieniędzmi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka999999
u nas jest tak: ja nie pracuje ale mam mieszkanie ktore wynajmuje za 600zł i zajmuje sie malym dzieckiem ,mąz pracuje w wojsku zarabia 4,5 tys.kredyt na samochód 600zł na miesiac - dostalismy mieszkanie z wojska wiec tyle dobrze, i nam ledwo starcza do pierwszego.Nic nie mozemy odlozyc. jest wszystko okropnie drogie -mieszkam w krakowie. Ubrac siebie dziecko i meza to góra pieniędzy i jeszcze jakos życ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niby ciężko, brak kasy, ale 10.11. było tyle ludzi w markecie, jakby co najmniej tydzień miały być zamkniete sklepy...już widzę co sie bedzie dzialo przed Swiętami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anka, ty nie masz sie co chwalic swoja niezaradnoscia, ze za taka sume we trojke nie mozecie wyzyc....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekdfofkgogt
Owszem, w Polsce jest ciężko głównie dlatego, że jako kraj nie liczymy się za bardzo.Odgórnie podejmowane są decyzje niekorzystne dla nas i niewiele możemy zrobić.Tak naprawdę na arenie międzynarodowej liczy się tylko kilka państw i to one dyktuja warunki pozostałym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekdfofkgogt
anka999999 u nas jest tak: ja nie pracuje ale mam mieszkanie ktore wynajmuje za 600zł i zajmuje sie malym dzieckiem ,mąz pracuje w wojsku zarabia 4,5 tys.kredyt na samochód 600zł na miesiac - dostalismy mieszkanie z wojska wiec tyle dobrze, i nam ledwo starcza do pierwszego.Nic nie mozemy odlozyc. jest wszystko okropnie drogie -mieszkam w krakowie. Ubrac siebie dziecko i meza to góra pieniędzy i jeszcze jakos życ. W kraju często co niektórzy zajmują się bzdetami.Nie wiadomo komu co odebrać już.Ale nie wydaje się Wam, że tacy jak ta , nie powinni dostawać żadnych mieszkań z wojska? Skoro mają inne własne , to się im nie należy, proste.Jestem w ogóle przeciwna mieszkaniom słyużbowym. Np. kiedyś takie dawano nauczycielom.Zresztą nie tylko im...wojskowym itp.Powykupowali je za parę groszy.To jest dopiero kradzież .mieszkania powinny istnieć ale nigdy nie przechodzić na własność.Po paru latach tski pracownik powinien je zwalniać dla młodszych.Sam popracował troch, więc go powinno stać a nie żyje kosztem innych i jeszcze jak ta wynajmuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekdfofkgogt
I taka pindzia nie pracuje, a potem przejdzie na emeryturę po mężu.Ci faceci powinni takie zostawiac na lodzie.Niech wreszcie zadba o swoją przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AlieNnka
anka, jak macie mieszkanie, za które nie płacicie rat kredytu, tylko za najem, to jesteście bardzo do przodu:) poza tym zgadzam się, że Kraków to bardzo drogie miasto, i wcale niełatwo utrzymać tu trzyosobową rodzinę, nawet z dochodem ponad 4 tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×